Czy studentki (u-)ratują polską demografię?
Pierwszy tydzień nowego roku 2016 nie sprzyja dydaktyce. Studenci wyjechali na długie ferie świąteczno-noworoczne. Kto powrócił po 1 stycznia w mury uczelni? Chyba tylko bezdomny? Na piątkowy wykład o 8.00 przyjechało (przyszło) może 20 osób. Po 90 min., a więc po jego zakończeniu nagle przed aulą dostrzegłem tłum. Miejsca zaczęła zajmować pierwsza setka studentów innego roku (a może tego samego?), potem druga, a na korytarzu tłoczyła się trzecia. Przywitałem się z wykładowcą mającym prowadzić zajęcia i pogratulowałem mu, że ma tak atrakcyjne zajęcia, skoro tłumy prześcigają się, kto będzie pierwszy w auli. Ten jednak szybko zdjął mnie z pantałyku i powiedział, że za chwilę będzie w auli egzamin testowy. No tak, to teraz zrozumiałem zainteresowanie obecnością akademickiej młodzieży w gmachu uczelni. Chyba też powinienem prowadzić egzaminy testowe. Przynajmniej bym ich zobaczył dwa razy w semestrze - raz w czasie pierwszego wykładu i po raz ostatni, kiedy byłby egzamin. Na pedagog...