Posty

Wyświetlanie postów z kwietnia 10, 2013

Znaczenie pedagogiki religii w Zjednoczonej Europie

Obraz
Uczestniczyłem wraz z JM Rektorem prof. ChAT Bogusławem Milerskim i dr Joanną Koleff-Pracką wczoraj w ramach wieloletniej kooperacji Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie z Evangelische Hochschule Freiburg w Niemczech w seminarium prowadzonym w formie dyskusji „okrągłego stołu”, które zostało poświęcone roli edukacji religijnej w dzisiejszej Europie. Niemieccy studenci nie byli do niego specjalnie przygotowani. Prof. Dr. Dirk Oesselmann (fot.2) zachęcał do dyskusji. W tej właśnie uczelni prowadzone są studia licencjackie i magisterskie na kierunku Religionspädagogik/Gemeindepädagogik . W ramowych zajęciach uczestniczyli studenci II semestru tego kierunku studiów, którzy nie są przygotowywani do katechizacji, ale uczą się z perspektywy teologii, jak i innych nauk społecznych oraz humanistycznych dostrzegania i rozwiązywania problemów ludzkich w społecznościach parafialnych i związanych z nimi instytucjami. (fot. 3 - Studenci pedagogiki religii na seminarium - I...

Zastrzyk miliardów EURO na szkolnictwo wyższe

Obraz
ale …nie w Polsce, tylko w Niemczech. W Niemczech zdano sobie sprawę z tego, że w wielu krajach, jak np. nasz, liczba studiujących zaczyna powoli spadać, toteż trzeba wziąć pod uwagę procesy imigracyjne. Od wielu lat w kraju naszych zachodnich sąsiadów radykalnie wzrasta odsetek studiujących, obejmując każdego roku przyrost ponad 50%. Szacuje się, że w 2015 r. liczba rozpoczynających studia wyższe w Niemczech wyniesie o 300 tys. więcej, niż miało to miejsce w 2011 r. Wśród zainteresowanych istotną rolę zaczynają odgrywać studenci zagraniczni, przy czym dwie trzecie stanowią Polacy, Węgrzy i Czesi. Decyzją Konferencji Ministrów Kultury Krajów Związkowych do 2018 r. wzrośnie budżet na szkolnictwo wyższe z 2,7 mld. EURO na 4,4. Niezależnie od tych środków jeszcze każdy Kraj Związkowy (Land) otrzyma dofinansowanie na utrzymanie kształcenia szkół wyższych na jego terenie. Decyzja ta wcale nie jest tu przyjmowana z entuzjazmem, bowiem już przestrzega się przed zbyt małą liczbą miejs...

Szczególne rozstania i „Suche łzy” po śmierci słowackiej profesor pedagogiki

Obraz
W oczekiwaniu na wejście na pokład samolotu linii Lufthansa z Warszawy do Frankfurtu nad Menem otrzymałem telefonicznie bardzo przykrą wiadomość, że zmarła prof. dr hab. Anna Nezdobova-Tokarova z Uniwersytetu Preszowskiego na Słowacji. Była klasycznym andragogiem, pedagogiem społecznym, a w ostatnich latach poświęciła się badaniom naukowym i kształceniu kadr w zakresie pracy socjalnej. Od połowy lat 80. XX w., kiedy pracowała jako doktor w Katedrze Andragogiki na ówczesnym, zamiejscowym Wydziale Filozoficznym w Preszowie Uniwersytetu w Koszycach, nawiązała bezpośrednią współpracę z Katedrą Pedagogiki Społecznej i Katedrą Teorii Wychowania Wydziału Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego. Dzięki temu łódzcy naukowcy i studenci mogli wyjeżdżać na Słowację, do gościnnego Preszowa, by zapoznać się nie tylko z poziomem pedagogicznych badań z dziedziny nauk społecznych w tym kraju, ale także by prowadzić wspólnie ze słowackimi studentami dwutygodniowe obozy naukowe. Każdego roku wyjeżd...

Koniec nauczycielskich koleg(i-)ów ?

Projekt założeń do nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych, który wprowadzi zmianę w ustawie z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz.U. nr 95, poz. 425 z późn. zm.) przewiduje likwidację do 2015 r. kolegiów nauczycielskich. Już uczelnie publiczne zlikwidowały kolegia językowe. Teraz przyszedł czas na dalszy etap "ukrytej" prywatyzacji szkolnictwa wyższego w Polsce, który polega na pozbyciu się finansowania z budżetu państwa kolegiów nauczycielskich. Minister nauki i szkolnictwa wyższego, na wniosek urzędów marszałkowskich, będzie mógł włączyć kolegium nauczycielskie, nauczycielskie kolegium języków obcych oraz kolegia pracowników służb socjalnych do uczelni wyższych. Aby uniknąć likwidacji, kolegia mogą przekształcić się w państwową wyższą szkołę zawodową. W sytuacji jednak, gdy na kierunkach nauczycielskich i pedagogicznych kształci w kraju już ponad 110 wyższych szkół prywatnych i publicznych jest raczej mało realne, by w wielkich miasta...

Doktoranci pedagogiki w kończącej się dobie vacatio legis

Obraz
Nie zazdroszczę sytuacji, w jakiej znaleźli się dzisiejsi doktoranci, którymi są - w jednostkach akademickich o pełnych prawach akademickich - najczęściej młodzi ludzie, absolwenci studiów II stopnia. Jedni trafiają do uczelni publicznych z takimi uprawnieniami w sposób naturalny. Najczęściej kończyli na tym samym wydziale studia magisterskie z pedagogiki a promotor ich pracy dyplomowej zachęcił ich do kontynuowania na studiach III stopnia własnego rozwoju zorientowanego na naukową karierę. Inni, a jest ich znacznie mniej, trafili na studia doktoranckie w wyniku znalezienia oferty konkursowej o rekrutacji postanowili sprawdzić, czy mają jakieś szanse na włączenie się do życia akademickiego w sposób już profesjonalny. Te dwie grupy studentów mają najczęściej bardzo wysoką motywację do pracy nad sobą, do samokształcenia i sprawdzenia własnych możliwości i kompetencji dydaktycznych, pisarskich oraz badawczych. Są też tacy, którzy traktują studia doktoranckie jak przedłużenie "...

Podróże kształcą...

Ze względu na pełnione funkcje w środowisku akademickim bardzo dużo jeżdżę po kraju. Ostatnio także pociągami. To, co ma miejsce w polskich kolejach (czy one są jeszcze polskie?), woła o pomstę do nieba. Warunki i usługi, jakie oferuje klientom PKP Intercity SA w pociągach ICC i EIC, są na tak niskim poziomie, że jedyne, co jest wysokie, to koszty przejazdu. Nie one mnie jednak martwią i oburzają zarazem, bo w końcu przejazd w ramach służbowej delegacji i tak jest refundowany, tylko fakt, że w cenie biletu oferuje się pasażerom brud, smród i ubóstwo. Zasady obsługiwania klientów zmieniają się prawdopodobnie wraz z wymianą kolejnych ekip sprawujących w odpowiednich spółkach władzę i nadzór. Nie ma ani władzy, ani nadzoru, bo ten troszczy się zapewne o wysokość gaży, jaka mu przysługuje z racji „politycznej poprawności”. Nie tylko kolejarze powinni strajkować, ale przede wszystkim utrzymujący te spółki pasażerowie. Jechałem wczoraj z Warszawy do Poznania eurointercity „Fredro” (poc. ...

Odsłona fałszywej troski MNiSW o studentów

W krajach Unii Europejskiej dofinansowywane są podręczniki akademickie ze środków publicznych, o ile ich nakłady nie przekraczają 1500 egzemplarzy. Stanowi to oczywistą i uzasadnioną proceduralnie formę opieki państwa nad sferą edukacji. Tak jest we wszystkich krajach UE, tylko nie w Polsce w wyniku zaniedbań ze strony MNiSW. Polska skorzystała z odpowiednich procedur akcesyjnych (art. 88 ust. 3 Traktatu WE) na dofinansowanie podręczników akademickich w latach 2004-2006, uzyskując akceptację na wydatkowanie z budżetu państwa środków na ten cel. Tak tez się stało. Kto aplikował o takie środki, otrzymał dofinansowanie, a było to w okresie dzisiaj ocenianym negatywnie. Czyżby w tej kwestii te oceny były słuszne? Z dniem 1 stycznia 2007 r. polski rząd wnioskował do UE o przedłużenie terminu na realizację tego programu do 31 grudnia 2012 r., uzyskując stosowną akceptację. Ba, minister B. Kudrycka - przejmując po PiS resort, powinna kontynuować proces wspomagania polskiej nauki w tej właś...