Posty

Wyświetlanie postów z kwietnia 4, 2013

Odsłona fałszywej troski MNiSW o studentów

W krajach Unii Europejskiej dofinansowywane są podręczniki akademickie ze środków publicznych, o ile ich nakłady nie przekraczają 1500 egzemplarzy. Stanowi to oczywistą i uzasadnioną proceduralnie formę opieki państwa nad sferą edukacji. Tak jest we wszystkich krajach UE, tylko nie w Polsce w wyniku zaniedbań ze strony MNiSW. Polska skorzystała z odpowiednich procedur akcesyjnych (art. 88 ust. 3 Traktatu WE) na dofinansowanie podręczników akademickich w latach 2004-2006, uzyskując akceptację na wydatkowanie z budżetu państwa środków na ten cel. Tak tez się stało. Kto aplikował o takie środki, otrzymał dofinansowanie, a było to w okresie dzisiaj ocenianym negatywnie. Czyżby w tej kwestii te oceny były słuszne? Z dniem 1 stycznia 2007 r. polski rząd wnioskował do UE o przedłużenie terminu na realizację tego programu do 31 grudnia 2012 r., uzyskując stosowną akceptację. Ba, minister B. Kudrycka - przejmując po PiS resort, powinna kontynuować proces wspomagania polskiej nauki w tej właś...

Dzielność INNEGO

Obraz
(fot. Otwarcia konferencji dokonuje prof. Zbyszko Melosik) Wczoraj rozpoczęła się w Obrzycku już VI Międzynarodowa Konferencja Naukowa z cyklu „ Miejsce Innego w naukach o wychowaniu ”, która w tym roku została poświęcona Innemu przestrzeni społecznej. Debatę objął swoim patronatem Komitet Nauk Pedagogicznych PAN, zaś jej organizatorem jest Wydział Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu. Jak zwykle sercem i duszą tej inicjatywy są prof. zw. dr hab. Iwona Chrzanowska – pełnomocnik Dziekana WSE UAM ds. Specjalnych Potrzeb oraz dr hab. Beata Jachimczak, prof. UAM wraz ze swoimi współpracownikami – pedagogami specjalnymi. Do Obrzycka przyjechało prawie 100 osób z całego kraju, z najważniejszych ośrodków akademickich, by podzielić się wynikami swoich najnowszych badań i rozmawiać tak o teorii, modelach, ideach, jak i rozwiązaniach praktycznych w świecie, które sprzyjają inkluzji osób określanych w prezentowanej w czasie obrad publikacji Ośrodka Rehabilitacyjno-Wychowawczego w Ustroniu mi...

"Dydaktyczne" domy publiczne

Obraz
Szef "Międzyszkolnika" podzielił się artykułem, który ukazał się w wydaniu jednego z bezpłatnych dzienników. Po lekturze nasunęła mu się refleksja, " że wkrótce tempo ukończenia szkoły będzie zależeć od szybkości łącza internetowego, a nasza praca w uczelni (lub poza nią) od tego, kto szybciej wpadnie na pomysł podobnej oferty adresowanej do studentów (proszę nie zapomnieć, że to ja go podsuwam i odwdzięczyć się procentem od zysku). ;-)". Przepraszam, że nie odwdzięczę się procentem od zysku, gdyż mój blog jest niekomercyjny, nie pobieram z tytułu jego prowadzenia żadnych tantiem. Chętnie jednak upowszechniam tę informację, bo wydaje się bardzo trafna i na czasie. Otóż w owym artykule jest mowa o tworzonej w Internecie stronie, na której uczniowie będą mogli znaleźć rozwiązania niemal wszystkich zadań z podręczników szkolnych. Wystarczy, że uiszczą opłatę abonamentową, wynoszącą drobną część ich kieszonkowego, bo 2 zł tygodniowo, a będą mogli swobodnie wejść ...

Elektroniczna Skrzynka Podawcza jako wskaźnik budowania społeczeństwa obywatelskiego

Obraz
Są już pierwsze sfery funkcjonowania administracji publicznej, która jest zorientowana na obywateli, a więc powoli zaczyna się nasze państwo cywilizować, demokratyzować. Dziesiątki tysięcy biurokratów żyje z naszych podatków. Powinni nam służyć, ale wielu, jak tylko to jest możliwe, wcale nie ma takiego zamiaru. Działające w III RP resorty edukacji oraz nauki i szkolnictwa wyższego niewiele mają wspólnego z orientacją na obywateli, gdyż niemalże każde proste zapytanie, list czy skarga są skrzętnie tam przerzucane od pokoju do pokoju, od urzędasa do urzędasa, byle tylko zbyć obywatela. Obywatel jest tu przecież kimś gorszym od centralnej władzy. Tu ciągle panuje arogancja i poczucie nadwładzy w stosunku do uczniów, studentów, nauczycieli, naukowców, bo traktuje się ich jak "więźniów w penitencjarnym systemie". To władza lepiej wie od nich, co jest dla nich dobre, toteż nie jest w tych urzędach po to, by im służyć, gdyż byłoby to obrazą dla niej, ale po to, by kontrolować, na...

Kiedy MNiSW zakończy "perwersyjne efekty automatycznego uznawania stopni naukowych" Polaków uzyskanych na Słowacji?

Obraz
O perwersyjnych efektach uznawalności stopni naukowych pisze w czasopiśmie PAN - "NAUKA" prof. dr hab. Ewa Łętowska . A pisze tak m.in.: "(...) założenie, że w każdym z krajów Unii - jako kraju demokratycznym - jakościowym poziom certyfikacji powinien być identyczny - jest idealizacyjną fikcją. Każdy nabywca chce otrzymać lepsze jakościowo świadczenia, jednak gdy sam jest sprzedawcą albo usługodawcą muszącym uzyskiwać certyfikacje, to pójdzie tam, gdzie łatwiej je osiągnąć, a umowy postara się zawierać w tym kraju Unii, który najsłabiej chroni konsumenta. " (Perwersyjne efekty automatycznego uznawania stopni naukowych w UE, Nr 3/2012, s. 29). Ciekawe, czy słowackie uczelnie wyższe pójdą śladem Uniwersytetu w Nitrze i zaczną sięgać po zagranicznych recenzentów zgodnie z obowiązującymi standardami w krajach Unii Europejskiej, a więc po profesorów o uznanej, międzynarodowej renomie, wysokiej klasy specjalistów z problematyki badawczej wnioskodawcy? Zdaje się,...

Jak czyni się z autora "Szarych Szeregów" - mitotwórcę, antysemitę i homo-(seksualnego)fila

Obraz
Jeszcze nie przebrzmiały echa uroczystości związanych z 70 rocznicą akcji Szarych Szeregów pod Arsenałem, jeszcze nie wszyscy uczniowie zdążyli przeczytać znakomity zbiór opowiadań (nie reportaży) Aleksandra Kamińskiego pt. "Kamienie na szaniec", jeszcze wspomina się w wielu drużynach i szczepach harcerskich wybitnego Polaka, patriotę, znakomitego profesora pedagogiki i historii ruchów młodzieżowych, a tu pani dr Elżbieta Janicka z Instytutu Slawistyki PAN "odkrywa" prawdę historii. Przepraszam, nie odkrywa prawdy, tylko formułuje swoje hipotezy w taki sposób, by nie było wątpliwości, że jednak coś jest na rzeczy. Autorka oskarża z pewnością charakterystyczną dla czasów, które wydawało mi się, że już nigdy nie wrócą, a jednak, że Aleksander Kamiński pisząc w 1943 r. "Kamienie na szaniec" był antysemitą, a Rudy i Zośka (za-)pewne byli gejami, tylko nikt tego do dzisiaj nie odczytał. Pani doktor ubolewa, że nigdy nie poddano książki "Kamyka" ...

Pakiet usług konferencyjno-publikacyjnych, czyli pseudoakademicki tuning

Obraz
Po co wyższe szkoły prywatne, które nie mają uprawnień do nadawania stopnia naukowego w danej dyscyplinie, organizują konferencje naukowe (oczywiście międzynarodowe (z udziałem trzech "znajomych od kielicha") w hotelu (koniecznie pięć gwiazdek) - w górach, nad jeziorem lub nad morzem, skoro są szkołami zawodowymi? Władze niektórych z nich dlatego tak czynią, bo uważają, że jest to najlepszy wskaźnik na udowodnienie prowadzenia w nich badań naukowych. Nie jest to jednak sprzeczne z ich podstawową funkcją, a więc z kształceniem do zawodu w ramach studiów I i II stopnia? Nie, bowiem Polska Komisja Akredytacyjna wymaga w toku oceny jakości kształcenia zwrócenia uwagi i dokonania oceny działalności naukowej. Eksperci PKA mają zatem oceniać coś, co być nie musi i czym nie są zainteresowani założyciele i władze tych szkół, gdyż nauka, prowadzenie badań musi kosztować, a po co na nią tracić pieniądze? Wzorem działań rządu, bo przecież przykład zawsze idzie z góry tam, gdzie c...