Nie każda ankieta jest narzędziem naukowej diagnozy (cz.3)
Wielokrotnie już zwracałem na to uwagę. Przypomnijcie sobie analizę pseudonaukowej ankiety dr Joanny Gruby , która na podstawie odpowiedzi na zawarte pytania, opublikowała pseudonaukowy raport. Nabrali się na ten bubel nie tylko dziennikarze, ale także sami naukowcy, którzy ponoć ochoczo udzielali odpowiedzi na źle sformułowane pytania. Do takich osób nie trafią żadne uwagi krytyczne, gdyż - jak słusznie pisał profesor Aleksander Nalaskowski - skoro nie wiedzą, że nie wiedzą, to gdyby nawet 10, 20 czy 100 naukowców napisało, że są w błędzie, i tak będą trwać przy własnej ignorancji. Atak na krytyków niczego w tej kwestii nie zmienia, skoro nie posiada się wiedzy czy - jak to określa profesor Jerzy Brzeziński - właściwie ukształtowanej samoświadomości metodologicznej. Zostawmy te marginalia. Książka dr Beaty Cieślińskiej , jak już pisałem o wstępnych etapach projektowanej przez nią diagnozy, zawiera na szczęście i nieszczęście czytelników "narzędzia b...