Posty

Wyświetlanie postów z lutego 7, 2018

Nauczycielska niesamorządność

Obraz
Na początku lat 80. XX wieku pojawiła się opozycyjna wizja Samorządnej Rzeczypospolitej, która zaowocowała w środowisku oświatowym m.in. ideą tworzenia zawodowego samorządu nauczycieli, upatrując w nim szansę na wewnętrzną odnowę etyczną tego środowiska i przełamanie monopolu państwa w zakresie inicjatyw reformatorskich czy złamanie totalitarnych, centralistycznych form sprawowania władzy. Myślenie samorządowe, choć jakże ważne u podstaw głębokiej transformacji ustrojowej państwa, to jednak w tamtych latach nie miało szans na urzeczywistnienie w praktyce jako, że społeczny ruch odnowy Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” musiał jako pierwszy zaistnieć w ówczesnych realiach Polski, przygotowując przedpole do emancypacyjnych dążeń różnych grup pracowniczych, w tym i nauczycieli. Tworzenie niezależnego, samorządnego związku zawodowego „Solidarność” w szkołach i strukturach administracji oświatowej przesłoniło zatem w tamtych latach istotę pełnej autonomii środowis...

Pedagogika bezwstydu polityków

Obraz
Od dłuższego czasu politycy wszystkich partii: od prawicy do lewicy używają w metaforycznej stylistyce określenia " pedagogika wstydu ", które tak silnie przenika do świadomości społecznej, że jeszcze trochę i każdy pedagog będzie musiał wstydzić się z powodu swojej profesji albo misji. Pedagogami są jednak wszyscy, podobnie jak lekarzami czy psychologami, bo przecież każdy zna się na wychowywaniu innych, leczeniu ich lub terapeutyzowaniu. Po co komu wiedza, studia, lektury, badania, skoro można bez jakiegokolwiek przygotowania kogoś pouczyć lub doradzić mu w sprawach zdrowia cielesnego, psychicznego, a nawet umysłowego. Studenci pytają, o co chodzi z tą pedagogiką wstydu? Co to jest za pedagogika? Czy w ogóle jest taka pedagogika? Dlaczego wstyd został doklejony do pedagogiki albo pedagogika do wstydu? Jeśli zajmować się negatywnymi uczuciami istot ludzkich, to raczej powinno się mówić o psychologii wstydu. Gdyby zaś chcieć rozpatrywać ów emocjonalny fenomen w znaczen...

Czy profilaktyka to nauka?

Obraz
Napisała do mnie zaangażowana w profilaktykę pedagogiczną adiunkt, która od lat zajmuje się profilaktyką zachowań ryzykownych dzieci i młodzieży . Jak stwierdza, jej zainteresowania mają w większym stopniu wymiar praktyczny niż naukowy. Zastanawia się nad przyczynami, dla których nie znajduje wśród pedagogów poparcie dla działań naukowych w obszarze tzw. profilaktyki społecznej. Profesorowie, z którymi rozmawiała na temat „naukowych podstaw” profilaktyki twierdzili albo, że nie ma czegoś takiego jak profilaktyka, albo, że nie jest ona nauką, albo, że nie można tworzyć substytutu dla wychowania. Porusza zatem ciekawy problem, nad którym - przyznaję - sam specjalnie się dotychczas nie zastanawiałem. Z mojego doświadczenia akademickiego wynika, że profilaktyką zawsze zajmowali się albo specjaliści od pedagogiki społecznej, albo /i pedagogiki resocjalizacyjnej. W gruncie rzeczy jednak profilaktyka jest następstwem natężenia w określonym środowisku błędów wychowania, których rozprze...

Bycie nauczycielką jako spełnienie własnych marzeń

Obraz
Bardzo lubię pracować ze studentami studiów niestacjonarnych, gdyż zdarzają się w śród nich refleksyjni nauczyciele. Płacąc za studia oczekują jak najwyższej jakości zajęć, ale też wiele wymagają od siebie. Nie jest im łatwo pogodzić studiowanie z własną pracą zawodową, prowadzeniem domu, który jest dla nich jeszcze jednym "etatowym zajęciem". Ciekawe, że nie wszyscy wybierają studia nauczycielskie jako kierunek pierwszego wyboru. Przytoczę poniżej swobodną wypowiedź nauczycielski-studentki, w której odpowiadała na pytanie - Co znaczy dla współczesnego nauczyciela MYŚLEĆ JAK PEDAGOG? W treści wypowiedzi wprowadziłem zmiany, dzięki którym zachowana jest pełna anonimowość. Niech inspiruje do wymiany myśli, opinii czy stanowisk innych. Pominąłem dużą część wstępną, w której autorka odwołuje się do literatury pedeutologicznej. W tym miejscu najważniejsze są jej osobiste refleksje: "Nauczyciel powinien przede wszystkim posiadać pasję w tym co robi. W dzisiejszych czasac...

Sześciosłowy profesora pedagogiki

Obraz
O twórczości artystycznej - malarskiej i literackiej prof. dr. hab. Janusza Kirenki - dziekana Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie miałem już okazję wielokrotnie pisać w moim blogu. Tym razem jednak zaskoczył mnie kolejnym rodzajem literackim, którego edycję zilustrował własnymi obrazami. Tajemnicę tytułu publikacji pod tytułem "Sześciosłowy" (Lublin 2017) odsłania przed czytelnikami Danuta Kurczab w swoim " Przedsześciosłowiu " wskazując na siedemnastowieczne pochodzenie tej miniatury poetyckiej, którą cechuje mistrzowska zwięzłość, lapidarność oraz aforystyczna mądrość. Jak stwierdza: "Nie należy więc lekceważyć form pozornie niepozornych, do których zaliczają się i te współczesne sześciosłowy. Ich twórca narzucił sobie wyjątkowo rygorystyczne ograniczenie: "Trzy wiersze/sześć słów/Nic więcej". Ten samoustanowiony reżim nie wydaje się dla niego wędzidłem (...) przypuszczam, że ta spartańska ...

Prof. Andrzej K. Koźmiński jest niezadowolony z projektu ustawy 2.0

Po upowszechnieniu projektu zmian w Prawie o szkolnictwie wyższym nie milkną krytyczne wobec niej głosy. Posłowie PIS twierdzą od kilku miesięcy, że ten projekt to jest zmiana w stylu Platformy Obywatelskiej z 2011 (prof. B. Kudryckiej) tylko o wiele gorsza. Projektu Ustawy nie ma jeszcze w Sejmie, ale wojna o jej ostateczną treść zaczyna narastać. Minister Jarosław Gowin jest tak zachwycony stanem planowanych reform i zapisami ustawowymi, że nie zamierza zgodzić się na zmianę chociażby jednego przecinka. W mediach ujawniają się lobbyści. Jednym z nich jest profesor Andrzej K. Koźmiński , ekonomista, profesor zarządzania, współtwórca Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Jak stwierdza w jednym z wywiadów - ten projekt nie wpłynie na rzeczywistą zmianę statusu o polskiej nauki, z czym absolutnie się zgadzam, gdyż ustawa nie przewiduje większych środków. Przewidywany budżet na najbliższe kilka lat mający osiągnąć 1,8 proc. PKB jest stanowczo za niski. Z takim budżetem nie mamy s...

Co słychać w sesji egzaminacyjnej?

Obraz
Sesja egzaminacyjna ma swoje plusy i minusy tak dla studiujących, jak i ich nauczycieli akademickich. Każdego roku zastanawiam się nad tym, w jakiej formie powinienem przeprowadzić egzamin po 28 godzinach wykładów, żeby sprawdzić, czy studenci pedagogiki zostali przynajmniej pobudzeni do głębszej refleksji na temat polityki oświatowej w naszym kraju. Z wykładu na wykład przywoływałem im różne publikacje z socjologii edukacji, filozofii polityki, psychologii polityki a nawet ekonomii polityki, by zrozumieli, że to, co ma miejsce w polityce oświatowej sektora publicznego w naszym kraju nie jest wyalienowane od czynników społecznych, gospodarczych, administracyjno-prawnych i psychologicznych. Trzeba patrzeć na to w miarę możliwości z różnych stron, by dostrzec, zrozumieć i zaakceptować lub zakwestionować procesy, które bezpośrednio dotyczą naszych dzieci. Niestety, ale to dzieci młodzież pozbawione do osiemnastego roku życia praw do samostanowienia stają się beneficjentami lub ofiaram...