Bezobjawowa decentralizacja polskiego szkolnictwa, czyli kto podtrzymuje mit o decentralizacji
Dodaj podpis Bardzo trudno jest przekonać zachodnich uczonych, że nie możemy dokonywać badań porównawczych między ustrojami szkolnymi, skoro są one osadzone w znacząco odmiennych strukturach politycznej determinacji. Znacznie wcześniejszymi od Anny Zalewskiej destruktorami polskiego szkolnictwa byli Mirosław Handke oraz premier Jerzy Buzek, bowiem załatwili sobie, swoim partyjnym kolesiom rozwiązania pozwalające na czerpanie korzyści z upozorowania decentralizacji polskiej oświaty . Niestety, rzekomi badacze ze stopniami naukowymi przez lata utrzymywali, a inni bezmyślnie za nimi to powtarzają, że w Polsce mamy decentralizację oświaty. Tymczasem ustrój szkolny wcale nie jest zdecentralizowany, a szkoły i przedszkola nie są autonomicznymi podmiotami, w których profesjonalnie przygotowani do zawodu nauczyciele mogliby realizować podstawy programowe kształcenia ogólnego. Nie ma decentralizacji , gdyż nadal mamy w Polsce system centralistyczny, o czym wie każdy naucz...