Posty

Wyświetlanie postów z lipca 28, 2013

Szanowni Czytelnicy – sojusznicy, antypatycy, zawistnicy, przyjaciele i wrogowie, pasjonaci pedagogiki i jej antagoniści, ciekawi reform oświatowych oraz w szkolnictwie wyższym i demistyfikatorzy ich pozorów!

Obraz
Nadchodzi dla mnie – jak sądzę - zasłużony czas wakacji, urlopu. Sądzę, że niektórzy też odetchną z ulgą, jeśli nie będą musieli egotycznie (a jakże zbytecznie) sprawdzać, czy czasami nie napisałem o nich. O tych, którzy z życzliwością i cierpliwością czytali moje wpisy, będę pamiętał i gromadził kolejne refleksje, recenzje, relacje czy spostrzeżenia, by podzielić się nimi po powrocie, a nastąpi to - mam nadzieję - z dniem 1 września . Dla niektórych z nas będzie to początek kolejnego roku przedszkolnego i/lub szkolnego. Dla innych zacznie się nerwowy okres przygotowań do nowego roku akademickiego. Ufam, że tegoroczni kandydaci nie dadzą się nabrać na pseudooferty, lipne promocje i o wątpliwej gwarancji jakości szkoły wyższe. Będą też tacy, którym pozostaną ostatnie dwa tygodnie do rozwiązania przez nich lub z nimi umów o pracę w tzw. „wsp”, czyli wyższych szkołach prywatnych. Dotyczy to tych, którzy byli dotychczas zatrudnieni nie dłużej niż 3 lata w tej samej placówce. Wielu już ...

Cynicy i makiaweliści (w świetle modelu self-deception) w strukturach szkolnictwa wyższego

Obraz
To oczywiste, że szkolnictwo wyższe nie jest wolne od patologii postaw także części naukowców, w tym profesorów, którzy wraz z upływającym czasem nie są w stanie skryć swoich rzeczywistych postaw wobec innych. Przez dłuższy czas byli zakorzenieni w służbie oszustwa po to, by lepiej zwodzić innych. Mając jeszcze odpowiednie stanowiska, władzę wykorzystywali swoją makiaweliczną inteligencję do realizacji własnych interesów, więc kiedy ona zbliża się ku końcowi, a przecież role społeczne nie są wieczne, usiłują jeszcze za wszelką cenę wycisnąć z uczelni, instytucji publicznych i niepublicznych, stowarzyszeń, korporacji co tylko się da dla siebie i swoich bliskich. Przy okazji nie omieszkają spalić innym, szczególnie tym, którzy mają wiedzę o ich „dokonaniach”, matactwach, podłych postawach możliwe mosty dojścia do celów, które wcale nie muszą być przedmiotem ich pragnień czy dążeń. Makiaweliści mierzą jednak innych swoją miarą niegodziwości, toteż są zdumieni, kiedy nagle okazuje się, ...

Edukacja ekologiczna polskiego spoleczeństwa

Obraz
Mija miesiąc od wprowadzenia nowych przepisów o segregowaniu śmieci. Rozpoczęła się narodowa edukacja ekologiczna w naszych domach i z naszym udziałem. Jej wprowadzaniu towarzyszyły różne emocje, a to głównie dlatego, że zabrakło ... właśnie edukacji. Niestety, ale to właściwe ministerstwo nie zadbało o to, by w ciągu dwóch lat przygotować obywateli do nowego sposobu zatroszczenia się o czystość naszego środowiska. W lipcu okazało się, że co gmina, to inne rozwiązania. A ustawa jest jedna. Jak to możliwe, że w jednej gminie odpadki segreguje się według dwóch kategorii: to, co da się segregować (szkło, papier, plastik razem do jednego worka) i reszta odpadowego świata do drugiego, a w innej gminie podział obejmuje już trzy kategorie odpadów lub nawet cztery. Radni z mojej gminy uchwalili coś, co powinno być ekologicznym mistrzostwem , bowiem mieszkańcy mają segregować odpady według siedmiu kategorii . Każdy otrzymał siedem kolorowych worków, w których mają znaleźć się odpowiednio s...

Survivalowe wakacje części polskich dzieci

Obraz
Ponad rok temu pisałem o patologii, na którą przyzwoliło Ministerstwo Edukacji Narodowej godząc się na prowadzenie kursów e-learningowych dla wychowawców i kierowników obozów oraz kolonii. W tym roku pisze o tym red. A. Radwan z "Gazety Prawnej". I nic. Tymczasem wychowawcą kolonijnym może zostać każdy, nawet pedofil, oszust, psychopata czy bezrobotny frustrat. Wystarczy, że „ukończy” elektoniczne, czyli e-learningowe kursidło dla wychowawców wakacyjnego wypoczynku dzieci i młodzieży. Są wśród kończących te kursy zapewne osoby przyzwoite, oddane podopiecznym i zaangażowane w organizowanie im zajęć w czasie ferii. Nikt nie kontroluje jednak tego, kto w istocie kończy owe kursy, kim jest w rzeczywistości i jakim jest kandydatem do sprawowania opieki i wpływania na osobowość, a kto wie, jak dalece wpływa też na dalsze losy życiowe naszych dzieci. Czy kogokolwiek to obchodzi? A może chodzi tu o walkę z bezrobociem, o sezonowy wzrost zatrudnienia, chociaż na miesiąc? Kto pr...

Co się dzieje z KWARTALNIKIEM PEDAGOGICZNYM?

Obraz
Nieustannie pytają mnie czytelnicy i współpracownicy, co się dzieje z " Kwartalnikiem Pedagogicznym ", który wydawał (wydaje?) Wydział Pedagogiczny Uniwersytetu Warszawskiego? Ostatni numer (2) ukazał się z datą 2010! Pismo to powstało w 1956 r na fali poststalinowskiej odnowy i stało się wiodącym ogólnopolskim czasopismem naukowym. Nie można, bo i nie warto było w okresie PRL, ale także jeszcze do przełomu XX/XXI wieku, studiować pedagogiki i pracować naukowo w tej dyscyplinie, nie czytając na bieżąco tego właśnie kwartalnika. Od pewnego czasu pismo to jest periodykiem - widmo. Zapewne różne były tego powody. Niewątpliwie jednym z nich było wydawanie pisma przez czołowy Wydział Pedagogiczny w kraju. To tu rozwijały się wiodące subdyscypliny nauk pedagogicznych - dydaktyka, pedagogika społeczna, pedagogika porównawcza, historia wychowania i pedagogika ogólna, a ich mistrzowie publikowali na łamach kwartalnika i selekcjonowali do druku najlepsze rozprawy z kraju i z...