Posty

Wyświetlanie postów z sierpnia 16, 2015

Beneficjenci słowackich habilitacji

Obraz
Czytelników interesują twarde dane empiryczne. Podaję zatem (a nie są to pełne dane, gdyż nie prowadzi się takiego rejestru w MNiSW): O docenturę na Słowacji w ośmiu uczelniach (w tym jednej prywatnej) ubiegała się z Polski następująca liczba osób ze stopniem naukowym doktora w zakresie: * 62 z pedagogiki; * 41 z teologii; * 13 z ekonomii; * 12 z filozofii; * 11 z psychologii; * 8 z kultury fizycznej; * 6 z matematyki; * po 5 z socjologii i historii; * 4 z filologii; * 4 z nauk o polityce; * po 3 z nauk medycznych i nauk wojskowych; * po 2 z geografii, fizyki, prawa; * po 1 z nauk technicznych, chemii. Łącznie 195 osób Nie podaję tu danych o liczbie profesorów tytularnych, którzy uzyskali tytuł na Słowacji. Proszę zauważyć, że to nie pedagodzy stanowią większość w tej grupie, ale przedstawiciele pozostałych nauk. Z jakich dyscyplin uzyskane zostały słowackie habilitacje? I - PRACA SOCJALNA (a więc kierunek kształcenia, a nie dyscyplina naukowa)...

Jak powstało Biuro Turystyczne DOCENT, czyli "habilitacyjnego Eldorado" na Słowacji ciąg dalszy

Obraz
Ponoć polskich nauczycieli akademickich, którzy uzyskali docenturę (tytuł naukowo-pedagogiczny - tzw. słowacka habilitacja) określa się w naszym szkolnictwie mianem "Słowacy". Językoznawcy powinni zatem wprowadzić ten termin do naszego słownika, bowiem ma on odpowiednie nasycenie w codziennej mowie. Zawdzięczamy to dobrodziejstwo Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego , które w 2005 r. (po wejściu Polski do Unii Europejskiej) doprowadziło do dziwacznego porozumienia bilateralnego (m.in. między rządem Polski i Słowacji), w świetle którego postanowiono uznawać na szczególnych prawach dyplomy m.in. w zakresie wykształcenia wyższego oraz stopni i tytułów naukowych. Dziwaczność tego porozumienia wynika z faktu, że Słowacja też jest w Unii Europejskiej, a zatem komuś bardzo zależało na tym , aby wygenerować szczególne przywileje ponad prawem unijnym dla określonej grupy osób. Nie ma przecież takiego porozumienia z USA, Wielką Brytanią czy Niemcami, a przecież to w tych pań...

Jak to jest ze słowackimi habilitacjami w Polsce i u naszych południowych sąsiadów?

Obraz
Przeglądam wpisy w blogu o Polakach, którzy otworzyli przewód habilitacyjny na słowacką docenturę. Któryś z anonimowych czytelników zapytał, jak wyglądają tzw. „twarde” dane na temat tego, ile jest tak naprawdę w naszym kraju osób, które postanowiły habilitować się akurat na Słowacji? Z jakich pochodzą uczelni? Kim są z naukowego wykształcenia, a zatem jaką reprezentują dyscyplinę nauki? Od kiedy trwa ten proces i w jakich uczelniach na Słowacji jest on przeprowadzany? Czy to jest temat wstydliwy? Czy uzyskanie docentury na Słowacji jest czymś niegodnym, niepoprawnym? Jak do tego podejść? Jak tłumaczyć to zjawisko, któremu publicyści nadali miano albo „turystyki habilitacyjnej”, albo „akademickiego szalbierstwa”? Czy na Słowacji podobnie traktuje się ten problem, czy może nasi południowi naukowcy są z tego dumni, że tak wielu Polaków właśnie u nich postanowiło ubiegać się o docenturę? Jak odnosi się do tego zjawiska słowacka prasa, skoro w Polsce ma miejsce co jakiś czas debata ...

Naukowcy piszą i wydają książeczki dla dzieci

Obraz
Wielu profesorów, ale i doktorów różnych nauk podejmowało się działań popularyzujących naukę nie ze względu na spodziewaną korzyść w awansie akademickim (ta sfera aktywności jest nieustannie w Polsce lekceważona w naszym środowisku), ale dla dzieci czy młodzieży. Miałem okazję poznać osobiście niektórych naukowców, znakomitych humanistów, którzy napisali książeczkę dla małych czy większych dzieci. Ich autorstwo wyniknęło zapewne z potrzeby umysłu, chęci podzielenia się z młodszymi swoją wiedzą, ale - moim zdaniem - przede wszystkim wynikało z potrzeby serca, więzi rodzinnych. Nie piszę tu o podręcznikach szkolnych czy zeszytach ćwiczeń, gdyż te wymagały jednak uzyskania stosownego certyfikatu - albo Kościoła (w przypadku katechezy czy książek z historii Kościoła, religii itp.), albo instytucji państwowej (np. Ministerstwa Edukacji Narodowej czy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego). Jednym z takich autorów jest profesor zwyczajny Wydziału Elektrotechniki, Automatyki...