Zmiany w metodologicznym kształceniu przyszłych nauczycieli są konieczne
Rozmawiam ze studentami na uniwersytecie analizując wspólnie ich projekt badawczy, który przygotowują w ramach seminarium magisterskiego. To jest ten moment w ich edukacji, w którym właściwie odsłania się cała ich dotychczasowa droga osobistego i przed-profesjonalnego rozwoju. Młodzi są pełni entuzjazmu, ale zarazem i obaw o własną przyszłość, o to, jak sobie w niej poradzą. Niektórzy przychodzą z własnym tematem, problemem, który chcieliby rozwiązać, ale motywacje są bardzo różne. Odnoszę wrażenie, że wśród studentów przeważa orientacja na zadanie, a nie na własny rozwój, na samorealizację. Większości jest obojętne, co sądzi o nich opiekun seminarium, jak ich postrzega, ocenia, czy jakie ma oczekiwania. Najważniejsze staje się dla nich pozbycie problemu. Skoro muszą złożyć do egzaminu magisterskiego pracę dyplomową, to nie jest dla nich ważne, czego ona będzie dotyczyć, jaki będzie jej poziom, byle tylko można było mieć zaliczenie i ... odejść z dyplomem w kieszeni, a raczej w tor...