(źródło: Fb)
Zanim rozpocznie się rok szkolny przedstawiam częstochowski wierszyk, który jest pochodną przejęcia się niestrawnymi posiłkami:
Była środa, wcześniej wtorek
W karcie dań jest podwieczorek.
Do posiłku siadła gruba
konsumentka, IQ zguba.
Danie to jest niepotrzebne,
gdy emocje są zbyt wredne.
Lepszy jest niż podwieczorek
ziaren prawdy pełen worek.
Ingrediencje są zepsute,
więc kompromitują butę
tych, co danie serwowali
które śmierdzi już z oddali.
Na co komu takie danie,
które wciąż serwują dranie,
trując innych zakłamaniem,
jadem, fałszu omamianiem.
Od lat wielu blog prowadzę.
z podwieczorkiem nie przesadzę,
wolę na posiłki przerwę,
by do pracy zdobyć werwę.
Niech swój fałsz serwuje gruba,
zakłamana w sieci zguba
intelektu i etosu
pozbawiona prawdy sosu.
W karcie dań na podwieczorek
oferuje myśli chore,
które pewnie trzeba znieść,
choć wolimy zdrowo jeść.
Unikajmy więc posiłków
z grubych kłamstw takich osiłków.
Niechaj każdy na tym świecie
żyje w prawdzie, jak na diecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie będą publikowane komentarze ad personam