Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 7, 2016

Czy studentki (u-)ratują polską demografię?

Obraz
Pierwszy tydzień nowego roku 2016 nie sprzyja dydaktyce. Studenci wyjechali na długie ferie świąteczno-noworoczne. Kto powrócił po 1 stycznia w mury uczelni? Chyba tylko bezdomny? Na piątkowy wykład o 8.00 przyjechało (przyszło) może 20 osób. Po 90 min., a więc po jego zakończeniu nagle przed aulą dostrzegłem tłum. Miejsca zaczęła zajmować pierwsza setka studentów innego roku (a może tego samego?), potem druga, a na korytarzu tłoczyła się trzecia. Przywitałem się z wykładowcą mającym prowadzić zajęcia i pogratulowałem mu, że ma tak atrakcyjne zajęcia, skoro tłumy prześcigają się, kto będzie pierwszy w auli. Ten jednak szybko zdjął mnie z pantałyku i powiedział, że za chwilę będzie w auli egzamin testowy. No tak, to teraz zrozumiałem zainteresowanie obecnością akademickiej młodzieży w gmachu uczelni. Chyba też powinienem prowadzić egzaminy testowe. Przynajmniej bym ich zobaczył dwa razy w semestrze - raz w czasie pierwszego wykładu i po raz ostatni, kiedy byłby egzamin. Na pedagog...

Czy chcemy w polskiej edukacji drugiego Singapuru?

Obraz
(https://www.youtube.com/watch?v=sEn6OKsVoMs Why Education in Singapore Works) Na początku transformacji ustrojowej b. prezydent Lech Wałęsa obiecywał, że będziemy drugą Japonią. Niewiele z tego wyszło, poza plażowymi klapkami, które zalały polski rynek. Świat zachwyca się jednak nie polską, ale singapurską edukacją, która staje się dla międzynarodowych korporacji źródłem zasilania w najlepiej wykształcone do wolnorynkowej konkurencji kadry proinnowacyjne i kierownicze. Czeski pedagog Marek Lisý w swoim artykule na temat źródeł edukacyjnych "sukcesów" młodych Azjatów pisze z zachwytem. Nie ma co się dziwić. We wszystkich oświatowych badaniach porównawczych (OECD) - Czesi wypadają gorzej od polskich piętnastolatków, więc być może mają na tym tle większy kompleks. Nie przypuszczam jednak, by nasi politycy oświatowi zachwycili się singapurskimi rozwiązaniami, gdyż te są niezwykle kosztochłonne, a PiS ma teraz w planach zatroszczenie się o rodziny, o większą w nich dzietn...

Z Polakami trzeba grzecznie, kiedy czynią coś społecznie

Obraz
Im bardziej w środowisku prawicowym krytykowano Jerzego Owsiaka oraz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, tym bardziej Polacy uodparniali się na informacje, które miały na celu zdetronizowanie Organizatora i podważenie jego wiarygodności. Nie godzimy się na odebrania milionom Polaków poczucia solidarności z najbardziej potrzebującymi nawet wówczas, jeśli wymaga to poniesienia określonych kosztów. Trzeba nie znać albo lekceważyć nasza naturę, by być przekonanym, że można po dwudziestu czterech latach obrzydzić akcję łączącą Polaków wobec idei gromadzenia środków na zakup najnowocześniejszych urządzeń diagnostycznych dla szpitali dziecięcych i na potrzeby oddziałów geriatrycznych. Dzieci i starsi głosu nie mają, toteż obok tak znakomitej inicjatywy, jaką jest Świąteczna Paczka, a trafiającej do konkretnych osób, zbierano w czasie minionej niedzieli pieniądze na szlachetny cel. Na ulicach miast, miasteczek i wsi spotykaliśmy uczniów i dorosłych, którzy kwestowali na WOŚP. Byli rozp...

Dwadzieścia lat temu zaczęła gasnąć edukacja autorska w III RP

Obraz
Dokładnie 20 lat temu zgasła edukacja autorska Wiesławy Śliwerskiej . Wkrótce odchodziły z tego świata tak znakomite nauczycielki modelu konstruktywistycznego kształcenia dzieci w klasach I-III w szkolnictwie publicznym, że nie mogę nie oddać im czci i nie podtrzymać pamięci o ich wyjątkowej pracy twórczej, genialnej, zaangażowanej, innowacyjnej pracy z dziećmi, ich rodzicami i siłami społecznymi. Mam tu na myśli jeszcze: mgr Bożenę Postolską - nauczycielkę klasy autorskie w Szkole Podstawowej nr 37 w Łodzi; mgr Grażynę Górską - Dyrektorkę Szkoły Podstawowej nr 8 w Zgierzu; mgr Annę Gajewską - założycielkę w 1998 r. Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Dercu. Po jej śmierci szkoła została zamknięta. W 1999 r. przeczytałem reportaż w „Gazecie Wyborczej” o zaangażowaniu tej dyrektorki na rzecz zachowania Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Dercu (wsi usytuowanej 9 km w kierunku południowo-zachodnim od Jezioran w woj. warmińsko-mazurskim). Napisałem do tej dzielnej nauczycielki li...

Dwoistość b. ministry edukacji i szkoły bez klas(-y)? cz.2

Obraz
(szkoła bez szkoły "w budowie") W jednym z wywiadów prasowych b. ministra edukacji Katarzyna Hall mówiła: Nie straszmy dzieci szkołą! Za parę lat szkoła z klasami będzie już przeżytkiem. Chcemy wyprzedzić czas. Tak krawiec kraje, jak materii staje. Polska nie należy do światowych potęg w kreowaniu wirtualnej edukacji. Można było jednak ją zamarkować. Hall zatem przekonywała we wspomnianym wywiadzie: Nasza szkoła ma nie tylko uczyć, ale i wychowywać, uczyć samodzielności. Nie będzie planu zajęć w tradycyjnym pojęciu. Będą konsultacje z nauczycielami pełniącymi rolę przewodników, czy raczej mentorów, którzy pomogą uczniom poznać siebie, odkryć swoje zainteresowania. Program, według którego będą się uczyć, zostanie uszyty na ich miarę. Na miarę potrzeb i predyspozycji konkretnego ucznia. W istocie pomysł był znacznie prostszy, a powiedziałbym nawet - prostacki. W różnych miejscach kraju organizowano dzięki zaangażowaniu naiwnych wolontariuszy, przy likwidowanych szkoła...

Szkoły i była ministra edukacji bez klas (-y)

Obraz
Blog byłej ministry edukacji Katarzyny Hall otwiera motto z pism Janusza Korczaka oraz Anny Marii Radziwiłł . Pierwsza z zacytowanych myśli ma charakter pajdocentryczny, bowiem odwołuje się do pięknej i cenionej w pedagogice współczesnej na całym świecie humanistycznej idei poszanowania dziecka, a brzmi: Powiadacie: – Nuży nas obcowanie z dziećmi. Macie słuszność. Mówicie: – Bo musimy się zniżać do ich pojęć. Zniżać, pochylać, naginać, kurczyć. Mylicie się. Nie to nas męczy. Ale – że musimy się wspinać do ich uczuć. Wspinać, wyciągać, na palcach stawać, sięgać. Żeby nie urazić. Janusz Korczak Natomiast drugie motto wyraża odpowiedzialność polityków za ich służbę na rzecz dobra wspólnego, bowiem w słowach Anny Marii Radziwiłł - (byłej wiceminister edukacji rządów postsolidarnościowych, choć tę Solidarność zdradzających) brzmi w blogu K. Hall następująco: …człowiek, który nie czuje odpowiedzialności za kraj, grzeszy. Rodzice nauczyli mnie, że sprawy publiczne są sto r...

Wysłuchanie obywatelskie w sprawie sześciolatków (współ-)sprawców i afirmatorów haniebnej zmiany

Obraz
Nie będę w sobotę - 9 stycznia 2016 r. - w Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego (Kampus Główny ul. Krakowskie Przedmieście 26/28) na zorganizowanym przez Wydział Pedagogiczny UW, Fundacje: Przestrzeń dla edukacji; Idealna Gmina; Rozwoju Dzieci im. Jana Amosa Komeńskiego; Inicjatyw Oświatowych; Stowarzyszeń Nauczycielskich oraz Stowarzyszenie Rodzice w Edukacji - wysłuchaniu publicznym, które ma dotyczyć uchwalonej przez Sejm RP nowelizacji ustawy o systemie oświaty, określanej też mianem kolejnej ustawy o sześciolatkach. Tej ustawy jeszcze nie podpisał Prezydent, więc zaniepokojeni jej treścią obywatele zamierzają się spotkać i porozmawiać ze sobą. Oczywiście, będą rozmawiać przekonani z przekonanymi, czyli opozycja, bo nie przypuszczam, by w tym wysłuchaniu uczestniczył którykolwiek z posłów strony rządowej czy urzędnik z Kancelarii Prezydenta. Od 1989 r. prowadzę badania, kierowałem czterema eksperymentami pedagogicznymi, opublikowałem szereg rozpraw na temat koniecznych...