O absurdalnym dążeniu do całkowitego wyeliminowania uczniowskich komórek w szkołach
(screen z reklamy Simplusa) Ministerstwo Edukacji Narodowej od 1999 roku ograniczyło nauczycielom autonomię zawodową. Z każdą zmianą politycznej formacji rządzącej podejmujący się sterowania kształceniem i wychowaniem w szkołach tak nowelizują prawo oświatowe, żeby wyborcy byli przekonani o spełnianiu przez władze ich oczekiwań, a nauczyciele nie mieli nic do powiedzenia, bo są jedynie wykonawcami odgórnie formułowanych decyzji. Patologia rządzenia szkolnictwem osiąga swoje kolejne szczyty, bo przecież ani pani K. Lubnauer, ani K. Nowacka nie pracują w szkołach podstawowych czy ponadpodstawowych z dziećmi czy młodzieżą, więc mogą w swoim zadufaniu wydawać kolejne rozporządzenia, nowelizować ustawy, byle tylko utrzymać się u władzy. Strategia "top-down" zarządzania edukacją jest najmniej efektywna pedagogicznie, z wielu powodów, które są od dziesiątek lat powtarzane w literaturze naukowej. Wysoka szkodliwość nieskutecznego narzucania wszystkim nauczy...