sobota, 14 lutego 2015

Pedagodzy specjalni o polityce dyskryminacji, także osób niewidomych


(fot. Z wystawy prac Stanisława Trzeskowskiego w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie)


W dn. 24 lutego br. odbędzie się w Warszawie posiedzenie Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN, które zostanie poświęcone zarówno kształceniu pedagogów specjalnych w naszym kraju, jak i pedagogice specjalnej jako subdyscyplinie w naukach pedagogicznych. Analizy problemów dokona prof. dr hab. Iwona Chrzanowska, członek KNP PAN a zarazem profesor Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu.

Komitet otrzymał też z upoważnienia Pani Joanny Wrony, Dyrektor Departamentu Zwiększania Szans Edukacyjnych MEN, do konsultacji założenia kompleksowych zmian przepisów dotyczących edukacji uczniów niepełnoprawnych. Jest to projekt realizowany w ramach PO KL "Sprawne konsultacje społeczne w Ministerstwie Edukacji Narodowej" a współfinansowany z Europejskiego Funduszu Społecznego. Konsultacje prowadzone są od lutego do kwietnia 2015 roku w formie badań społecznych, warsztatów i konferencji. Szczegółowe informacje w tym zakresie zamieszczone zostały na stronie internetowej Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Zachęcam do włączenia się do dyskusji. Tymczasem przewodniczący Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym Grzegorz Kozłowski pisze, że z inicjatywy Kancelarii Prezydenta RP ma miejsce projekt wykreślenia z Kodeksu wyborczego zapisu, dającego osobom niewidomym, posługującym się pismem brajla, możliwość samodzielnego, anonimowego (czyli tajnego) oddawania głosu w wyborach. Co gorsza, okazało się, że projekt nowelizacji ustawy – Kodeks wyborczy, w której jednym z punktów jest propozycja wykreślenia artykułu 40a, trafił już do Sejmu.

Aktualne brzmienie art. 40a. jest następujące:

§ 1. Wyborca niepełnosprawny może głosować przy użyciu nakładek na karty do głosowania sporządzonych w alfabecie Braille'a.

§ 2. (uchylony).

§ 3. Państwowa Komisja Wyborcza po zasięgnięciu opinii ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego, określi, w drodze uchwały, wzory nakładek na karty do głosowania sporządzonych w alfabecie Braille'a, kierując się możliwością praktycznego zastosowania tych nakładek przez wyborców niepełnosprawnych.


Zdziwienie i sprzeciw budzą przesłanki podane w uzasadnieniu do wniosku przygotowanego przez Kancelarię. Likwidacja nakładek to ewidentny „krok wstecz” jeżeli chodzi o stosowanie w naszym kraju zapisów niedawno ratyfikowanej przez Prezydenta RP Konwencji, z których wynika obowiązek państwa poszanowania konstytucyjnych praw także tej grupy obywateli.

Oto najistotniejsze fragmenty uzasadnienia zmiany:

Prawo wyborcze określające tryb wyłaniania ciał przedstawicielskich jest fundamentem funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego oraz gwarancją realizacji wielu norm, zasad i wartości konstytucyjnych, w tym istotnych praw i wolności obywateli. Celem dokonanej w 2011 r. kodyfikacji prawa wyborczego było wprowadzenie wyczerpującej regulacji zagadnień wyborczych w jednym „kodeksowym” akcie prawnym. Takie działanie ustawodawcy miało zapewnić zniwelowanie nieuzasadnionych różnic pomiędzy trybami elekcji poszczególnych ciał przedstawicielskich, jak również – poprzez kodeksową formę aktu – doprowadzić do stabilizacji tej gałęzi prawa.
(...)
Dotychczas art. 40a ustawy – Kodeks wyborczy gwarantuje wyborcy niepełnosprawnemu możliwość głosowania w każdych wyborach przy użyciu nakładek na karty do głosowania sporządzonych w alfabecie Braille'a. W projekcie zaproponowano uchylenie tego przepisu. Wprowadzenie – co do zasady – stosowania jednostronicowych kart z zarejestrowanymi listami kandydatów w wyborach proporcjonalnych wyklucza utrzymanie takiej gwarancji z powodu niemożności unifikacji rozmiaru jednostronicowej karty do głosowania w skali całego kraju. Pomimo szeroko zakrojonych działań, mających na celu umożliwienie i ułatwienie głosowania wyborcom niepełnosprawnym, nakładki w alfabecie Braille’a – nie spełniły swojej roli. Zaobserwowano znikome zainteresowanie tej grupy wyborców udziałem w głosowaniu (w roku 2010 było to zaledwie około 800 osób w całym kraju). Wskazać trzeba również na koszty (koszt druku kart do głosowania wzrósł w skali kraju z 22 mln zł w 2010 r. do 74 mln zł w 2014 r., dodatkowo koszt wytworzenia nakładek w alfabecie Braille’a wyniósł 0,5 mln zł).


Likwidując nakładki państwo polskie daje osobom niewidomym "czytelny" i jednoznaczny sygnał: „jesteście obywatelami drugiej kategorii”. Tymczasem w 2011 r. nakładki dla osób niewidomych i niedowidzących były w wyborach parlamentarnych zastosowane po raz pierwszy. Wyborcy zamierzający głosować w lokalu wyborczym przy ich użyciu musieli tylko zgłosić to do wójta (ustnie, pisemnie, telefaksem lub w formie elektronicznej). W zgłoszeniu wyborca był obowiązany jest wskazać właściwy dla niego obwód głosowania. W dniu wyborów obwodowa komisja wyborcza wraz z kartą do głosowania miała obowiązek wydania wyborcy niepełnosprawnemu, na jego prośbę, nakładkę na kartę do głosowania. Po oddaniu głosu wyborca zwracał ją komisji obwodowej.

COFAMY SIĘ W TROSCE O OSOBY NIEWIDOME?

Co na to pedagodzy specjalni? Czy mamy andragogów specjalnych, którzy zajęliby głos w tej sprawie?