sobota, 16 czerwca 2012

Jedna czerwona kartka i dziesięć żółtych dla wyższych szkół w Łodzi

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego dało w okresie EURO 2012 pierwsze czerwone i żółte kartki niektórym wyższym szkołom prywtanym i publicznym. Jest to niewątpliwie ostrzeżenie za działanie nie fair na akademickim rynku. Czerwoną kartkę otrzymała Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Łodzi. Żółte kartki zostały pokazane aż 10 wyższym szkołom tego miasta, w tym 9 prywatnym

Nie da się rywalizować na akademickim stadionie grając na nim nie fair, gdyż w ten sposób zdradza się własnych zawodników i trenerów. Niestety, główna sędzia na akademickim boisku, jakim jest minister odpowiadającego zań resortu Barbara Kudrycka, wprowadziła w ramach reformy szkolnictwa wyższego zapis, który miał na celu m.in. wytrącenie z gry część klubów, czyli tzw. „wsp”, stosujących nieuprawnione praktyki. Dyrektywa w resorcie szkolnictwa wyższego jest coraz bardziej czytelna – najwyższy czas uporządkować akademicki rynek i informować opinię publiczną o stosowaniu fauli lub dopingu przez tych graczy, którzy inaczej interpretują obowiązujące zasady lub nie chcą ich w ogóle przestrzegać.

Resort prowadzi kontrolę „antydopingową”, przeciwdziała „korupcji”, by szkoły, których założyciele czy rektorzy działają wbrew zasadom fair play, nie mogły dalej ubiegać się o prawo do udziału w zawodach. Skutki uruchomienia systemu informacji akademickiej POL-on zaczynają wreszcie być zrozumiałe i czytelne dla opinii społecznej. Gracze, którzy z jakichś powodów nie zamierzali grać fair, po prostu są ujawniani na stronach Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Zwiększa się liczba sędziów bocznych, którzy wspomagają sędziego głównego w rozpoznawaniu fauli czy spalonego. Wczoraj aż kilka dzienników ogólnopolskich informowało o podejrzanej praktyce omijania obowiązujących standardów, pomimo wielokrotnych ponagleń i przypomnień przez resort o konieczności ich przestrzegania, jeśli chce się korzystać z dobrodziejstw publicznej pomocy.

Niektórzy założyciele i rektorzy wyższych szkół prywatnych być może zaryzykowali i podali do bazy POL-on dane, dzięki którym wykryto fakt niespełniania przez nie minimum kadrowego. W ten sposób opinia publiczna została ostrzeżona, że Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Łodzi ma zawieszone przez resort uprawnienia do prowadzenia studiów magisterskich na kierunku pedagogika. A zatem władzom tej szkoły została wręczona czerwona kartka.

Nie jest to zresztą jedyna wyższa szkoła prywatna, która została „przyłapana” na praktykach godzących w społeczność tego środowiska. Podobnie mają zawieszone prawa do kształcenia na „pedagogice”, tyle tylko że już na poziomie studiów I stopnia - Wyższa Szkoła Handlowa im. Bolesława Markowskiego w Kielcach, Uczelnia Zawodowa Zagłębia Miedziowego w Lubinie i Wyższa Szkoła Społeczno-Ekonomiczna w Warszawie. Być może, gdyby wszystkie wyższe szkoły prywatne zarejestrowały się w bazie POL-on, to lista mających zawieszone uprawnienia do kształcenia mogłaby być dłuższa. Wielu właścicieli tych „wsp” tego nie uczyniło, być może z obawy przed demistyfikacją braków (głównie kadrowych). Póki nie ma kontroli Polskiej Komisji Akredytacyjnej lub kontroli MNiSW mogą kształcić, mówiąc językiem sportowym, na tzw. antydopingu lub dzięki „kupieniu meczu”.

Także w tym tygodniu resort nauki przedstawił listę szkół wyższych, które nie dopełniły obowiązku zgłoszenia swoich studentów do wspomnianego powyżej nowego systemu informacji akademickiej POL-on. Wynik tej kontroli antydopingowej jest szokujący, skoro w samej Łodzi aż 9 wyższych szkół prywatnych i jedna publiczna - Akademia Sztuk Pięknych, nie zarejestrowały się w tej bazie, co może skutkować pozbawieniem ich studentów od przyszłego roku akademickiego budżetowej dotacji na stypendia. Tłumaczenia założycieli czy rektorów lub ich rzeczników są mało przekonujące. Paluszek i główka to szkolna wymówka. Czyżby usiłowano ominąć rejestrację, by dzięki temu móc prowadzić rekrutację na studia z ryzykiem pozbawienia jakże koniecznych dla wielu osób stypendiów? Czy może zlekceważono potencjalne, a negatywne skutki braku rejestracji w bazie? Na czarnej liście MNiSW z żółtą kartką znalazły się (szkoły, które prowadzą m.in. "pedagogikę"jako kierunek studiów są podkreślone):

1. Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi
2. Salezjańska Wyższa Szkoła Ekonomii i Zarządzania w Łodzi
3. Społeczna Akademia Nauk z siedzibą w Łodzi
4. Wyższa Szkoła Administracji Publicznej w likwidacji z siedzibą w Łodzi
5. Wyższa Szkoła Edukacji Zdrowotnej i Nauk Społecznych w Łodzi
6. Wyższa Szkoła Informatyki w Łodzi
7. Wyższa Szkoła Marketingu i Biznesu w likwidacji z siedzibą w Łodzi
8. Wyższa Szkoła Sportowa im. Kazimierza Górskiego w Łodzi
9. Wyższa Szkoła Sztuki i Projektowania w Łodzi
10. Wyższa Szkoła Turystyki i Hotelarstwa w Łodzi

Jak stwierdził rzecznik prasowy MNiSW G. Loba: "Zdecydowana większość uczelni w sposób płynny dokonała przejścia na nowoczesny elektroniczny system informacji. Na każdym etapie służymy wsparciem merytorycznym i technicznym. Uczelnie, które jeszcze mimo naszych monitów listownych i telefonicznych nie zrealizowały ustawowego zadania, muszą się liczyć z konsekwencjami. Nie chcemy jednak, żeby zaniedbanie uczelni uderzało w studentów". Resort nauki podkreśla, że przesyłał już kilkakrotnie (w grudniu 2011 roku oraz w lutym, marcu, kwietniu i maju 2012 roku) monity do spóźnionych uczelni, przypominając, że "nieprzesłanie danych budzi poważne wątpliwości co do spełniania niezbędnych warunków do prowadzenia studiów".

Pierwsza z w/w szkół sobie poradzi, bo w końcu, jako placówka publiczna i tak jest utrzymywana w dużej mierze z dotacji budżetu państwa. Pozostałe jednak, gdyby miały stracić prawo do wypłacania stypendiów swoim studentom, mogłyby ich stracić, bo zawsze lepiej jest studiować tam, gdzie jednak jest udzielana jakaś pomoc najsłabszym kapitałowo studentom. Żółta kartka jest ostrzeżeniem i daniem szansy na poprawę.


(źródła:
http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/624363,zaniedbania-czesci-uczelni-moga-pozbawic-studentow-stypendiow.html
http://www.nauka.gov.pl/szkolnictwo-wyzsze/system-szkolnictwa-wyzszego/uczelnie/uczelnie-niepubliczne/wykaz-uczelni-niepublicznych/#LODZ
http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/597315,uczelnie-z-lodzi-na-czarnej-liscie-ministerstwa,id,t.html)

21 komentarzy:

  1. cóż bycie kreatywnym menadżerem zobowiązuje i musi zostać docenione. Szkoda tylko innych, którzy przy tym utoną.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak drzewo raz się pochyli, to musi upaść. Cóż to za menager, który od dawna podcina gałęzie swojego drzewa? Jak traktuje się szkołę jak biznesową firmę, to taki jest tego efekt. Jak się zatrudnia w nej cwaniaczków do robienia kasy a lekceważy edukację i jej najważniejsze procesy, to trudno się dziwić, że matactwa nie popłacają.
    Nastąpiła odsłona prawdy.
    A pamiętacie, z jakim hukiem waliło się AHE? Gdzie jest dzisiaj jego ówczesny rektor? Spójrzcie na listę. Tylko czekać na oficjalne oświadczenia władz tych szkół. Cynizm i hipokryzja. A niektórzy zasuwali mimo braku zdrowia, poświęcali się, by wszystko szło na marne.
    Tadeusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jan Englert tak mówi o polskiej mentalności: "Polak to taki człowiek, który jak mu śmierdzi gówno na podwórku, to przerzuca je do sąsiada. Za płotem tak samo śmierdzi, ale już nie u niego". On ma galerię... tyle, że śmierdzi na zapleczu.
      Gazeta Wyborcza 16.06.s.16

      Edyta

      Usuń
    2. Ha! Jakoś mi się teraz przypomniało, jak to - przy okazji walenia się AHE - kanclerz na rozpoczęcie roku akademickiego szydziła i puchła z dumy. I naprzyjmowała z AHE wszelkich niedouków nie mających nawet podstawowych nawyków uczelnianych. W tym czasie akurat kadra wraz ze studentami wznosili się ku zasadnemu poczuciu, że zaczyna się kształtować wysoka jakość. Ale od razu wszyscy dostali po łbie stykając się z masą nowoprzybyłych. No i zaraz potem Rektor odszedł... A wtedy degrengolada powiedziała "dzień dobry", a jak jeszcze odeszli najlepsi z kadry - zadomowiła się na dobre.

      Usuń
  3. Nawet gdyby mieli Lewandowskiego na boisku, nic by nie zdziałali, bo zgniła jest struktura angażowania w drużynie "swoich", "miernych ale wiernych". Kto to widzial, zeby na boisku grali - sekretarka, pracownik techniczny, sfrustrowane cwaniaczki, niedołężni starcy, a trenera nikt na oczy nie widzi, bo ma prostatę. Jak menadżer klubu zajmuje się sobą, zakłada jakieś kluby i klubiki, byle wyprowadzić kasę, to trudno się dziwić, że jak mu w październiku wymówią siedzibę, będzie musiał grać na pożyczanym klepisku.

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  4. Góralu czy ci nie żal? Góralu wracaj do hal...

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, spójrzcie lepiej na to, co dzieje się w uniwersytecie. Moja szefowa nic nie rkbi, nic nie znaczy. Wszystko wynosi do szkoły prywatnej. Nawet jej pracownicy muszą tyrać i tu i tam. Koleżanka z innej katedry ma to samo. W prywatnych szkołach są prorektorami i wszystko mają w nosie. Tu kasa i tam kasa. To są elity? Chyba jelita.

    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  6. miałeś chamie złoty sznur...

    OdpowiedzUsuń
  7. ale im zakaz ministerstwa nie przeszkadza. na swojej stronie ciągle rekrutują
    http://www.student.pl/uczelnia/33910/wyzsza-szkola-pedagogiczna-w-lodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam, jak władze AHE, której to uczelni groziła likwidacja za przekręty, udawały, że nic się nie stało. Potem była faza tłumaczenia, że to ministerstwo jest w błędzie; następnie przyszła faza przepraszania i przyznania się do błędów.
      Ciekawe, w której fazie są wszystkie z przywołanych tu szkół?
      Asia

      Usuń
  8. w fazie orkiestra gra na Titanicu

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny mecz tylko Polacy są nieskuteczni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki trener taka przegrana, jaki menadżer i rektor, taka szkółka "wyższa"...


    Ala

    OdpowiedzUsuń
  11. Profesor od dłuższego czasu opisuje nie tylko w blogu te mechanizmy i postawy, ale my wciąż wmawiamy sobie, że nie ma racji. Kto, jak nie ci, którzy od środka poznali kulisy polskiego zarządzania wyższą szkołą przez cwaniaczków, nieudaczników, zakompleksionych arogantów, może lepiej opisywać te procesy i postawy? Dziękuję profesorowi, bo sama zrozumiałam, jak mnie wkręcano w ten nędzny projekt szkoły wyższej, akademii, uczelni, mamiąc nadziejami i rozwojem, a w rzeczywistości chodziło o wykorzystanie szansy na zgarnięcie kasy z rynku kosztem naiwnych studentów. Polacy nic się nie stało???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Wychodzi na jaw ten typowo polski menedżeryzm - prymitywizm, pazerność, nieudacznictwo i pycha. Jak mówił wczoraj kapitan polskiej drużyny Błaszczykowski- prezes PZPN zadbał o siebie i swoich kolesi, bo dla rodzin piłkarzy polskich nie było biletów na Euro. Tak samo jest w niektórych szkółkach wyższych, których nędzni intelektualnie menedżerzy, kanclerze mają przekonanie, że jak szkoła jest ich własnością, to mogą traktować ludzi jak śmieci, każdego kompetentnego zamieniać na swojego niewolnika. Nie żal tych, którzy temu się poddali, bo powinni mieć swój rozum i wiedzieć, że takie postaci się nie zmienią. To jak z alkoholikiem, będzie obiecywał, że to już ostatni raz, a i tak dalej będzie pił po kryjomu. Jak ktoś ma mentalność oszusta, kombinatora, to ona nagle się nie zmieni. Im większy sukces, tym większa buta i arogancja.
      Polacy nic się nie stało??? Nadal będziecie udawać, że w waszej szkółce wszystko jest w porządku? Bo co, bo jeszcze wam "ktoś" płaci? KTO? Komu i czemu to służy? Ile jeszcze interesików utworzy taki właściciel szkoły prywatnej, zanim ta zostanie zlikwidowana? On z tego będzie dalej żył, bez tej szkoły. Nie oszukujcie ludzi, że zależy wam na edukacji innych, że troszczycie się o naukę. Nie czynicie tego ani tu, ani tam, bo i czynić nie potraficie, jak polscy piłkarze. Pierwsza połowa meczu i owszem, ale ta druga...

      Usuń
  12. bardzo dobrze...patrzac na to jak WSP traktuje ludzi powinni ją w ogóle zamknąć !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. To nie jest tylko ta instytucja. Tak traktuje się w większości prywatnych interesów pracowników i klientów. Uśmiechają się do nich, jak ci chcą zapłacić (czesnym, pracą, lojalnością), a potem to już wynocha. Warto zatem zastanowić się, komu powierzamy swoje dobra, czy rzeczywiście warto i czy można być z tego zadowolonym. Pracowałam już u wielu i wiem, jak to jest. Jak oni tak postępują ze mną, to ja tak samo z nimi. Wyciągnę, ile tylko się da, niech płacą za moją stratę.

    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedna z w/w szkół ma wydział zamiejscowy, daleko od Łodzi. Co innego obiecywali, kiedy chcieli, żebym się zatrudniła, a co innego podpisali w umowie, kiedy już nie mogłam znaleźć sobie innej uczelni. Perfidia, hipokryzja i cwaniactwo są naczelnymi cechami prywaciarzy w akademickim biznesie. Profesor słusznie pisze o zepsuciu do szpiku kości, bo oni uczyli się menedżeryzmu na ulicy. To rzadki typ kadr, które zaprzeczają wszelkim zasadom etycznym.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja na stronie www WSP w Łodzi w ogóle nie mogę zrozumieć co oznaczają te dziwne specjalności:np.:Pedagogika wieku dziecięcego

    specjalizacje zawodowe specjalności pedagogika wieku dziecięcego: tutor, pedagog wspomagający rozwój małego dziecka, pedagog zabawy, zawodowy działacz organizacji pozarządowej, pedagog mediów i kultury, animator wypoczynku, wychowawca wypoczynku, instruktor wypoczynku

    Pedagogika szkolna

    specjalizacje zawodowe specjalności pedagogika szkolna: mediator szkolny i rodzinny, doradca zawodowy, specjalista ds. rozwoju zawodowego, pedagog ulicy (streetworker), tutor, kurator sądowy, pedagog zabawy, zawodowy działacz organizacji pozarządowej, pedagog mediów i kultury, animator wypoczynku, wychowawca wypoczynku, instruktor wypoczynku

    Pedagogika kultury fizycznej i zdrowotnej

    specjalizacje zawodowe specjalności pedagogika kultury fizycznej i zdrowotnej: pedagog zabawy, zawodowy działacz organizacji pozarządowej, pedagog mediów i kultury, instruktor form tanecznych, animator wypoczynku, wychowawca wypoczynku, instruktor wypoczynku, instruktor Nordic-Walking
    To ostatnie mnie poraziło instruktr nordic -walking?
    To moze jeszcze instruktor fizjiologicznego prawidłowego chodu...żenuaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee, takie dziwolągi ma większość wsp w Polscd. To edukavja na niby - njby wf, niby nauczyciel, niby... na aby aby.

      Piotr

      Usuń
  16. Dzwoniłam do WSP w Łodzi z pytaniem o studia II stopnia. Powiedziano mi, że rekrutować będą dopiero w sierpniu, bo sprawa jest wyjaśniana w ministerstwie.
    To ja dziękuję za takie gwarancje.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.