"Igraszki fałszywych wrogów"
Jesteśmy jako naród już tak skłóceni ze sobą, że żadne, nawet najbardziej racjonalne argumenty nie trafiają do osób, które w swoim zacietrzewieniu tracą kontrolę nad sobą, nad otaczającym ich światem i docierającymi do nich wiadomościami. Nie dotyczy to tylko środowisk defaworyzowanych, ale także polskiej inteligencji, bowiem każda ze stron sporu, który wiedzie różnymi drogami (pierwszą, drugą, trzecią, czwartą, piątą... itd.), już nawet nie chce nie tylko słuchać, ale i rozmawiać, czytać, analizować czy sprawdzać wiarygodność faktów, zdarzeń, osób. Przed nami wybory do Sejmu, ale w środowisku naukowym są wybory do Rady Doskonałości Naukowej oraz do Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN. Dowiaduję się, że są osoby pełniące funkcje kierownicze w uczelni, które wzywają do siebie pracowników-podwładnych i żądają głosowania tylko na jedną/jednego z kandydatek/jednego z kandydatów. To ciekawe, bo przecież w mediach społecznościowych afirmują się jako zwolennicy merytokra...