piątek, 27 września 2019

Benefis Janusza Moosa - pedagoga z pasją i immanentną wiarygodnością


Kiedy poproszono mnie o krótki adres z okazji pięknego Jubileuszu dyrektora Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego w Łodzi – Janusza (Jana) Grzegorza Moosa, jakże drogiego mi Przyjaciela, którego pasja życia dla innych i profesjonalizacji polskiej edukacji jest czymś niepowtarzalnym w dziejach naszej oświaty, miałem świadomość, że ma to być krótka forma wypowiedzi. Jak tu pisać niewiele o tak wielkiej postaci? Szczególnie mam tu na uwadze nieprawdopodobny wkład J. Moosa w rozwój i innowacyjność kształcenia zawodowego w tych wszystkich typach placówek, które służą przygotowywaniu młodych pokoleń do wejścia na rynek pracy oraz do samorealizacji i zawodowego spełnienia.

Żaden podmiot, żadna instytucja i oświatowa władza nie są w stanie odmówić dzisiejszemu Jubilatowi wyjątkowego zaangażowania, bezprecedensowego oddania swoich analiz, rozpraw, projektów, raportów, ale i osobistej empatii, wrażliwości moralnej czy poczucia odpowiedzialności za stan naszego szkolnictwa. Jubilat w pełni zasłużył na najwyższe wyrazy uznania i szacunku całym swoim dotychczasowym życiem i pracą. Nie jest łatwo uchwycić szczególny wymiar tak pięknej biografii i dokonań Dyrektora ŁCDNiKP jako OSOBY-INSTYTUCJI, PASJONATY z autentyczną charyzmą i cudownym, a jedynie pozornym chaosem publikacji i dokumentów wypełniających po brzegi półki w Jego własnym gabinecie.

Przywołam w tym miejscu najważniejsze dokonania Drogiego Jubilata:

- inżynier magister elektryk, był wicedyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Łodzi przez ponad 7 lat w niezwykle trudnym okresie transformacji ustrojowej, bo od 1.09.1989 do 31.10.1996 r. Właśnie w tym czasie WODN-y spełniały kluczową, bo ekspercką i wspomagającą rolę dla oddolnych innowacji nauczycieli w szkolnictwie publicznym;

- od 23 lat jest dyrektorem Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, niepowtarzalnej w swej strukturze, funkcjach i dokonaniach samorządowej placówce oświatowej;

- jest niezwykle aktywny społecznie w Stowarzyszeniu Dyrektorów i Nauczycieli Centrów Kształcenia Praktycznego, którego jest prezesem od 1990 r. To już prawie 30 lat przewodniczenia tak ważnemu środowisku kadr oświatowych w kraju;


- w okresie transformacji ustrojowej był członkiem Zespołu Doradczego przy ministrze edukacji narodowej (1999-2002), członkiem Komitetu Redakcyjnego biuletynu Improve, a w latach 1989-2000 kierował jako naczelny najważniejszym dla szkolnictwa zawodowego ogólnopolskim periodykiem „Szkoła Zawodowa”. Muszę tu odnotować z wdzięcznością, że właśnie na łamach tego czasopisma udostępnił mi miejsce na prezentowanie współczesnej myśli pedagogicznej, jej najnowszych nurtów i kierunków, co wcale nie było tak dobrze widziane w systemie wychodzącym z monistycznej, ortodoksyjnej ideologii kształcenia;

- jest autorem kilkuset artykułów, w tym także monograficznych rozpraw pod redakcją lub współredakcją, jak m.in. „Liceum Techniczne” (red.1996), „Kształcenie w zawodzie szerokoprofilowym” (red. 1998); „Nauczycielski Zespół Postępu Pedagogicznego w szkolnictwie zawodowym” (współred. 1999); „Organizacja procesu kształcenia prozawodowego w liceum profilowanym” (2002); „Model standardów kwalifikacji zawodowych”, „Kształcenie modułowe w szkolnych systemach edukacji zawodowej” (2001); „Organizacja procesu kształcenia prozawodowego w liceum profilowanym” (2002); „Modelowanie kształcenia modułowego” (2002); „Edukacja społeczeństwa informacyjnego” (red. 2004); „Innowacje pedagogiczne w praktyce edukacyjnej” (2006); „Przemiany w edukacji zawodowej w kontekście relacji szkoła-rynek pracy” (2017). Z rozpraw J. Moosa korzystają przedstawiciele nauk społecznych, jak socjologia, praca i polityka socjalna, politologia, ekonomia, zarządzanie, pedagogika.


Warunkiem bycia nauczycielem nauczycieli jest kontynuacja własnej edukacji oraz dyscyplina bycia sobą w relacjach z innymi. Janusz Moos kształcił się ustawicznie po ukończonych studiach na Politechnice Łódzkiej zaliczając kolejno kursy pedagogiczny dla nauczycieli szkół zawodowych, studia podyplomowe w zakresie zarządzania oświatą, studia podyplomowe w zakresie organizacji zarządzania systemami edukacji informatycznej oraz uzyskując kwalifikacje edukatorskie, międzynarodowe certyfikaty „Pełnomocnika ds. Zarządzania Jakością” i „Menedżera Jakości”.

Trudno byłoby znaleźć wśród co najmniej doktorów nauk pedagogicznych drugiej, tak twórczej i zaangażowanej w upowszechnianie wiedzy naukowej dla kształcenia nauczycieli i wspomagania zmian oświatowych autora-pedagoga-edukatora. Nie bez powodu był też wykładowcą Wyższej Szkoły Umiejętności Pedagogicznych i Zarządzania w Rykach oraz stałym współorganizatorem Międzynarodowych Konferencji Naukowych „Edukacja alternatywna – dylematy teorii i praktyki” w latach 1992-2009. Uczestniczył w pracach nad standardami kwalifikacji zawodowych będąc jednym z dwóch polskich ekspertów do spraw standardów kwalifikacji zawodowych w 1995 roku.

Stworzył koncepcję nowego typu szkoły - LICEUM TECHNICZNEGO (1994-1995) oraz koncepcję kształcenia modułowego i „synektycznego” w szkole policealnej nowego typu na podbudowie liceum technicznego oraz dla szkół eksperymentalnych. W 2002 roku kierował pracami nad modelem kształcenia w liceum profilowanym i programami kształcenia w 14 profilach. Upowszechnił w edukacji szkolnej metodę projektów, uczenia się poprzez wykonywanie zadań zawodowych, model dydaktyki konstruktywistycznej, integrację różnych podmiotów edukacyjnych dla potrzeb wspierania szkół, doradztwa zawodowego i różnicowania czasu osiągania kwalifikacji zawodowych.

Dyrektor J. Moos jako pierwszy w Polsce doprowadził w ŁCDNiKP w Łodzi do zarządzania jakością zgodnie z wymaganiami normy ISO 9001:2000 i jako pierwszy otrzymał dla tej instytucji tytuł Inwestor w Kapitał Ludzki, powtarzając ten sukces w minionym roku jako jedyny w sektorze oświatowym. O niezwykle wysokich standardach zarządzania i stworzenia wyjątkowego zespołu nowoczesnych edukatorów, doradców i promotorów myśli oświatowej świadczą liczne akredytacje i certyfikaty, jak m.in. „Certyfikat Szafirowego Wawrzyna” w ramach konkursu Lider Zarządzania Zasobami Ludzkimi za wybitne osiągnięcia we wszystkich obszarach Zarządzania Zasobami Ludzkimi oraz trzykrotne zdobycie „Szafirowej Statuetki” w powyższym konkursie. To także zdobycie certyfikatu Akredytacji Instytucji Szkoleniowej, jaka jest przyznawana przez Polską Sieć Kształcenia Modułowego, potwierdzając tym samym spełnienie kryteriów jakości w zakresie projektowania, realizacji oraz ewaluacji modułowych programów kształcenia i szkolenia modułowego.


Kreator innowacji, mistrz pedagogii, uskrzydlony własną wyobraźnią, niespokojny duchem, z mocnym kręgosłupem moralnym, walczący o innych, ale i lojalnie realizujący powinności urzędowe Mistrz dydaktyki współczesnej - zawsze wyprzedzał kolejne ekipy władzy pomysłami, które przyprawiają je o palpitację serca. Tak władze samorządowe wszystkich opcji politycznych, jak i nadzór pedagogiczny w wymiarze krajowym oraz regionalnym nie są w stanie nadążyć za niepokornym wobec status quo, ale i absurdów, patologii czy instytucjonalnych dysfunkcji Nauczycielem Nauczycieli. Stał się dla innych „zwierciadłem” pasji, inicjacji i wirtuozerii oświatowej, koncertowo reprezentując tradycję, kulturę szkoły i kształcenia, a zarazem ożywiając ją nowymi ideami, finezyjnie zaprojektowanym podejściem eksperymentalnym w dydaktyce przedmiotowej, zawodowej.

Potrafi nasycać edukację szkolną różnicą, która ma uczynniać, a więc uruchamiać procesy zmian nie tylko w treściach, ale i ich nadawcach czy odbiorcach, przez co nie zawsze spotykał się ze zrozumieniem czy akceptacją różnych podmiotów oświatowych. Ambicją J. Moosa nie było pozyskiwanie wiernych wyznawców własnych projektów, lecz raczej nauczycieli gotowych jego intuicje i myśl weryfikować czy rozwijać w praktyce oraz odrzucać z niej to, co jest błędne czy mało skuteczne. Sprężenia pasji i namiętności w procesie kształcenia i doskonalenia zawodowego nauczycieli uwypukla Jego pedagogiczny etos i agos.



Organizując kolejne kursy, szkolenia czy konferencje zmagał się niejako z pospolitością, masową przeciętnością części kadr nauczycielskich pozorujących misję edukacyjną, gdyż nie znosi banału oraz ostentacyjnego nieuctwa. Jest dziedzicem klasyki i tradycji kulturowej, ale zarazem nie znosi administracyjnie wytwarzanej pustki duchowej, pułapek fikcji i blokad rozwojowych polskiego szkolnictwa. Doskonale wie, że postęp nie dokonuje się automatycznie z mocą odgórnie sterowanych przez MEN zmian.

Janusz Moos jest dwukrotnym laureatem Nagrody Miasta Łodzi, wyróżniony Odznaką „Za Zasługi dla Miasta Łodzi”, siedmiokrotnie doceniany nagrodą Ministra Edukacji Narodowej, odznaczony m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Medal Uniwersytetu Łódzkiego „Universitatis Lodziensis Amico”. Otrzymał tytuł Profesjonalnego Menadżera Województwa Łódzkiego i wiele nagród krajowych oraz wyróżnień branżowych za profesjonalizm najwyższej rangi.

Dokonania J. Moosa budzą ogromny podziw i uznanie w całym kraju, także w środowisku akademickim, bowiem od początku transformacji ustrojowej RP współtworzy z uczonymi UŁ konferencje naukowe i projekty wspomagające studentów i nauczycieli akademickich w doskonaleniu kompetencji zawodowych. Należy do tych liderów kierowniczych kadr polskiej oświaty, którzy swoim poświęceniem i działaniami nowatorskimi stają się liderami nowoczesności.
Jeśli miałbym przekonać kogoś do tego, co to znaczy umiłowanie pracy, jak wygląda imperium myśli twórczej, dlaczego w pedagogicznej aktywności tak samo ważny jest - jak dla wybitnego lekarza, architekta czy prawnika - warsztat własnej pracy umysłowej, którego nie da się zamknąć w katalogu z plikami tekstowymi czy nawet wideo na pulpicie służbowego komputera, to zaprosiłbym go do gabinetu Janusza Moosa oraz przylegającej do niego salki konferencyjnej. Właściwie, mógłbym tam spędzić miesiące, by zaczytywać się w pracach Jego współpracowników, doradców, konsultantów, naukowców i twórczych nauczycieli. Oba pomieszczenia są swoistego rodzaju miejscem pamięci i ochrony pedagogicznej twórczości oraz dziesiątek tysięcy godzin pracy dokumentacyjnej, oświatowej oraz związanej z odpowiedzialnym kierowaniem wyjątkową, bo jedyną tego rodzaju placówką w skali naszego kraju.

Mógłbym określić Jego gabinet mianem „Ogrodu świata pedagogicznego nowatorstwa”, bowiem w nim kiełkują - za sprawą Jubilata - oryginalne rozwiązania dydaktyczne dla szkolnictwa zawodowego. „Ogród” jest przecież miejscem szczęśliwym, środowiskiem rozkoszowania się pięknem i mądrością, łączących je zarazem z korzyściami dla polskiej edukacji i jej najważniejszych podmiotów. Jubilat potrafi w wyjątkowy sposób łączyć troskę codzienną, profesjonalizm i najdalsze marzenia o lepszej, innej edukacji.

Janusz Moos zestroił Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego we wspólnotę, która wytwarza dobra dla polskiej edukacji, w tym przede wszystkim dla młodych pokoleń i ich nauczycieli. Niech nikt tej wspólnoty nie zniszczy. Tak znakomity ZESPÓŁ tworzy się latami.


Jubilatowi zadedykowałem limeryk:

Konstruktywizm jest nowym wyzwaniem

choćbyś nie wiem, jak wielkim był draniem

Bądź jak Janusz aktywny,

pomysłowy, wyrywny,

a obdarzy cię nowym zadaniem.


W Muzeum Miasta Łodzi (Pałac Poznańskiego) zgromadziło się prawie 200 osób - przyjaciele, byli uczniowie, współpracownicy z różnych okresów pracy zawodowej, byli kuratorzy oświaty i przedstawiciele obecnych władz samorządowych, kandydaci do Sejmu, ale także najbliżsi Jubilatowi członkowie Rodziny.


Wspomnieniom, wywiadom, podziękowaniom nie było końca. Każdy mógł też wpisać się do Księgi Pamiątkowej w przerwie między znakomicie poprowadzoną uroczystością a poczęstunkiem. Wspaniały artysta - piosenkarz i kompozytor, założyciel i Prezes Stowarzyszenia „Studio Integracji” - Krzysztof Cwynar był z nami online i zaśpiewał ze swoimi podopiecznymi piosenkę o hipertrofii serca.



Przybyli na BENEFIS elektronicznie odpowiadali na pytania związane z charakterystycznymi dla J. Moosa zwrotami i pojęciami, które nie dla każdego są zrozumiałe. Rozwiązanie krzyżówki poniżej:


Wszyscy zaśpiewaliśmy - skomponowaną i napisaną na tę okazję - piosenkę p.t. "Spotkajmy się w Centrum" (tekst: Tomasza Misiaka). Pierwsza zwrotka brzmi tak:

"Jest jedno takie miejsce w naszym mieście Łodzi,
Gdzie każdy łódzki belfer z radością przychodzi,
Dokąd biegnie po lekcjach albo w czasie weekendu,
By znaleźć inspirację, by nabrać rozpędu,
Porozmawiać o szkole i jej przyszłych losach...
Tu właśnie: w Łódzkim Centrum dyrektora Moosa
(...)"


(fot: bloger i Anna Gnatkowska)