O zmartwieniu nie tylko posła Ryszarda Terleckiego
Były wicemarszałek Sejmu prof. Ryszard Terlecki martwi się, że "horda barbarzyńców" prowadzi do zniszczenia polskiej szkoły. Mnie też niepokoi niepodważalny fakt kontynuacji upartyjnienia polityki oświatowej w III RP. Jeśli zatem obecny poseł opozycji ma na uwadze ten warunek, to w pełni akceptuję tę troskę. Oczekiwałbym jednak pokory wobec własnych ocen sytuacji w oświacie publicznej, gdyż Zjednoczona Prawica wpisała się w proces niszczenia edukacji w polskiej szkole, nagradzając za ten akt mgr Annę Zalewską ulokowaniem jej w Parlamencie Europejskim. Tam nie zajmuje się już edukacją, a szkoda, bo ponoć są plany podporządkowania polityk oświatowych państw członkowskich także wspólnym dla UE regulacjom prawnym. To byłoby jeszcze bardziej niebezpieczne. Może należałoby przypomnieć przyczyny i nadzieje rewolucji solidarnościowej lat 1980-1989, które w odniesieniu do sfery oświatowej zostały radykalnie zdradzone w latach 1993-2024 m.in. przez kolejne formacje polit...