Posty

Wyświetlanie postów z marca 2, 2011

Edukacyjne cienie

Obraz
Kobiety dla Polski. Polska dla Kobiet - to hasło przewodnie nie tylko dzisiejszego Święta Kobiet, ale Stowarzyszenia Kongres Kobiet, które w dniu wczorajszym ogłosiło, że powołało Gabinet Cieni. W jego składzie znajdują się w randze oponentek do obecnych, jak i przyszłych ministrów - wybitne, a znane z życia gospodarczego, społecznego i politycznego w naszym kraju i poza jego granicami kobiety. W Gabinecie Cieni znalazły się: • Premier - Danuta Hübner • Wicepremier, Minister Rozwoju Przedsiębiorczości i Innowacyjności - Henryka Bochniarz • Wicepremier, Minister Rozwoju Regionalnego i Spraw Wewnętrznych - Teresa Kamińska • Minister ds. Równości Płci i Przeciwdziałania Dyskryminacji - Małgorzata Fuszara • Minister Finansów - Maria Pasło-Wiśniewska • Minister Spraw Zagranicznych - Jolanta Kwaśniewska • Minister Edukacji, Nauki i Sportu - Magdalena Środa • Minister Energii, Środowiska i Rolnictwa - Lena Kolarska-Bobińska • Minister Pracy i Spraw Socjalnych - Henryka Krzywonos-Strycharska •...

Środowiskowa ocena polskiego szkolnictwa wyższego

Obraz
Wypowiadających się na temat kondycji szkolnictwa wyższego w kraju jest wielu, podobnie jak na temat oświaty. Już nikogo nie dziwi fakt, że oprócz prowadzonych głównie przez socjologów, ekonomistów i politologów diagnoz czy ekspertyz, do społeczeństwa zupełnie nie docierają opinie ani naukowców zajmujących się pedagogiką szkoły wyższej, ani władz Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego czy Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk. Pedagodzy muszą zatem bardziej zmagać się z komentowaniem czy reagowaniem na publikacje tych, dla których szkolnictwo wyższe jest jedynie jednym z wielu przedmiotów badań. Dobrze, bo mają do niego właściwy dystans, gorzej kiedy uzasadnieniem metodologicznym formułowanych tez i ocen jest stwierdzenie, że ich źródłem są jedynie wypowiedzi prasowe, na konferencjach, seminariach i na forach intenetowych, które ukazały się w okresie ostatnich kilku lat. Jak twierdzi Jerzy K. Thieme: Ponieważ te wypowiedzi wyjmuję z kontekstu i podaję według mego, siłą rzec...

Zespół ujawniania w szkolnictwie wyższym nagannych praktyk

Obraz
W dn. 15 lutego został powołany przez minister szkolnictwa wyższego i nauki Zespół do Spraw Dobrych Praktyk Akademickich. W jego składzie znaleźli się znani naukowcy - filozofowie, etycy, socjolodzy, kardiochirurg, mikrobiolog, fizyk ciała stałego, prawnicy (specjalistka w zakresie prawa własności intelektualnej oraz prawa administracyjnego), literaturoznawca i prowadzący od 9 lat na łamach „Forum Akademickiego” dział – „Z archiwum nieuczciwości naukowej” - dr Marek Wroński. Do zadań Zespołu należy: 1. formułowanie opinii i wniosków w sprawach dotyczących naruszania dobrych praktyk w nauce i szkolnictwie wyższym; 2. prowadzenie prac związanych z określeniem zasad dobrych praktyk w nauce i szkolnictwie wyższym, w tym zasady przejrzystości w recenzowaniu prac naukowych, prac doktorskich, prac habilitacyjnych i wniosków o przyznanie środków finansowych na badania naukowe lub prace rozwojowe oraz ograniczających naruszanie dobrych praktyk akademickich; 3. opiniowanie i analizowanie propoz...

Doktor – „święta krowa”

Obraz
Do wyższej szkoły prywatnej ma przyjechać zagraniczny stypendysta. Odpowiedzialny za współpracę z zagranicą prorektor zwraca się z prośbą do jednej z wykładowczyń ze stopniem doktora, by sprawowała nad nim opiekę. Przez ostatnich 5 lat nie pełniła żadnych funkcji, nie przyjmowała żadnych dodatkowych zadań. Nieliczna kadra etatowa jest już przepensowana. Każdy ma po kilka różnych zadań dodatkowych, niezależnie od tego, że także wysokie obciążenia dydaktyczne. Świeżo wypromowana doktor nauk pedagogicznych odmawia jednak przyjęcia roli opiekuna. „Przykro mi – stwierdza - ale nie będę mogła podjąć się opieki nad tym gościem. Po pierwsze nie znam żadnego języka obcego (ciekawe, jak została dopuszczona do obrony rozprawy doktorskiej?), a w tym roku, po raz pierwszy w życiu podjęłam się prowadzenia jednej grupy seminarium magisterskiego. Związane z tym prowadzenie kilkunastu prac magisterskich, to już jest dostateczne dla mnie wyzwanie. Ponadto, poza pełnym obciążeniem godzinowym, zajmuję...

Akademicki dairyman, czyli niedocenione ZERO

Obraz
To taki drugoetatowy cwaniaczek, który potrzebny jest do minimum kadrowego. Najczęściej ma stopień doktora habilitowanego. Kiedy złożył sprawozdanie za lata 2005-2010, jego osiągnięcia okazały się „imponujące”, i to dla niego, rzecz jasna, bo nie dla szkoły, w której „pracuje”. Jedyna rubryka, jaką potrafi i może w nim wypełnić, to liczba zrealizowanych godzin dydaktycznych, choć tak jak inni nauczyciele akademiccy jest zobowiązany do pomnażania dorobku naukowo-badawczego. Tym jednak się nie dzieli, bo przecież musi czymś się wykazać w swoim podstawowym miejscu pracy, jakim jest uniwersytet. Tam wprawdzie nie ma tego dużo, ale zawsze coś. A w drugim miejscu pracy, w wyższej szkole prywatnej, w poszczególnych rubrykach swojego sprawozdania z pracy naukowo-badawczej odnotował, co następuje: Opracowanie skryptu (autorstwo) - nie, czyli ZERO Redakcja skryptu - nie, czyli ZERO Publikacje popularno-naukowe: - nie, czyli ZERO Opracowanie pomocy dydaktycznych (film dydaktyczny, materiały do ...

Zarządzanie prywatną szkołą (także wyższą) oraz kształceniem w niej przez budowanie i niszczenie więzi

Obraz
Warto, jak sądzę podyskutować o tym, co takiego wydarzyło się w polskim szkolnictwie prywatnym, i to nie ma znaczenia, czy dotyczy to szkolnictwa podstawowego, gimnazjalnego, ponadgimnazjalnego czy wyższego, że coraz częściej wstrząsają nim kryzysy i skandale?? Co sprawia, że tylko nieliczne z prowadzonych placówek wpisują się w najwyższe standardy nie tylko kształcenia, ale i budowania kultury organizacyjnej i pedagogicznej? Jak to jest możliwe, że od ponad dwudziestu lat wstrząsają nami kolejne skandale właśnie w tym sektorze edukacji? Moim zdaniem odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Tylko nieliczni właściciele – założyciele tych placówek oświatowych i akademickich czynią edukację i naukę swoim priorytetem, wyróżnikiem jakości, by była ona rozpoznawalna nie dlatego, że jest w niej tanio, łatwo i przyjemnie, że można niejako „kupić” sobie dyplom, załatwić zaliczenie, egzamin, sprawdzian, ale że jest to instytucja, w której dla dobra jej uczniów/studentów stawia się jej kadrze...