Posty

Wyświetlanie postów z września 18, 2011

Po co nam ta demokracja?

Od dwóch dni trwa IX Ogólnopolska Konferencja Socjoterapeutów w Białej k/Sulejowa, której uczestnicy zastanawiają się, jak wychowywać i uczyć dzieci by, gdy dorosną, stały się świadomymi i aktywnymi obywatelami demokratycznego i nowoczesnego państwa . W związku z tym, że zostałem zaproszony z wykładem na temat stanu i zakresu demokracji w polskiej oświacie, przygotowałem następującej treści sofizmat: Im więcej masz praw, tym więcej jest demokracji. Im więcej jest demokracji, tym masz większy wpływ. A im większy masz wpływ, tym mniej jest demokracji. A im mniej jest demokracji, tym mniejszy masz wpływ. Ale im mniejszy masz wpływ, tym więcej jest demokracji. To po co ci prawa?

Porozmawiaj o swojej wolności

Otrzymałem dzisiaj list od pedagog, która postanowiła odejść z dotychczasowego miejsca swojej pracy. Stwierdziła, że jej godność osobista jest ważniejsza od miejsca pracy, w którym od co najmniej dwóch lat musiała radzić sobie z mobbingiem, frustracją i niekompetencją kierownictwa placówki. Przypomiam zatem tezy Paulo Freire: * Aby przezwyciężyć sytuację ucisku, musimy najpierw krytycznie rozpoznać jej przyczyny, tak by ich przekształcające działanie mogło wytworzyć nową sytuację – taką, która umożliwia dążenie do pełniejszego człowieczeństwa. * Uciśnieni, którzy przystosowali się do struktury dominacji, w jakiej sami są pogrążeni i której się poddali, powstrzymują się przed walką o wolność tak długo, jak długo czują się niezdolni do podjęcia ryzyka, którego ta walka wymaga. Jak dobrze jest podjąć decyzję, której efektem jest zrozumienie, kto, dlaczego i jak długo był Twoim opresorem, jak wykorzystywał Ciebie w ciągu ostatnich lat tylko dlatego, że był Twoim zwierzchnikiem. Nie ma to...

Wyższe szkoły (dla) klanów

Wyższe szkoły prywatne nie są szkołami dla młodych, zdolnych, którzy chcieliby dalej się w nich rozwijać, gdyż nie mają one nic wspólnego z uczelniami akademickimi. Zdecydowana większość tych szkół ma charakter zawodowy, a więc jej założyciel i kadry nauczycielskie skoncentrowane są tylko i wyłącznie na przygotowywaniu do przyszłego zawodu edukowanych w ramach danego kierunku studiów specjalistów. Jeśli zatem ktoś myśli o tym, by podejmować w nich zatrudnię, bo znajdzie w nich środowisko naukowo-badawcze, dzięki któremu będzie mógł rozwijać swoje pasje poznawcze, to jest w błędzie. Założyciele, a więc właściciele tych szkół, nie są tym absolutnie zainteresowani, gdyż proces kształcenia kadr akademickich jest bardzo kosztowny. Wymaga nie tylko pozyskiwania środków na badania naukowe (krajowe i międzynarodowe), ale także na badania własne, które są związane z przygotowywaniem prac awansowych na stopień naukowy doktora czy dalej – doktora habilitowanego i profesora. Tworzone w wyższych...

Wybory do KNP PAN rodzą pytania i poszukiwanie na nie odpowiedzi

Komisja Wyborcza Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN zwróciła się kilka miesięcy temu do władz uczelni publicznych i niepublicznych o przekazanie informacji, którzy z zatrudnionych w nich doktorów habilitowanych i profesorów są pedagogami, żeby można było uwzględnić ich na liście wyborców do tego społecznego w akademickim środowisku gremium. Wybory do KNP PAN nie mają tej mocy przyciągania, co wybory do Sejmu, gdyż nie skutkują ani etatami, ani jakimikolwiek gratyfikacjami finansowymi. Jak stwierdza się w Regulaminie wyborów: Wszyscy wyborcy zostają zaproszeni do zgłoszenia swoich kandydatur na członka komitetu. W przypadku wyrażenia woli kandydowania, składają oni pisemną zgodę i zapewnienie swojej aktywnej pracy w komitecie. Wyłonienie komitetu naukowego stwarza możliwość zainteresowanym społecznego zaangażowania na rzecz pedagogicznego środowiska akademickiego, co zostało odnotowane na stronie KNP PAN: Komitet Nauk Pedagogicznych jest samorządną reprezentacją nauk pedagogicznych, służą...

Studia na pedagogice w Wieży Bubel

Obraz
Absolwenci pedagogiki i kandydaci na pedagogikę mają już w całym kraju ten sam problem. Jeśli studiowali lub zamierzają studiować w wyższych szkołach prywatnych – bez względu na to, jaką mają przymiotnikową nazwę - jak wykazuje Raport ministra Michała Boniego pt. Młodzi – zasilają coraz liczniejszą grupę bezrobotnych. W grupie osób w wieku 25-29 lat , które mieszkają wraz z rodzicami, mamy w Polsce najwyższy odsetek osób bezrobotnych, bo wynoszący aż 60%. Liczba osób bezrobotnych poniżej 25 roku życia wyniosła w naszym kraju w tym roku pół miliona osób. Rząd Platformy Obywatelskiej nie mógł przedstawić i udokumentować lepiej katastrofy, do jakiej doprowadził swoją polityką, pozwalając na otwieranie kolejnych wyższych szkół prywatnych, by stawały się przechowalniami dla przyszłych - i tak - bezrobotnych. Oni jeszcze nie są odnotowywani w tych statystykach. Jeszcze trzy lata temu, kiedy PO wraz z PSL zaczynała rządzenie, ponad 1/3 bezrobotnych, którzy nie ukończyli 27 lat, stanowili...