Ważny przeciek w sprawie ghostwriterów prac dyplomowych i naukowych
Media obiegła sensacyjna informacja o rozbiciu przez małopolską policję grupy przestępczej piszącej prace dyplomowe i naukowe . Od ponad dwudziestu lat piszę o tym patologicznym zjawisku w środowisku akademickim. Bez skutku. Po zdyskwalifikowaniu w czasie egzaminu magisterskiego przedłożonej pracy dyplomowej mojej studentki, zostałem obrzydliwie zaatakowany przez nią, bo przecież stopień magistra jej się należał, a tu ocena niedostateczna. Koniec. Opisała ten przypadek łódzka prasa , bowiem nie odpuściłem podłym insynuacjom, jakimi próbowała owa pani zemścić się na mnie. Złożyłem doniesienie do prokuratury, a następnie sprawa trafiła do sądu. Policja była wówczas bezradna w ustaleniu, kto w istocie był autorem zamieszczonego na forum jednej z gazet paszkwilu na mój temat. To, co można było ustalić, to z czyjego i jakiego sprzętu ów hejt został wysłany. Kandydatka do zawodu pedagoga wypchnęła jako sprawcę swojego dziadka po t...