Posty

Wyświetlanie postów z lutego 6, 2020

Jak (nie) pozwolić utrącić doktoranta. Kazus dydaktyczny dla studiujących prawo

Obraz
Niektórzy prawnicy stają się mistrzami w pseudonaukowych grach niszczenia młodych naukowców tylko dlatego, że większość członków rady wydziału (dzisiaj tworzą rady dyscyplin naukowych) o określonym światopoglądzie wykorzystuje swoje - jak ktoś to trafnie nazwał w przypadku patologii - folwarczne relacje do odrzucenia wniosku komisji doktorskiej o nadanie stopnia naukowego doktora komuś o przeciwstawnej duchowości. Doktorant napisał bardzo dobrą dysertację, a recenzenci wystawili mu za nią pozytywne recenzje. Komisja doktorska przyjęła obronę pracy doktorskiej i rekomendowała radzie jednostki wniosek o nadanie stopnia naukowego doktora w dyscyplinie naukowej, jaką jest prawo. Wynik głosowania w komisji nie był jednogłośny, bowiem 6 profesorów było ZA, 1 – był PRZECIW, a 3 się wstrzymało. Nie ulega jednak wątpliwości, że 6 ZA w stosunku do 1 PRZECIW to mimo wszystko wyraźne poparcie dla doktoranta. Na szczęście we wspomnianej tu jednostce (danych nie ujawniam, bo nie ma takiej potr...

Co tam słychać na wojence polityków oświatowych?

Obraz
Wszystko zależy od tego, gdzie się przyłoży ucho. Nie ulega wątpliwości, że minister Dariusz Piontkowski realizuje polityczne zamówienie na kontynuowanie radykalnych oszczędności w szkolnictwie publicznym. Ostatnie lata, jak wylicza ekspert od finansowania oświaty dr Bogdan Stępień - to nie tylko milionowe braki w nakładach na subwencję oświatową dla jednostek samorządu terytorialnego, ale i utrzymywanie nieprawdopodobnie skandalicznie niskiego poziomu płac dla nauczycieli. Skoro rząd reprodukuje żenująco niskie płace, to niech nie narzeka na opór wobec pseudoreform szkolnych, gdyż te dodatkowo są nieracjonalne i pseudodydaktyczne. W polityce oświatowej zaczyna dominować totalne lekceważenie nauki na rzecz sygnalizowania i wprowadzania rozwiązań, które prowadzą polską edukację do głębokiego kryzysu. Już "przełknęło" społeczeństwo patologiczną degradację efektywności kształcenia podwójnego rocznika w szkołach ponadpodstawowych w wielkich miastach, ale z końcem roku szkoln...

Po co nam ten Oskar?

Obraz
Za kilka godzin być może okaże się, że film fabularny Jana Komasy "Boże Ciało" zdobędzie najwyższe trofeum w sztuce filmowej na świecie uzyskując Oskara za najlepszy film międzynarodowy. Nie przypuszczam, by miał szansę na takie wyróżnienie, skoro nie był jeszcze dystrybuowany w USA. W Polsce też nie można tego filmu obejrzeć, gdyż trudno jest znaleźć kino posiadające film J. Komasy w swojej ofercie. Tymczasem w mediach nakręcany jest od początku stycznia jakiś amok wokół filmu, który w istocie niesie z sobą niezwykłe przesłanie potrzeby wiary w świecie dewaluowania najwyższych wartości. Utwór powstał w Polsce podzielonej na wiele części, w tym także tej epatującej od pięciu lat zdumiewającą wrogością, nienawiścią wobec Kościoła katolickiego, duchownych, sióstr zakonnych a nawet ministrantów. Po co ta nagroda, po co Oskar w naszym kraju, po co Kościół, po co Boże Ciało, po co religijne święta, skoro doczekaliśmy się czasów, w których tak lewo-, jak i prawoskrętni wzm...

To nie recenzent ma tłumaczyć się z negatywnej recenzji czyjegoś doktoratu, habilitacji czy wniosku na tytuł naukowy

Ktoś zamieścił w Facebooku rysunek: profesor (1980) - doktor (1990) - redaktor (2000) - pati z Fejsbuka (2010), który świetnie ilustruje sytuację, do jakiej zmierzają ignoranci ze stopniami naukowymi. Coraz częściej spotykamy się w Sekcji Nauk Humanistycznych i Społecznych Centralnej Komisji Do Spraw Stopni i Tytułów z odwołaniami doktorów lub doktorów habilitowanych, którzy usiłują w swoich odwołaniach kwestionować recenzentów. Rzecz jasna nie kierowali swoich uwag krytycznych po otrzymaniu informacji o składzie komisji habilitacyjnej czy o pięciu recenzentach wyznaczonych do oceny osiągnięć naukowych na tytuł profesora. Skądże znowu! Oświecenie pojawiło się wówczas, kiedy wpłynęły od niektórych członków komisji habilitacyjnej czy recenzentów opinie negatywne. Nawet i to by tolerowali, gdyby nie fakt, że jednostki akademickie dysponujące uprawnieniem do nadawania stopni naukowych ośmieliły się odmówić nadania stopnia doktora habilitowanego czy nie poparły wniosku o rekomendowanie...

Wrocławskie Stowarzyszenie Wychowawców ogłosiło konkurs na pracę magisterską

Obraz
W tym roku ma miejsce piąta edycja Ogólnopolskiego Konkursu WROCŁAWSKIEGO STOWARZYSZENIA WYCHOWAWCÓW - na najciekawszą pracę magisterską z zakresu pedagogiki . Patronat honorowy nad Konkursem objęli: Dolnośląski Kurator Oświaty, Dyrektor Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Wrocławskiego - dr hab. Alicja Szerląg Profesor Uniwersytetu Wrocławskiego. Partnerem konkursu jest Polski Instytut Przedszkoli Leśnych, a patronat medialny nad Konkursem objęło czasopismo "Forum Oświatowe" (Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego). Z ogromną przyjemnością informuję o tym Konkursie, gdyż ma on - w moim przekonaniu - szczególne walory, z którymi rzadko spotykamy się w innych dyscyplinach naukowych, a mianowicie: 1. Ogólnopolski zasięg Konkursu sprawia, że jest on rzeczywiście otwarty na poszukiwanie i docenienie najlepszych prac dyplomowych dla absolwentów studiów pedagogicznych. Takich konkursów jest niewiele w naszym kraju; 2. Organizatorzy wskazują na dziedzinę badań pedagogicznych, kt...

Wyniki wyborów do komitetów naukowych - ściśle tajne przez poufne

Obraz
Wpłynęła z Polskiej Akademii Nauk odpowiedź na zapytanie publiczne dotyczące wyników wyborów do komitetów naukowych. Jak skomentował to jeden z wybranych członków KNP PAN: 1. Nie jesteśmy jako profesorowie osobami publicznymi tylko prywatnymi (jak np. szewcy, murarze, kelnerzy, szatniarze itp- przy całym należnym szacunku dla tych zawodów- natomiast wszyscy inni (np. urzędnicy) to wyższa kasta funkcjonariuszy publicznych... ze szczególnym wyróżnieniem kanclerza PAN...) ; 2. Komitety PAN nie mają żadnego wpływu na życie publiczne, a więc są zbędnym balastem na okręcie flagowym PAN, który dumnie płynie po oceanie (nie)wiedzy. Może dlatego, że ich członkowie to zbiory towarzyskie prywatnych kolesiów... 3. To tylko władza PAN (Jak jakiś TK) decyduje, co się nam należy, a co nie, a zwyczaje, obyczaje, tradycja, kultura akademicka a przede wszystkim prawo nie mają znaczenia... Prawo natomiast służy wyłącznie władzy i ona ma tylko moc jego interpretacji... Nasuwa się tu tylko...

Płace w systemie oświatowym i szkolnictwie wyższym wciąż będą na żenująco niskim poziomie

Obraz
W dn. 16 stycznia 2020 r. obradowała Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży rozpatrując i opiniując dla Komisji Finansów Publicznych rządowy projekt ustawy budżetowej na rok 2020. Nie ma szans na podwyżki płac w oświacie publicznej. Doszło zatem do takich paradoksów, o jakich informują m.in. łódzcy samorządowcy, że sekretarka w szkole podstawowej osiąga wyższe wynagrodzenie od dyrektora szkoły. Nie przewidziano istotnych podwyżek. Tymczasem, jak twierdził w jednym z wywiadów łódzki poseł Tomasz Trela: jednostki samorządu terytorialnego dokładają rocznie do zadań oświatowych 27 mld. zł. Tylko na same podwyżki płac musiały wydać w ub. roku 3 mld., a otrzymały z budżetu państwa zaledwie 1 mld. zł. Szef łamiącego ubiegłoroczny strajk nauczycielski związku zawodowego "Solidarność" - p. Ryszard Proksa nie uczestniczył w obradach Sejmowej Komisji i nie protestował przeciwko tak niskiemu budżetowi na rok 2020. Nikt z tzw. sił społecznych nie zabrał głosu. Przewodnicząca Komisji m...