Posty

Wyświetlanie postów z października 29, 2014

MEN-skie "kwiatki"

Obraz
MEN-skie kwiatki, czyli wpadki. Te zdarzają się każdemu z nas, niemalże w każdej instytucji, ale jeśli ktoś jest wynagradzany za to, to już jest śmieszne i żałosne zarazem. Kilka przykładów: (źródło: IMG_27659880250762.jpeg) Na stronie MEN czytam: Do końca listopada, bezpłatnie przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej można oglądać wystawę poświęconą historii gmachu przy Al. Szucha 25. Czyżby od grudnia trzeba było za to płacić? Czy może tej wystawy już nie będzie? *** Ministra prezentuje się w podróżach po polskich szkołach zawodowych jak mammma mia: Mam dobrą wiadomość: mamy kolejne pieniądze unijne do zagospodarowania. Mam nadzieję, że dobrze je wykorzystacie. *** Ministra edukacji narodowej przyznaje, że także jej rząd niszczył , burzył szkolnictwo zawodowe . Teraz to ona okaże się tym ministrem, który je odbuduje. Jak stwierdziła w czasie jednej z przedwyborczych wizyt: W wielu miejscach w Polsce jest oczekiwanie na odbudowę szkolnictwa zawodowego. *...

Mistrzowskie kształtowanie kultury matematycznej uczniów via fotoedukację

Obraz
W ub. tygodniu miało miejsce na Wydziale Nauk Pedagogicznych Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej kolokwium habilitacyjne adiunkt z Uniwersytetu Szczecińskiego pani dr MAŁGORZATY MAKIEWICZ , która na podstawie bogatego dorobku naukowego, dydaktycznego i organizacyjnego uzyskała stopień naukowy doktora habilitowanego w dziedzinie nauk społecznych w dyscyplinie pedagogika. A przecież jako już samodzielny pracownik naukowy nie jest z wykształcenia pedagogiem tylko matematykiem. Piszę o tym, by przeciąć krążące po kraju utyskiwania niektórych dydaktyków przedmiotowych (geografów, fizyków, informatyków, historyków, chemików, filologów itd.) na to, że nie mają możliwości habilitowania się w Polsce na podstawie dorobku z zakresu dydaktyki szczegółowej, w związku z czym rzekomo muszą emigrować na Słowację. Nie muszą, jeśli ich badania mają charakter naukowy, a nie metodyczny, stricte dydaktyczny, popularnonaukowy, jeśli spełniają kryteria poprawności metodologicznej. ...

W tym roku pożegnaliśmy

Obraz
Wyjątkowego pedagoga społecznego i socjologia wychowania z Instytutu Pedagogiki Wydziału Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu - profesora zwyczajnego dr. hab. Ryszarda Borowicza , współzałożyciela i redaktora naczelnego kwartalnika "Kultura i Edukacja"; autora kilkunastu monografii naukowych poświęconych głównie problematyce oświaty i nierównościom społecznym w środowisku wiejskim. Profesora zwyczajnego dr. hab. Janusza Plisieckiego pracownika naukowego Wydziału Pedagogiki i Psychologii UMCS w Lublinie, b. kierownika Zakładu Pedagogiki Kultury Instytutu Pedagogiki UMCS, autora 12 monografii i 176 artykułów na temat roli sztuki w życiu młodzieży oraz filmu i współczesnej kultury. Znakomitego teoretyka wychowania - warszawskiego pedagoga/fenomenologa dra hab. Stanisława Rucińskiego , em. profesora Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Pedagogicznego, wykładowcy w Salezjańskim Instytucie Wychowania Chrześcijańskiego w Warszawie oraz profesora w Wyż...

Pamiętamy o tych, którzy odeszli

Obraz
Pamiętam o nauczycielkach wczesnej edukacji, które poświęciły swoje życie, pasję, miłość tak bliskim, jak i dzieciom, swoim uczennicom i uczniom oraz ich rodzicom, koleżankom i kolegom z rady pedagogicznej. Pamiętam o tych, które dzieliły się swoją wiedzą, doświadczeniami, pomysłami z uczestnikami ich warsztatów, spotkań, konferencji. To one, w wielu przypadkach mniej znane szerokiej opinii publicznej, zmieniały sens i wartość edukacji w szkolnictwie publicznym, w wielkich aglomeracjach miejskich, małych miasteczkach, w wiejskich szkółkach nadając im swoje autorskie oblicze. Dzięki nim wielu rodziców uwierzyło, że szkoła publiczna może być środowiskiem także ich życia, poszanowania ich opinii, dzielenia z nimi trosk, obaw i radości, wzajemnego wsłuchiwania się w pojawiające się problemy i ich rozwiązywania. Wspólnie z dziećmi oddane zawodowej pasji nauczycielki zmieniały rodzicielskie czy koleżeńskie uprzedzenia, negatywną pamięć do szkoły czyjegoś dzieciństwa, do nauczycieli wyzbyt...

Czy "Holy Wins" przezwycięży "Halloween"?

Obraz
Jak informuje Wikipedia : " Halloween – zwyczaj związany z maskaradą i odnoszący się do święta zmarłych, obchodzony w wielu krajach w wieczór 31 października, czyli przed dniem Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym . Odniesienia do Halloween są często widoczne w kulturze popularnej, głównie amerykańskiej. Halloween najhuczniej jest obchodzony w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Mimo że dzień nie jest świętem urzędowym, cieszy się po święcie Bożego Narodzenia największą popularnością[1]. Święto Halloween w Polsce pojawiło się w latach 90. Głównym symbolem święta jest wydrążona i podświetlona od środka dynia z wyszczerbionymi zębami. Inne popularne motywy to duchy, demony, zombie, wampiry, czarownice, trupie czaszki itp." Zbliża się jedno z najważniejszych, a zarazem najboleśniejszych Świąt, w naszym kraju, jakim jest Święto Zmarłych. Tymczasem w polskich przedszkolach i szkołach coraz silniej zadomawia się obcy kulturowo zwyczaj, który poprzedz...

MEN w ruchu

Obraz
Kiedy dziennikarze ogólnokrajowej prasy podnieśli w artykule kwestie braku boisk i sal gimnastycznych w wielu szkołach, przypomniała mi się słynna wypowiedź b. propagandzisty PRL - Jerzego Urbana, że "rząd się wyżywi". Istotnie. Każdy rząd, czy to w PRL, czy w III RP nie tylko dobrze się wyżywi, ma zapewnioną opiekę zdrowotną bez jakichkolwiek kolejek do najlepszych specjalistów, ale też ... zatroszczy się o własne zdrowie i kondycję fizyczną członków rodzin. Redaktorki "Dziennika. Gazeta Prawna" piszą: Dopóki jest ciepło, dzieci mają zajęcia na boisku, kiedy pada deszcz, lekcji WF nie ma, bo brakuje sal. Nie ma boisk, nie ma sal gimnastycznych. Za to wszędzie jest za dużo klas 818 szkół , czyli prawie 8 proc. skontrolowanych w ubiegłym roku przez Główny Inspektorat Sanitarny, w ogóle nie jest przygotowanych na prowadzenie zajęć wychowania fizycznego. Wielu rodziców zna ten problem z relacji swoich dzieci. Pamiętamy, jak to 11 grudnia 2013 r. ministra edukacj...

Wszyscy czytamy wybitny doktorat z nauk o zarządzaniu

Obraz
Od kilku tygodni toczy się w Internecie , prasie i telewizji, ale także na Uniwersytecie Warszawskim debata publiczna na temat obronionej dysertacji doktorskiej przez prezesa Business Centre Club (BCC) Marka Goliszewskiego . Tytuł tej wiekopomnej dysertacji brzmi: "Wpływ sposobu organizacji dialogu społecznego na efekty gospodarcze". Nie ukrywam, że gdyby ta praca miała być przedmiotem otwarcia przewodu, a nie jego zamknięcia, to jej autor wraz z promotorem nie mieliby żadnych szans w Radzie Wydziału mojej Akademii na zatwierdzenie jej tytułu. Wystarczy przejrzeć tę pracę , a nie trzeba być absolwentem studiów z nauk o zarządzaniu, by dostrzec fundamentalny błąd, na jaki kilkadziesiąt lat temu zwracali mi uwagę metodolodzy i logicy z Uniwersytetu Łódzkiego. Jest nim mianowicie - niezbadanie przez doktoranta wpływu , chyba że traktuje on ów proces na zasadzie "badania" wpływu księżyca na ciążę mszyc ? Pogratulować. Nie wypowiadam się merytorycznie, gdyż nie jes...