Posty

Wyświetlanie postów z czerwca 9, 2013

Strategia Putina w polityce oświatowej MEN

Przywołuję tu fragment debaty, jaka miała miejsce w telewizji publicznej - TVP1 na temat sześciolatków, w której wzięła udział minister Krystyna Szumilas, wtórujący jej: szczęśliwa matka z tytułu posłania swojego 6-latka do szkoły podstawowej w Warszawie, popierająca to rozwiązanie psycholog i po stronie opozycji - pani Karolina Elbanowska jako współtwórczyni akcji "Ratuj maluchy" też z psychologiem, ale przeciwnym powyższej zmianie ustawowej. Program prowadził red. R. Kraśko, który zwrócił uwagę pani minister na to, że szkół podstawowych mamy w Polsce 13,5 tys., więc trudno, by ministerstwo w przypadku każdej z nich interweniowało indywidualnie na skutek zaniedbań, braków czy błędów. Cóż to za absurd w myśleniu i działaniu władz MEN, że oto po każdym raporcie NIK, SANEPID-u minister będzie dzwonił do tych najgorszych szkół i żądał wprowadzenia w nich zmian. Być może są też tysiące szkół, o których MEN nawet nie wie, że nie są przygotowane do przyjęcia sześciolatków, bo p...

II Kongres Polskiej Edukacji

Na początku należy wyjaśnić, co rozumie się pod pojęciem KONGRES . Otóż kongres jest przedsięwzięciem ekonomiczno-administracyjnym o charakterze naukowym, politycznym, religijnym czy też społecznym organizacji krajowych lub międzynarodowych, będący środkiem realizacji ich celów i zadań. Uczestnictwo w kongresie jest dostępne dla wszystkich kwalifikujących się organizacji i osób. Ta forma spotkania jest niezależna i działa tylko w okresie czasu przewidzianym programem, a jego wyniki zazwyczaj są szeroko popularyzowane. Kongresy są zwoływane na ogół co kilka lat. Z programu tegorocznego kongresu wynika, że jest on przedsięwzięciem głównie politycznym, którego organizatorem jest podległy Ministerstwu Edukacji Narodowej - Instytut Badań Edukacyjnych. Podobna inicjatywa miała już miejsce w dn. 5-6 czerwca 2011 r. w Warszawie. Kongres miał szeroką debatą nad wyzwaniami stojącymi przed edukacją w perspektywie najbliższych dwudziestu lat. Tego typu spotkania mają charakter stricte polityczno...

Zjełczała zmiana oświatowa

Obraz
W związku z pobytem poza granicami kraju nie miałem możliwości wysłuchania całej konferencji prasowej, jaka została poświęcona we wtorek m.in. obniżeniu wieku obowiązku szkolnego do 6 roku życia, ale jej fragmenty w telewizyjnych wiadomościach oraz artykułach, które zostały zarejestrowane i zamieszczone w Internecie. Mogłem zatem zobaczyć, w jakim składzie PR-owskim została wypowiedziana opinia Premiera Donalda Tuska, której istotą było wzmocnienie pseudo-reformy MEN. Trudno jest rzecz jasna wspierać kogoś i coś w sytuacji, gdy trzeba zaprzeczać temu, co się wypowiadało ustami minionej ministra Katarzyny Hall, która zapoczątkowała cały bałagan z powyższą zmianą. Jak się bowiem powie A, a brzmi to niezmiernie wiarygodnie, to udawanie, że się czegoś nie powiedziało lub przekonywanie narodu, że z intencjami, motywami i powodami wprowadzenia sześciolatków do szkół wcale nie było tak, jak mówiła pani K. Hall, tylko jest inaczej, tworzy podstawy do dania jednak wiary tej pierwszej wersji. ...

Dziecko u progu edukacji przedmiotowej.Studium teoretyczno-empiryczne

Obraz
To tytuł książki, która ukazała się w Wydawnictwie Naukowym UAM w Poznaniu pani dr Renaty Michalak. Przewodnią myślą dla tego tytułu jest otwierająca tom wypowiedź dr Deborah Weber z Uniwersytetu Harwarda: Celem edukacji i wszystkich działań ją wspierających powinno być dążenie do stworzenia systemu doskonałego. Każda jego instytucja powinna być najlepsza, w której nie ma porażek, którą kończą wszyscy uczniowie, wiedząc, jakie mają zasoby, talenty, zdolności i umiejętności, dzięki którym mogą stać się kimkolwiek zechcą. (...) Jeśli chcemy pomóc dzieciom, musimy zająć się ich mózgiem-w końcu nie czytają nerkami! Autorka podejmuje w niej problem adaptacji uczniów klas czwartych szkoły podstawowej którzy po trzyletnim cyklu edukacji zintegrowanej zderzają się z odmiennymi uwarunkowaniami procesu uczenia się, który toczy się ramach kształcenia systematycznego czy przedmiotowego. Zmiana jest radykalna nie tylko w sensie strukturalnym, organizacyjnym, ale i socjalizacyjno-wychowawczym...

List otwarty do Prezesa Rady Ministrów RP Donalda Tuska w sprawie pogarszającej się sytuacji w szkolnictwie wyższym i nauce

Treść tego listu otrzymałem do upowszechnienia w naszym środowisku, kiedy przebywałem w Cieszynie na Wydziale Etnologii i Nauk o Edukacji Uniwersytetu Śląskiego: Szanowny Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów RP Szanowny Panie Premierze! Zwracamy się do Pana w formie listu otwartego zaniepokojeni sytuacją, z jaką od pewnego czasu mamy do czynienia w szkolnictwie wyższym i nauce. Ostatnie reformy dotyczące tych dziedzin budzą nasz głęboki niepokój. Problemy, które poruszamy w liście, dotykają ogromnej większości pracowników naukowo-dydaktycznych w Polsce; w związku z tym czujemy obywatelski obowiązek jak najszybszego podjęcia działań naprawczych. 1. Polityka Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie jest prowadzona w dialogu ze światem nauki. Wszelkie obiekcje w stosunku do rozwiązań opracowanych przez Ministerstwo są lekceważone. Narzucane nam rozporządzenia, zawierające liczne błędy i niekonsekwencje, tylko częściowo mają zostać zmienione w planowanej nowelizacji U...

Jaki był cel badania czasu pracy nauczycieli w Polsce?

Obraz
Pytanie dotyczy badań czasu i warunków pracy nauczycieli. Przedstawiona w MEN 7 czerwca br. diagnoza rozmija się z celami, jakie ponoć zostały jej przypisane. Została ona przeprowadzona w ramach projektu systemowego pt. „Badanie jakości i efektywności edukacji oraz instytucjonalizacja zaplecza badawczego”, który został sfinansowany z PO Kapitału Ludzkiego, czyli środków publicznych. Czy warto było dociekać tego, czy o jakości i efektywności edukacji świadczy czas i warunki pracy nauczycieli? Przecież to jest oczywista oczywistość. Już z wstępnej części opublikowanego Raportu wynikają pierwsze ograniczenia, jakie pojawiły się w procesie badawczym po uświadomieniu sobie przez badaczy, że samo ustalenie czasu pracy jest na tyle złożonym zadaniem, iż kwestia warunków pracy nie będzie mogła w nim być potraktowana z uwzględnieniem wszystkich jej aspektów i uwarunkowań. To po co było rozpoczynać te badania? Czyżby ich twórcy nie wiedzieli, jak należy konstruować projekt badawczy? Badani...

ZIelono mi i niespokojnie .... w zielonej szkole

Obraz
W polskich szkołach czuje się już końcówkę roku. Są takie klasy (zespoły uczniowskie), które właściwie nie mają już lekcji, bo... nauczyciele nie mają dla nich czasu. Muszą wypełniać stertę dokumentów, formularzy, arkuszy. Robią tak w klasach, w obecności uczniów pozwalając im na to, by sami zajęli się sobą. Jak któryś jest za głośno, to natychmiast spada na niego reprymenda. Tylko czym jeszcze można "niesfornych" postraszyć? No i czy rzeczywiście to oni są niesforni? Jeszcze niektórzy nauczyciele dopytują, przepytują uczniów, którym zależy na poprawie oceny końcowej z ich przedmiotu. Pozostali są w klasie intruzami. Najlepiej, jakby w ogóle nie przychodzili do szkoły. Po co pałętają się po niej i tylko przeszkadzają nauczycielom w pracy... papierowej. W nieco lepszej sytuacji są uczniowie tych klas, którzy wyjeżdżają w tym okresie na tzw. "zielone szkoły" czy wycieczki. Ze szkołą to, co niby ma być zielone, nie ma nic wspólnego, ale zawsze można odnotować w swo...