Posty

Wyświetlanie postów z kwietnia 12, 2012

Pedagogika i jej rodzaje

Zanim pedagogika pojawiła się wśród nauk humanistycznych jako samodzielna dyscyplina wiedzy o wychowaniu i kształceniu, musiała zostać przez kogoś poczęta (historycy wskazują tu na J.A, Komeńskiego w XVII w. i J.F. Herbarta w XIX w.), by po stadium rozwoju prenatalnego (pedagogika prenatalna) pojawić się wreszcie wśród nauk tego świata. Od chwili jej narodzin, a poród był przez cięcie cesarskie, pedagogika została poddana pierwotnej, a następnie wtórnej socjalizacji. Proces jej dyscyplinowania ukierunkowany był na to, by była posłuszna, grzeczna, milczała, jak małe dziecko, które jest rozbestwione i żąda nie wiadomo czego. Dyscyplinowanie pedagogicznego ciała naukowego wg M. Foucaulta i S. Balla to także przywoływanie jej do tego, by była w systemie dyscyplin naukowych na jego marginesie, bo ponoć jest najmłodsza, najsłabsza kulturowo (P. Bourdieu) i najbardziej cherlawa - kicha, prycha, kiedy jest krytyczna. O tym, że pedagogika jest gorsza i inna świadczy ponoć to, że jest w kr...

Najlepsza książka pedagogiczna wortalu literackiego "granice.pl" - wiosna 2012

Obraz
Nagrodę Internautów w wiosennym konkursie wortalu literackiego "www.granice.pl" otrzymała znakomita książka, wydana w Oficynie Wydawniczej "Impuls" w Krakowie pt. „ Agresja elektroniczna i cyberbullying jako nowe ryzykowne zachowania młodzieży ” autorstwa doktora Jacka Pyżalskiego , byłego pracownika jednej z wyższych szklół prywatnych w Łodzi, który odszedł z niej na znak osobistego protestu. Jak pisałem już wcześniej, książka jest merytorycznie znakomita, nowatorska, a przedstawione w niej wyniki własnych badań potwierdzają wdrażanie przez autora najwyższych standardów metodologii badań w naukach społecznych i humanistycznych. Przez najbliższe lata kolejne pokolenia badaczy będą się do nich odwoływać, gdyż nie da się pominąć tej rozprawy w dalszych studiach nad przemocą wśród młodzieży, która korzysta często w wyrafinowany sposób z nowych narzędzi komunikacyjnych. Książka stanowi pogłębioną naukową monografię problemu agresji realizowanej przez młodzież za ...

Jak ubywa nam ministra edukacji

Obraz
Z każdym tygodniem od mianowania ministra edukacji narodowej widzę, jak go (jej) ubywa, jak zanika w swoim zaangażowaniu i projektach. Nie ma się co dziwić. Poprzedniczka podłożyła "tykającą bombę z opóźnionym zapłonem" i teraz widzimy tego efekt. Jak ktoś nie jest saperem, to nie wie, jak ją rozminować? Częściowo jednak to się udaje. W końcu w tym samym resorcie nadal pracują ci, którzy w poprzedniej kadencji "tworzyli" prawo oświatowe, więc wiedzą, jak je teraz poprawić. Minister nie ma na ten temat zdania, bo słusznie, musi przemilczeć tę wstydliwą sprawę, jaką jest konieczność poprawiania tego, co zostało źle opracowane, kiedy była wiceministrem edukacji. Co to jednak za wiceministrowie, którzy nie mają żadnego wpływu na ministra? Czyżby musieli czekać, aż sami otrzymają tekę ministra, by robić to, co jest konieczne i pożyteczne zarazem? Czego by się nie dotknąć, to jest przedmiotem niezadowolenia społecznego, protestów, a nawet głodówek. Ustawa o Systemie I...

Pedagogika jest w pierwszej kolejności nauką humanistyczną

chociaż także społeczną. Wystarczy sięgnąć do historii wychowania, do dziejów tej nauki, by przekonać się, że od samego początku traktowana była jako wiedza refleksyjna i normatywna o wychowaniu i kształceniu innych. W Podręcznej Encyklopedii Pedagogicznej pod redakcją dra Feliksa Kierskiego, która została wydana w 1925 r. we Lwowie i Warszawie hasło Pedagogika jest w swej zasadniczej części następujące: PEDAGOGIKA - (...) Określana potocznie jako nauka o wychowaniu, traktuje pedagogika o celach wychowawczych i środkach, zmierzających do urzeczywistnienia owych celów. Odpowiada na pytania: do czego należy dążyć w wychowaniu i jak się należy zabierać do realizowania ideału wychowawczego, i z tej racji bywa przeważnie pojmowana, jako nauka normatywna. "Pedagogika ogólna jest nauką normatywną, jak logika czy etyka. Jej zadaniem jest wykazanie najogólniejszych ideałów wychowawczych, które winny być wcielone w czyn" (...). Normatywny charakter pedagogiki podkreśla również Zarze...

Pedagodzy w wyborach rektorskich 2012

Zakończyły sie już wybory rektorów uniwersytetów na nową kadencję 2012-2016. Postanowiłem przyjrzeć się temu, jaki był w nich udział profesorów uniwersyteckich i tytularnych reprezentujących dyscyplinę "pedagogika". W tej kadencji wpisaliśmy się słabiej, niż w poprzedniej, gdyż w latach 2008-2012 rektorami było dwóch profesorów tytularnych pedagogiki: Jerzy Nikitorowicz (Uniwersytet w Białymstoku) i Józef Górniewicz w Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Ten pierwszy nie mógł juz kandydować, gdyż ma za sobą dwie pełne kadencje (lata 2005-2008 i 2008-2012), natomiast Józef Górniewicz "przegrał" możliwość kontynuowania swojej kadencji z rywalem, którym został prof. Ryszard Górecki. Ten bowiem otrzymał 202 głosy, w stosunku do 188 naszego profesora. Jest to zaskoczeniem, gdyż rektor-elekt kierował już tą uczelnią przez trzy kadencje(!), a więc mamy powrót do władzy poprzedniego, wieloletniego rektora tej uczelni. Jedynym pedagogiem wśród tegorocznych kandyd...

Stręczycielstwo dyplomowe

Obraz
Portali oferujących w Internecie gotowce jest mnóstwo. Można wybierać i przebierać w ofertach, nie wiedząc nawet, kto kryje się za wirtualnym murem pseudo edukacyjnej firmy. Nikt się nam nie podpisze, nie poda swojego numeru telefonu, dopóki nie zamówimy konkretnego tematu, nie określimy własnych oczekiwań, a raczej - naszego promotora pracy dyplomowej czy naukowej i nie wpłacimy koniecznej kwoty. Wszystko to dzieje się z przyzwoleniem prawa, a więc także władzy i polityków. Czyżby byli oni zainteresowani tym, by w polskim społeczeństwie jego oświecenie było efektem dokonanego zakupu w sieci? Już nie potrzebujemy wykwalifikowanych kadr, mądrych, samodzielnie myślących, kreatywnych i uczciwych Polaków? Godzimy się na to, by ktoś jak najszybciej dorobił się na czyjejś głupocie, lenistwie, braku motywacji, cwaniactwie, nieudolności? Jak sądzicie, dlaczego władze polskiego państwa: od strony lewej przez centrum po prawą, od 20 lat nie przeciwstawiają się procederowi ewidentnego i coraz ...

Apel naukowców Uniwersytetu Warszawskiego

w sprawie Smoleńskiej katastrofy po raz kolejny potwierdza, jak lekceważy się polskich naukowców w tym kraju i to z Uniwersytetu Warszawskiego, który zajmuje pierwsze miejsce w akademickich rankingach. Po co władzy badania naukowe, których wyniki mogłyby być dla niej niewygodne? Naukowcy warszawskiej Alma Mater piszą: Polska nauka ma obowiązki względem społeczeństwa polskiego, obowiązki, w których nikt jej nie może wyręczyć. Bezpośrednio po katastrofie smoleńskiej śledztwo prowadzono, jak powiedział były premier p. Włodzimierz Cimoszewicz, tak jakby była to sprawa włamania do garażu na Pradze. Teraz, po dwóch latach, ta ocena wydaje się niezasłużonym komplementem. Nie wykonano oczywistych procedur, nie przedstawiono wyników badań kinematycznych i laboratoryjnych, unika się jak ognia konfrontacji z wynikami niezależnych badań naukowych, za to ogłasza się domniemania, nawet bez żadnych podstaw, licząc na naiwność lub/i brak wiedzy obywateli. Nie ma to nic wspólnego z metodologią naukow...