Nie wiem, co sądzicie o narzędziu GRAMMARLY , które ponoć służy do maszynowej korekty językowej tekstów napisanych w języku angielskim. Czy uzasadnione jest korzystanie z tego instrumentu w sytuacji, gdy tzw. sztuczna inteligencja została skonstruowana przez anonimową inteligencję zbiorową programistów, którzy znaleźli biznesową niszę? Za korzystanie z tego narzędzia trzeba przecież zapłacić. Prof. ucz. Aneta Rogalska-Marasińska z Zakładu Pedagogiki Porównawczej UŁ jako świetnie posługująca się językiem angielskim nie tylko w sensie technicznym, gramatycznym, ale i duchowym, naukowym przygotowała swoją opinię. Zapoznała się z narzędziem translatorskim GRAMMARLY w jego bezpłatnej wersji (poziom "advanced"). Wrzuciła parę fragmentów swoich tekstów (po angielsku), aby sprawdzić, jak program działa. " GRAMMARLY pracuje troszeczkę, jak redaktor odpowiedzialny za korektę tekstu: poprawi literówki, wstawi lub usunie przecinek, doda spację, zasugeruje usunięcie zbędnego wy...