Posty

Wyświetlanie postów z grudnia 27, 2009

O bezprawnym podwyższaniu sobie statusu naukowego przez niektórych naukowców

Obraz
Okazuje się, że nie tylko studenci mają problem z rozróżnieniem tego, kto jest kim w ich uczelni. Nawet ci, którzy pełnią w uczelniach publicznych lub niepublicznych funkcje dziekanów czy prodziekanów, jak i ci, którzy organizują różnego rodzaju konferencje naukowe czy wydają publikacje naukowe przypisują sobie tytuł naukowy, choć go w rzeczywistości nie posiadają. Nie ma problemu, gdy ktoś ma tytuł zawodowy licencjata, magistra czy inżyniera lub tytuł im równorzędny. Nie ma go także wówczas, kiedy ktoś posiada pierwszy stopień naukowy, jakim jest doktor określonej dyscypliny naukowej. Problem pojawia się jednak wówczas, kiedy osoba ze stopniem naukowym doktora została zatrudniona w szkole wyższej na stanowisku profesora nadzwyczajnego . Zapis przy nazwisku takiego naukowca wygląda następująco: prof. nadzw. dr Jan K……. albo dr Jan K……. prof. nadzw. Niektórzy podają przed lub po nazwisku zamiast skrótu „nadzw. (od stanowiska profesora nadzwyczajnego) nazwę swojej uczelni np. dr Jan K…...

Słownik Współczesnych Pedagogów

Pod patronatem WN PWN powstaje pierwszy od wielu, wielu lat „Słownik Współczesnych Pedagogów”. Jednostki organizacyjne niektórych szkół wyższych w naszym kraju zadbały o to, by w ramach wydań jubileuszowych opublikować chociaż krótkie biogramy pracujących w nich samodzielnych pracowników naukowych w dyscyplinie pedagogika (profesorów i doktorów habilitowanych), by podkreślić ich udział w rozwoju tej nauki (np. J. Chłosta, Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Olsztynie 1969-1999, Wydawnictwo WSP, Olsztyn 1999). Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego wydało przed dwunastu laty „Słownik Pedagogów Polskich” (red. W. Bobrowska-Nowak i D. Drynda, Wyd. UŚl, Katowice 1998), który obejmuje 250 biogramów nieżyjących już wówczas naukowców. Brak danych o znaczących dla rozwoju pedagogiki mistrzach utrudnia ich następcom nie tylko przygotowywanie prac monograficznych, ale także artykułów o podejmowanych przez nich problemach, które powinny być osadzane także w kontekście dokonań ich wcześniejszych badaczy. J...

Osobisty bilans minionego roku

Obraz
(rys. Hanna Śliwerska) Jak podsumować mijający rok? Najlepiej pozytywistycznie, czyli zgodnie z parametrycznymi kryteriami dokonań akademickich, które – choć są łatwe do udokumentowania - to jednak wymagały znacznego nakładu pracy organizacyjnej, edukacyjnej, naukowo-badawczej i twórczej. Są to niewątpliwie wymierne dowody na to, co było przedmiotem mojego zaangażowania oświatowo - akademickiego w roku 2009: NAUKA Wydałem cztery rozprawy monograficzne: 1. Śliwerski B., Problemy współczesnej edukacji. Dekonstrukcja polityki oświatowej III RP , Warszawa: WAiP 2009 2. Śliwerski B., Przyrzeczenie harcerskie. Historia, metodyka, manipulacje, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2009 3. Śliwerski B., Ped@gog w blogosferze 2008-2009 , Kraków: Oficyna Wydawnicza „Impuls” 2009. 4. Śliwerski B., Współczesna myśl pedagogiczna. Znaczenia. Klasyfikacje. Badania , Kraków: Oficyna Wydawnicza „Impuls” 2009. oraz wznowiłem najciekawsze referaty z organizowanych przeze mnie od 1992 r. w UŁ cykliczn...

Edukacja do współpracy

Edukacja jest jak worek bokserski - do bicia. Choć jest obita „nauczycielską skórą” -twardą i odporną na krytykę, dla wielu nie ulega wątpliwości, że ponosi odpowiedzialność za porażki osób dorosłych, za ich: nieudolność życiową, bierność społeczną i zawodową, nieudane małżeństwa, rozbite rodziny, kradzieże w sklepach, uzależnienia od używek, aborcję, wykroczenia drogowe, nieufność itd., itd. Edukacja jest winna wszystkiemu, co jest złe w naszym społeczeństwie. Zdaniem Wojciecha Szackiego, który analizował wyniki diagnozy społecznej opracowanej przez prof. Janusza Czapińskiego na temat tego, jak żyją Polacy (2009 r.) okazuje się, że są oni konserwatywni i nie potrafią ze sobą współpracować. Polacy zajmują jedno z ostatnich miejsc na świecie, jeśli chodzi o okazywanie innym zaufania. Dobro wspólnoty, szacunek do instytucji publicznych to pojęcia w zasadzie nam obce. Źródłem zła jest polska szkoła, a konkretnie – nieudolni i źle wykształceni nauczyciele, którzy nie pracują z uczniami...

ZNOWU KTOŚ TWORZY KODEKS ETYKI NAUCZYCIELSKIEJ

Obraz
(rys. A. Śliwerska: "Nauczyciel - anioł") Nauczycielstwo to już sama z siebie etyka i moralność, gdyż bez etyki i moralności nie ma w tym zawodzie nauczycielstwa, a co najwyżej techno - pragmatycznie odrabiane najemstwo – tak pisała na początku polskiej transformacji ustrojowej wybitna pedeutolog Henryka Kwiatkowska (Przemiany zawodu nauczycielskiego, pod red. J. Nowak, Ossolineum, Wydawnictwo PAN, Wrocław, Warszawa, Kraków 1991, s.201). Moralność pozbawiona jest właściwej sobie sankcji, gdyż jej istotą jest bezinteresowność. Moralny nauczyciel to taki, który postępuje zgodnie z normami moralnymi nie ze względu na spodziewane korzyści (nagrody) lub z obawy przed karą (wynikającą z kodeksu), ale dlatego, gdyż bycie moralnym jest cenne samo w sobie (jest wartościoą autoteliczną). Nauczyciel, który nie szanuje norm etyki ogólnej jest osobą niemoralną, w związku z czym powinien podlegać ocenie opinii publicznej i albo dostosować się do obowiązujących w społeczeństwie zasad, alb...