Posty

Wyświetlanie postów z czerwca 6, 2010

Kto jest dla kogo?

Dzwoni do profesora pracownik komórki administracyjnej niepublicznej szkoły wyższej z pretensjami, że student ośmielił się przynieść pracę magisterską, indeks i kartę zaliczeń z podpisanym przez profesora oświadczeniem o jej przyjęciu wraz z wskazaniem na recenzenta określonej osoby. Tymczasem w tej uczelni ponoć zmieniły się wzory formularzy i ten, który został administracji dostarczony przez magistranta jest niezgodny z tym, jaki ma obowiązywać. Co czyni pracownik- biurokrata? Wyrzuca studenta za drzwi, a winą za niezałatwienie jego sprawy obciąża nauczyciela akademickiego. Bo w tej uczelni nie chodzi o to, by administracja służyła studentom, tylko by studenci służyli administracji. Niech się zdenerwują, niech popsioczą (oczywiście na swojego nauczyciela), niech tracą czas, bo ważniejszy jest nowy wzór dokumentu, niż zgodna - także w tej starszej wersji - jego treść. Ja tego typu postawy określam jednoznacznie mianem administracyjnego sabotażu, czyli tym rodzajem działania, które j...

Prawda czasu, prawda ekranu

Obraz
Jedna z łódzkich wyższych szkół niepublicznych zostanie prawdopodobnie zamknięta, bo ma zbyt mało studentów, by na siebie zarobić. Zdaniem red. M. Markowskiego z Gazety Łódzkiej jest to pierwsza łódzka uczelnia, która nie wytrzymała konkurencji, i pyta -Czy ostatnia? Pytanie jest retoryczne. Zapewne nie jest to ani pierwsza, ani też ostatnia niepubliczna szkoła wyższa, która rozczarowała swoich klientów tak, jak nawet najlepiej rozreklamowany film. Gdyby odwołać się do metafory "hollyłódzkiej", można by napisać, że z edukacją wyższą w sektorze niepublicznym i publicznym jest trochę tak, jak z wytwórnią filmów. Można w niej kręcić filmy z marną obsadą, po jak najmniejszych kosztach, na bazie prymitywnego scenariusza czy w kiczowatej scenografii i bez podkładu muzycznego z nadzieją, że jakoś się ten film nakręci i sprzeda (pewnie telewizji publicznej, jak ma się z nią podpisane porozumienie). Na ekranach kin tu i tam wyświetla się filmy, które zostały nakręcone i wyprodukowane ...

Encyklopedia Pedagogiczna XXI wieku na finiszu

Obraz
Ogromnie żałuję, że nie będzie mi dane uczestniczenie w tak ważnym dla Profesora Tadeusza Pilcha - Twórcy i Naczelnego Redaktora Encyklopedii Pedagogicznej XXI wieku promocji Suplementu , który zamyka niezwykły projekt naukowy polskiego środowiska pedagogicznego. W tym samym jednak czasie otwieram międzynarodową konferencję na Wydziale Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu. Jak informuje Wydawnictwo Akademickie ŻAK na swojej stronie: Przez 7 kolejnych lat, poczynając od 2002 roku ukazało się siedem kolejnych tomów tego dzieła, w ktorym autorami poszczególnych haseł tworzonych na bieżąco byli przedstawiciele wszystkich uczelni humanistycznych z kraju. Po wielu nieudanych próbach podejmowanych od kilkudziesięciu lat mamy po raz pierwszy w Polsce pełną encyklopedię pedagogiczną. 7 opasłych tomów, 2115 haseł umieszczonych na 8074 stronach oto rozmiary tego dzieła. W tym tygodniu wyjdzie zatem wspomniany SUPLEMENT, a w nim - kolejnych kilkadziesiąt haseł. Pragnę zatem, także w tej formie, prz...

ekopedagogika

Dzięki sejmowej komisji Przyjazne Państwo z kodeksu wykroczeń zostanie usunięty zakaz chodzenia po trawnikach, zielonych skwerach w miejscach publicznych. Tym samym będzie można wkraczać na pas miejskiej czy wiejskiej zieleni, odpocząć na nim, położyć się, a nawet urządzić piknik. Każdy powinien mieć szansę poopalać się, zrobić sobie przerwę od pracy i wypocząć na kawałku zieleni - mówi poseł Stanisław Pięta z PiS, który pojutrze będzie sprawozdawcą z prac nad m.in. tą propozycją zmiany w prawie (To ten sam poseł, który o nauczycielach wykształconych w PRL twierdził, że są lumpeninteligencją). I jeszcze jedna, ważna z postulowanych zmian w prawie. Nasze pieski będą mogły załatwiać swoje potrzeby na tych publicznych trawnikach. Jakże miło będzie się po nich chodzić i grilować. Harcerze muszą zmienić Prawo Harcerskie w tym punkcie, który dotyczy miłości do przyrody, a wydawcy podretuszować nieco treści w podręcznikach szkolnych. (źródło: K. Klinger, Można deptać trawniki, Dziennik.Gazet...

Wychowanie, edukacja, nauka i szkolnictwo wyższe na stronach komitetów wyborczych kandydatów na Prezydenta RP

Obraz
Programy wyborcze kandydatów na Prezydenta RP zapewne nie mogą być zanadto rozbudowane, by wyborca mógł szybko rozpoznać, jakie są ich priorytety, główne myśli, idee czy wartości, wokół których zmierzają budować własną prezydenturę. Tylko komitety wyborcze czterech - spośród liczących się w tegorocznych wyborach Kandydatów (Bronisława Komorowskiego, Jarosława Komorowskiego i Grzegorza Napieralskiego) - mają swoje strony internetowe, co najlepiej świadczy nie tylko o ich zapleczu organizacyjnym, politycznym, ale i medialnym, ale i potwierdza otwartość na ponowoczesną komunikację, gotowość do włączania osób akceptujących ich programy, możliwość pozyskiwania różnych opinii i tworzenia oddolnego ruchu zaangażowania w zarysowanym kierunku. Przywołuję zatem w tym miejscu (w kolejności alfabetycznej nazwisk kandydatów) te fragmenty programów wyborczych, które wprost nawiązują do wychowania, edukacji, nauki i szkolnictwa wyższego. Mamy jeszcze dwa tygodnie czasu na poszukiwanie danych, inte...