Posty

Wyświetlanie postów z marca 15, 2026

Zawód bez progu, kariera bez selekcji, stabilność bez wyjścia

Obraz
  (źródło: Fb "Pokój Nauczycielski") W każdym państwie istnieją zawody, do których się wchodzi, i takie, do których się dopuszcza. Różnica między nimi nie jest tylko formalna, ale cywilizacyjna, ustrojowa. Wyznacza bowiem granicę między profesją, która dokonuje profesjonalnej selekcji, a systemem, który ją absorbuje.  W polskiej oświacie mamy do czynienia z tym drugim przypadkiem. Zawód nauczycielski jako zawód bez progu System prawny – oparty na Karcie Nauczyciela oraz Prawie oświatowym zakłada posiadanie kwalifikacji nauczycielskich. Jednocześnie dopuszcza sytuację, w której dyrektor szkoły może zatrudnić osobę bez kwalifikacji, jeśli wymaga tego sytuacja kadrowa.  To nie jest wyjątek od systemu, ale jego zawór bezpieczeństwa dla władzy, a nie dla jakości procesu kształcenia. W efekcie zawód nauczyciela nie posiada realnej bariery wejścia. Nie ma egzaminu państwowego, nie ma obowiązkowego okresu selekcyjnego zakończonego oceną pozytywną jako realną możliwością i k...

Po co nam pozorny system awansu zawodowego nauczycieli?

Obraz
  Badaczka systemu awansu zawodowego nauczycieli w Polsce prof. UWM Hanna Kędzierska przywołała socjologiczną teorię z 1948 roku Maxa Webera, który stwierdził, że tak naprawdę świat jest skonstruowany z trzech typów systemów: systemów prostych, skomplikowanych i złożonych. W istocie teoria ta powstała w latach 20. XX wieku i dotyczyła m.in. legalnego panowania władzy nad społeczeństwem, które przyjmuje rozmaite formy strukturalne.  Nawiązując do tego podziału H. Kędzierska starała się zilustrować, jak funkcjonuje on w edukacji, by na tej podstawie móc odnieść się do rozwoju zawodowego nauczycieli. Jeżeli spojrzymy na politykę MEN wobec nauczycieli, to dostrzeżemy w niej panowanie w systemie prostym, co dobrze ilustruje metafora maszyny. Systemy proste to nic innego jak elementy składowe maszyny, którą można rozłożyć na części, a potem ją z powrotem złożyć, gdyż wiedza dotycząca funkcjonowania tych maszyn nie wymaga jakiejś kompetencji eksperckiej.  Rzeczywiście, tak pisał...

Na zimno po Letniej Szkole Pedeutologicznej

Obraz
  Wczoraj wspomniałem o III Szkole Pedeutologicznej KNP PAN, która odbyła się w dn. 12-13.03.2026 roku we Wrocławiu, by nawiązując do kluczowej kwestii, jaką był dobrostan nauczycieli, podzielić się refleksją po wystąpieniu pedagog z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytet Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, pani   dr hab. Hanny Kędzierskiej, prof. UWM .  Od lat prowadzi badania rozwoju zawodowego nauczycieli, który jest jedną z podstawowych kategorii naszej dyscyplinie.  Referująca postanowiła wyjaśnić świat edukacji w oparciu o bliską jej teorię systemów, by móc zadbać przy tej okazji nie tylko o swój dobrostan, ale także uczestników debaty. Mojego samopoczucia nie poprawiła, natomiast zainspirowała do dzisiejszej wypowiedzi.  Niestety, fenomen rozwoju zawodowego nauczycieli nie jest związany z myśleniem pedagogicznym urzędników MEN, bo władze resortu wraz ze związkowcami traktują to jako narzędzie ograniczeń i kontroli wynagrodzeń, a więc jako czynnik deter...

O stanie nauczycielskiego stanu

Obraz
  W ubiegłym tygodniu obradowała w Instytucie Pedagogiki Uniwersytetu Wrocławskiego III Szkoła Pedeutologiczna, którą organizuje cyklicznie prof. Jolanta Szempruch z Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN. Trudno było utrzymać optymistyczny ton referatów ze względu na fatalną sytuację socjoekonomiczną i kulturową polskich nauczycieli. Kogo to w MEN obchodzi, że brakuje w przedszkolach i szkołach nauczycieli, skoro można załatać tę lukę osobami: bez kompetencji i zawodowych kwalifikacji; z formalnymi kwalifikacjami, ale sprzed 20-40 lat; wypalone zawodowo lub zdrowotnie, ale podejmujące jeszcze zatrudnienie na emeryturze.  (źródło:Fb-Dealerzy Wiedzy) Trudno im się nawet dziwić, że do pracy idą z niechęcią przez co pogłębia się u nich stan lękowy, poczucie bezradności, niezrozumienia zaistniałych u dzieci i młodzieży oraz u ich rodziców/prawnych opiekunów zmian socjokulturowych i/lub psychofizycznych. Na domiar wszystkiego złego resort edukacji wprowadza z dniem 1 września br. zmienio...

Pseudodiagnoza polskiej młodzieży 2026 cz.II

Obraz
  Eklektyczna "Diagnoza Polska Młodzież 2026" została  prawdopodobnie sformułowana zanim zebrano teksty i dane z różnych lat, by dzięki temu można było władzy i opinii publicznej dostarczyć empirycznego uzasadnienia samopotwierdzającej się hipotezy. Relacja między publikowanymi danymi a rekomendacjami została odwrócona w stosunku do tego, co sugeruje  tytuł publikacji.  Autorzy niczego razem nie zbadali w 2025 roku, by sformułować właściwe wnioski na temat młodego pokolenia, gdyż Ministerstwo Edukacji Narodowej, zlecając ten dokument, potrzebowało uzasadnienia dla planowanej Strategii Młodzieży. Explicite stwierdza się, że jest on  "operacyjną mapą drogową" dla tej strategii. Najpierw więc zdefiniowano potrzebę strategii, a potem zamówiono "diagnozę", która tę potrzebę dokumentuje.  Wykonawcą powyższego zadania było Polskie Towarzystwo Polityki Społecznej (PTPS). Redaktorem i koordynatorem projektu był Paweł Rabiej, który jest afiliowany przy...

Kompromitujący MEN i autorów Raport "Diagnoza młodzieży 2026" cz. I

Obraz
  MEN ma gest, skoro postanowiło wydać publiczne pieniądze na raport "Diagnoza młodzieży 2026", który jest zborem już opublikowanych w innych źródłach wyników lepszych lub gorszych badań społecznych. Znaleźli się w tym gronie politycy, naukowcy i działacze NGO. Ci ostatni angażowali się w  latach 2015-2023 w działalność opozycyjną.  Władzom resortu deformy edukacji nie wypada już finansować projektów typu Willa+ czy Żagiel+, toteż kasę publiczną wydały na pseudo diagnozę młodzieży, która jest socjopolitycznie wyselekcjonowanymi doniesieniami sprzed lat oraz częściowo wytworzonymi danymi, które z współczesnością nie mają nic do czynienia (zob. tekst M. Boniego). Obecna kadra MEN jest sprytniejsza od poprzedniej, bo ujawnia w swej całości bezwartościową publikację. Władze nie zainteresowały się wynikami podobnych a lipnych diagnoz socjopedagogicznych ówczesnych nawet posłów i ich akolitów, na które bez konkursu - podobnie jak teraz - wydawano publiczne miliony. ...

O zmieniającej się sytuacji nie tylko globalnych nastolatków

Obraz
    OECD opublikowała w ub. roku  raport o globalnych nastolatkach . zdecydowanie potwierdza szereg niepokojących postaw i tendencji wśród nastolatków na całym świecie. W świetle najważniejszych ustaleń w środowisku adolescentów występują takie tendencje, jak: Niepewność i lęk.  Ponoć 39% piętnastolatków w krajach OECD nie potrafi określić swoich planów zawodowych, a odsetek ten dramatycznie wzrósł od 2018 roku. Blisko połowa uczniów (47 proc.) przyznało, że obawia się braku przygotowania do życia po szkole, a 41,5 proc.  nie czuła się gotowa do samodzielnej pracy w przyszłości. Oderwanie od realiów rynku pracy Plany zawodowe nastolatków skupiają się na wąskiej grupie tradycyjnych, prestiżowych zawodów: 58 proc. uczniów, którzy wyrazili jakiekolwiek oczekiwania, planuje pracę w wolnych zawodach (lekarze, prawnicy, informatycy itd.). Tymczasem rynek pracy nie jest zainteresowany tym, by trzykrotnie więcej uczniów mogło pracować w tych, niż faktycznie istniej...