Posty

Wyświetlanie postów z września 28, 2025

Eksperyment na uczniach kiedy polityka zastępuje dydaktykę

Obraz
  (źródło:  Instytut Badań Edukacyjnych PIB ) Decyzja minister edukacji z 24 stycznia 2024 r., wprowadzająca zakaz obowiązkowych prac domowych w klasach I–III oraz ich fakultatywność w klasach IV–VIII, miała być gestem politycznym – szybkim „konkretem dla rodzin”. W praktyce stała się eksperymentem na uczniach , przeprowadzonym wbrew wiedzy naukowej i kosztem autonomii nauczycieli. Nauka mówi jasno Dydaktyka ogólna – zakorzeniona w psychologii uczenia się – jednoznacznie wskazuje, że prace domowe są tradycyjnym i wartościowym środkiem dydaktycznym. Wspierają utrwalanie wiedzy, rozwijają samodzielność, kształtują systematyczność. Tak uczą klasycy: F. Bereźnicki, Cz. Kupisiewicz, W. Okoń. To nie są opinie, ale uogólnione prawidłowości dydaktyczne i psychologiczne: wiedza nieutrwalana zanika, a nawyki niećwiczone wygasają . Tymczasem ministerialne rozporządzenie potraktowało prace domowe jak balast, który można wyrzucić. Nie rozróżniono istoty środka dydaktycznego od pato...

Poradnik dla IBE

Obraz
  Instytut Badań Edukacyjnych opublikował "PORADNIK DLA STUDENTEK I STUDENTÓW.   JAK UCZYĆ SIĘ NA STUDIACH?" To jest kolejna kompromitacja edukacyjnej instytucji.  Mimo, że ów poradnik formalnie skierowany jest do studentów, to w mojej ocenie napisany jest językiem uproszczonym, pozbawionym kompetentnej wiedzy na temat uczenia się dorosłych w XXI wieku. Stylistyka narracji jest jak dla dzieci z klas wczesnej edukacji. Zobacz ćwiczenia typu:  „Zapisz trzy cele na semestr”, „Zmień MUSZĘ na CHCĘ”, „Oddychaj wyobrażając sobie pudełko...” .  Dla osoby w wieku 19–23 lat, która wchodzi w świat akademicki a jest już dorosła, takie wskazówki mogą brzmieć protekcjonalnie lub dziecinnie. Nie dziwię się, że nikt nie chciał się podpisać jako autor tego banału. Ważne, że tajna grupa autorów podpisała umowę o dzieło, za którą zapewne jej godnie zapłacono. Recenzentem tego kiczu jest wicedyrektor IBE, ekonomista, nauczyciel akademicki.    Gdyby poproszo...

Pedagogika w cieniu seriali oglądanych przez Profesora Ryszarda Koziołka

Obraz
  Wykłady inaugurujące rok akademicki  niosą z sobą fenomenalne inspiracje. Ich autorzy mają przecież świadomość, że będą mówić do studentów pierwszego roku, którzy jeszcze nie posmakowali studiów. Z tym większą satysfakcją wysłuchałem wykładu w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie, który wygłosił prof. Ryszard Koziołek .  Wykład nosił tytuł: "Pedagogika kultury popularnej", a więc kultury, która nie jest tylko rozrywką. Wielokrotnie pisał o niej w swoich monografiach pedagog Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu - prof. Zbyszko Melosik czy prof. Uniwersytetu Wrocławskiego Witold Jakubowski . Tym razem odniósł się do tego fenomenu kulturowego literaturoznawca a zarazem Rektor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.   Kultura popularna jest niewątpliwie zwierciadłem, w którym przeglądamy się codziennie, nawet jeśli udajemy, że to tylko zabawa. Profesor R. Koziołek przypomniał, że popkultura nie jest jedynie tłem życia, bowiem ...

Mgła, która zna nasze imiona

Obraz
  Depresja nie puka do drzwi. Zajrzała na Wydział Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego w formie wykładu prof. dr. hab. Jana Chodkiewicza z Instytutu Psychologii UŁ, który odsłonił jej mroczną toń. Psycholog, terapeuta mówił do studentów pierwszego roku pedagogiki i psychologii o niepokojącym stanie psychiki ponad miliona Polaków. Czym zatem jest depresja? Spróbowałem zrekonstruować jego wykład. Nie wchodzi z hałasem, nie tłucze talerzy. Przysiada cicho na krawędzi dnia i zaciąga zasłony w środku jasnego popołudnia. Czyni świat mniej nasyconym: z czerwieni robi cegłę a z błękitu popiół. Ten stan jest jednak konkretny, mierzalny, rozpoznawalny, bo to nie jest fanaberia czy czyjś zły humor, tylko choroba, najpowszechniejsza z zaburzeń nastroju przełomu XX i XXI wieku. Pod jej ciężarem uginają się kariery i rodziny, tygodnie rozciągają się w miesiące, niekiedy w lata. To nie jest katar, który mija, gdy skończy się paczka chusteczek; to raczej klimatyzacja duszy ustawiona na wiecz...

Etos troski: człowiek, solidarność, wspólnota

Obraz
Zbliża się rok akademicki 2025/2026, a w mojej pamięci pobrzmiewa wystąpienie na V Ogólnopolskim Zjeździe Pedagogicznym w Olsztynie prof. Barbary Kromolickiej , która jako pedagog społeczna pięknie łączy badania naukowe z kształceniem studentów, w tym z uwrażliwianiem ich na wartość udzielania bezinteresownej pomocy osobom poranionym przez los, innych czy chorobę. Dlaczego to jest tak ważne w edukacji przyszłych pedagogów społecznych, środowiskowych, specjalnych?  Na początku była troska, jeszcze nie ujęta w paragrafy, jeszcze nie skodyfikowana w aktach prawnych. Troska najprostsza - jak mówiła Profesor - to oczywiście dłonie matki, która podtrzymuje dziecko, to spojrzenie sąsiada, który nie przechodzi obojętnie wobec osoby przeżywającej jakąś traumę, to ciepło ognia dzielonego w zimową noc. Z tej pierwotnej potrzeby rodzi się kultura. Nie kultura w znaczeniu galerii sztuki czy wielkich ksiąg, ale kultura socjalna, która jest tkana z gestów, norm i etosu, który nakazuje pochylić si...

Nie istnieć, lecz stawać się. O antropologii i pedagogice Viktora Frankla na Zjeździe Pedagogicznym

Obraz
  Im dłużej trwa wojna w Ukrainie, tym bardziej przejmująco brzmi wypowiedź profesora Jarosława Gary w Sekcji I odbywającego się w Olsztynie V Ogólnopolskiego Zjazdu Pedagogicznego. Pedagog z Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie odwołał się w ramach swojego referatu do kategorii sensu, ujmowanego w perspektywie ontologii dymensjonalnej Viktora Frankla . W jego interpretacji myśl tego humanisty, twórcy logoterapii i filozofa sensu jawi się jako projekt „logo edukacji”: procesu autoedukacyjnego, w którym człowiek staje się sobą poprzez egzystencjalne wypełnianie pedagogicznego sensu. To odwołanie prowadzi nas ku postaci V. Frankla, który ocalał z nazistowskich obozów koncentracyjnych, psychiatry, neurologa, filozofa i psychoterapeuty. Jego doświadczenie, wplecione w najciemniejsze karty historii XX wieku, stało się fundamentem wizji człowieka, w której odrzuca się wszelkie redukcjonizmy: teorie sprowadzające byt ludzki do jednego tylko wymiaru, a mia...

"Więzień polityczny nr 33090"

Obraz
Nie tylko pedagodzy piszą książki dla udokumentowania własnej działalności zawodowej, społecznej, z potrzeby podzielenia się doświadczeniami z codziennego życia czy jako efekt ich pracy twórczej. W ostatnich latach dostrzegam znaczący przyrost publikacji auto-lub biograficznych, dotyczących rozwoju osobistego uczonych, popularyzowania przez nich wiedzy naukowej, a nawet publikowania własnej poezji czy prezentowania w mediach społecznościowych własnych prac artystycznych.  W okresie wakacyjnym sięgnąłem po rozprawę wybitnego uczonego, emerytowanego już profesora Uniwersytetu Warszawskiego, ale także współpracującego w ostatnich latach z Akademią Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie - Wiesława Theissa. Są bowiem autorzy, na których kolejną monografię naukową czeka się cierpliwie, z nadzieją na ich spojrzenie przez empirycznie przygotowane i wyczulone na nierozpoznane dotychczas fenomeny wrażliwe "szkiełko i oko". Uwielbiam czytać książki W. Theissa, bo są...