Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 22, 2012

Nauczyciele akademiccy coraz częściej dochodzą swoich praw w sądzie pozywając władze wyższych szkół prywatnych

Obraz
Nie ma innego wyjścia. Tam, gdzie górę bierze arogancja, najgorzej rozumiana prywata pracodawców - założycieli szkół prywatnych, kanclerzy czy nawet rektorów, trzeba postawić sobie pytanie, czy chce się i czy warto z takimi osobami mieć cokolwiek wspólnego, czy warte są tego pieniądze, jakie wypłacają z tytułu świadczonej im pracy. Jeśli je wypłacają, bo przecież nauczyciele wielu wyższych szkół prywatnych coraz częściej ujawniają fakt opóźniania wypłat z tytułu przeprowadzonych przez nich zajęć, braku tych wypłat czy wyszukiwaniu powodów, dla których można byłoby ich nie dokonać. Nauczyciele przypadkowo dowiadują się, że np. nie zostały zapłacone przez pracodawcę składki emerytalno-rentowe czy nie zostały odprowadzone składki z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego. Niektórym nauczycielom nie płaci się za okres zwolnienia lekarskiego albo z winy pracodawcy niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego. Kiedy przyjeżdża z kontrolą do takiej wsp inspekcja pracy, NIK czy PKA, to okazuje się, że ...

Nowa perspektywa dla AHE z niestosowną polemiką w tle

Obraz
Nowy prorektor ds. organizacyjnych Akademii Humanistyczno- Ekonomicznej w Łodzi - dr Makary Stasiak (założyciel tej Uczelni, do niedawna jej b. prezydent) zaprosił mnie do "dyskusji na żywo" w formie dość dziwnej, bo "na martwo", nawet o tym nie informując. Trafiłem na zaproszenie przypadkowo, wchodząc na jego stronę internetową, kiedy na skutek dzisiejszych, kolejnych już doniesień prasowych w Łodzi o zakupieniu jej przez Jarosława Podolskiego, przedstawiciela Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego "Kopernik", usiłowałem poznać powody owej zmiany. Gdzie ich miałem szukać, jak nie u samego źródła, a tu... nieświeży pasztet. Jak się dowiadujemy, AHE ma być centralną uczelnią niepubliczną, wokół której będą skupiać się - zakupione już wcześniej przez w/w właściciela - mniejsze potencjałowo, wyższe szkoły prywatne, jak: Wyższa Szkoła Społeczno-Ekonomiczna w Warszawie, Zachodnia Wyższa Szkoła Handlu i Finansów Międzynarodowych w Zielonej Górze oraz Wyższa Szk...

Naukowiec w plebiscycie

Od prawie dwudziestu lat mieszkańcy regionu łódzkiego wybierają Łodzianina Roku. Jak na Łódź, będącą ponad 700-tysięcznym miastem, nie jest to zadanie łatwe, skoro jest to zarazem jeden z największych ośrodków akademickich w kraju. Uczelni w tym regionie jest zapewne więcej niż w całej Szwajcarii, a przecież nikt nie powiedział, że Łodzianinem Roku musi być naukowiec. Tyle jest zawodów i ról społecznych, których przedstawiciele mogliby śmiało ubiegać się o ten symboliczny zaszczyt, że każdy z nominowanych "startuje" z nierównej pozycji. Inicjatorem plebiscytu jest regionalna Rozgłośnia Polskiego Radia "Łódź", a więc jest też szansa na medialne podkreślenie dorobku zgłoszonych kandydatów. Zastanawiam się nad warunkami zgłaszania swojego poparcia dla jednego z 9 nominowanych już kandydatów do tego tytułu, gdyż wydają mi się one wielce niestosowne. Głosować bowiem można na jedną z osób, wysyłając do 5 lutego br. SMS o treści łodzianin (po kropce wpisując nazwisko pop...

Z akademickich limeryków

Obraz
Pewien założyciel niepublicznej szkoły Tak źle nią zarządzał, aż pozostał goły Chciał się tak szybko wzbogacić, że rychło nie miał czym płacić. Pewnie były z nim same matoły... ----------------- Raz paniusia na drugim etacie Zakochała się w nie swoim tacie. Udawała, że nie jest mężatką. Oponentów niszczyła dość gładko. Nie żałujcie, że jej nie poznacie. ----- Raz pewna pedagog ze sfery oświatowej W pracy miała porażki, więc szukała nowej. Dostała ją w wyższej szkole gdzie popełniając babole Wkrótce stała się wrogiem księgowej. ------- Rzekł raz prorektor do swego studenta Po co pan wciąż w tej szkole się pęta? Ja sam wpadam tylko na chwile żeby czas sobie spędzić mile A tu kanclerz jest znowu nadęta. ------ W pewnej szkole powstała platforma learningowa, lecz tylko pro forma. Oszukano jednak studentów korzystając z banalnych wykrętów, że wszystkiemu jest winna reforma. ------ Chyża doktor z wątpliwą przeszłością Miała w szkole zarządza...

Kto w szkolnictwie wyższym fałszuje dane?

Trochę to dziwny zarzut, jaki stawiają dziennikarze prasy on-line Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego, jakoby fałszowano tam rzeczywistość, publikując niezgodne z nią dane. Rzecz ponoć dotyczy nieprecyzyjnych danych, jakie resort ogłosił na temat najczęściej wybieranych przez kandydatów uczelni w naszym kraju, a w nich kierunków studiów. Pisałem o tym kilka dni temu, wskazując na taki poziom ich ogólności, że istotnie, niewiele on znaczy i znaczyć powinien, ale jeśli dociekliwi w rozmowach z władzami czy rzecznikami prasowymi szkół wyższych ujawniają, że to część spośród nich zatroszczyła się o podkoloryzowanie rzeczywistości, by nie znaleźć się na szarym końcu tego pseudo rankingu, to sprawa jest już jasna. Gdybyśmy podali faktyczną liczbę osób, które chciały dostać się na naszą uczelnię, wylądowalibyśmy na szarym końcu rankingu szkół wyższych - mówi rzecznik prasowy jednej z uczelni. (http://www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/,27800.html) Jedni zatem podają dane uczciwie...

Jakie badania, takie wyzwania

Obraz
Nie jest tajemnicą poliszynela to, że Kraków stał się stolicą ekspertyz na temat szkolnictwa wyższego i oświaty. Jedna goni drugą, a prym wiodą pracownicy innych dyscyplin naukowych, niż pedagogika. Pedagodzy wcale nie milczą, gdyż poważny głos w sprawie zmian w szkolnictwie wyższym zabrali naukowcy skupieni wokół prof. Mirosława J. Szymańskiego z Uniwersytetu Pedagogicznego, o czym pisałem już nieco wcześniej. Teraz głos zabierają ekonomiści, przedstawiciele nauk o zarządzaniu, psycholodzy i socjolodzy. Nawet ucieszyłem się z tego powodu, bo pomyślałem, że nic tak dobrze nie robi nauce, jak konkurencja. Miałem przy tej okazji nadzieję, że sam nauczę się czegoś nowego, spojrzę na pewne procesy z innej strony. No i wreszcie doświadczę wyników badań, które powinny być efektem nauki przez N, skoro tak najczęściej są definiowane wspomniane powyżej dyscypliny. Szybko jednak okazało się, że jest inaczej. Prawdopodobnie dlatego, że zawodnicy tej "rywalizacji" startują w zupełnie...