piątek, 15 maja 2020

WSKAŹNIK NAUKOWEGO SUKCESU CZY MANIPULACJI?



Od szeregu lat analizuję  wskaźniki sukcesów akademickiej pedagogiki w konkursach Narodowego Centrum Nauki. Można odczytywać opublikowane wyniki z wielu stron. Nie jest bowiem prawdą, co sygnalizowałem już we wczorajszym wpisie, że mniejsza liczba dopuszczonych przez ekspertów panelu HS6 wniosków pedagogicznych do finansowania źle świadczy o stanie rozwoju naukowego polskiej pedagogiki. 

To mógłby być tego wskaźnik, gdyby postępowanie w NCN było w pełni transparentne, tzn. gdybyśmy mogli zapoznać się z pełną treścią wniosku oraz podpisanymi przez ekspertów recenzjami. Niestety, tego nie ma, a to oznacza, że można z pozanaukowych powodów wykluczać wnioski niektórych pedagogów, by osiągać pozanaukowe cele. 

Po wielu latach współpracy z NCN i rozmowach z ekspertami zaczynam rozumieć, że w grę wchodzą osobiste animozje, nieuczciwa konkurencja i powierzanie wniosków do recenzji także niekompetentnym osobom.  W związku z tym, że są one UKRYTE, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności - ani akademickiej, ani etycznej, ani prawnej. Wnioskodawcy nie mają prawa do zakwestionowania ich opinii.  

Skoro w uczelniach mamy do czynienia ze zniszczonym kodem etycznym, to jeśli ma to miejsce w panelach eksperckich NCN, to nie powinno się na to dłużej przyzwalać. Nie upominam się o finansowanie beznadziejnych wniosków, źle skonstruowanych projektów badawczych, ale niedopuszczalne są recenzje, a z takim sam się spotykałem w odniesieniu do znanych mi pracowników naukowych, w których ma miejsce absolutna kompromitacja naukowa eksperta. 

Niestety, ale finansowanie projektów via NCN pozbawione jest ścieżki odwoławczej! To jest SKANDALICZNE, że naukowiec nie może wykazać Radzie Naukowej NCN fundamentalnych błędów w ocenie merytorycznej wniosku badawczego. 

Procedura selekcyjna wniosków w NCN jest z tej perspektywy nie tylko nieuczciwa, ale też korupcjogenna. Stawiam od lat ten zarzut, ale nie mam możliwości skierowania dowodów w sprawie, bo nie ma instancji odwoławczej. Ta, którą zabezpieczyło sobie NCN, dotyczy tylko i wyłącznie procedury.

Nie mamy jednak żadnej możliwości, by sprawdzić,  czy procedura była właściwa. Chociażby dotyczy to takich kwestii, jak skierowanie wniosku na II etapie do zewnętrznego recenzenta. Skąd możemy wiedzieć, czy była to kompetentna - w sensie formalnym - osoba, czy nie? Skąd mamy się dowiedzieć, co i jak referowała w czasie posiedzenia panelu ekspertów? Czy w ogóle rozumiała, czego rzecz dotyczy?

W kolejnym wpisie odniosę się do rozdziału środków finansowych na projekty. Tu jest dopiero granda.