Akademicki savoir-vivre
Mój ostatni wpis i reakcje nań komentatorów sprawił, że postanowiłem - w duchu pedagogicznym - przywołać kwestie, które wiążą się z dobrym wychowaniem. Abstrahuję w tej chwili od faktu, że anonimowa korespondencja z grzecznością wobec adresata ma niewiele wspólnego, ale jestem w tej kwestii tolerancyjny, zdając sobie sprawę z problemów, jakie mogą wynikać dla nadawcy, jego otoczenia czy adresata ze względu na treść listu. Zostawiam to zatem na boku. Podejmę jednak kwestię, na którą zwracają uwagę także językoznawcy, słusznie uczulając nas na właściwy sposób komunikowania się ze sobą, a co jest niewątpliwie częścią wspomnianego przeze mnie dobrego wychowania. Mam też świadomość, że kategoria dobrych manier, konwenansów jest dzisiaj staroświecka, dla wielu de mode , ale jako przedstawiciel nauk o wychowaniu mogę się o nią upomnieć, niezależnie od tego, czy będzie się to komuś podobało, czy nie. Zacznę od korespondencji , bo coraz częściej komunikujemy się ze sobą drogą elektron...

Witam serdecznie,
OdpowiedzUsuńBardzo dziekuje. Ktos kiedys powiedział: - Jak wstane rano to musze gdzies isc, a gdzie pojde, ide do pracy. Ja zawsze zaczynalem dzien od lektury wpisow na Blogu. Teraz tez tam zagladam z nadzieja, ze cos ciekawego przeczytam. Nie pomylilem sie, bo spotkalem sympatyczne życzenia. Jezeli ktos sie nudzi w czasie urlopu, to moze to byc podobno symptomem piewszego stopnia pracoholizmu. Nam to nie grozi. Na przyklad, ja wyczytuje 900-stronicowy tekst ksiazki, ktory otrzymalem z wydawnictwa, a wiele innych spraw czeka. Wypoczywajac w mojej okolicy, czesto jezdzi sie nad ocean i spaceruje energicznie po molo, ktore ma dwa i pol kilometra w jedna strone. Po powrocie do domu marzy sie o drzemce.
Przepraszam, ze pisze troche nie na temat, ale czas wolny i jego spedzanie to - jak uczył nas Prof. Aleksander Kaminski - bardzo wazna sprawa.
Zycze, by spełniał on funkcje wymienione przez Profesora. Jestem przekonany, ze tak jest.
Wakacje, przynajmniej te szkolne, minęły półmetek.
Zycze Forumowiczom, a Panu Profesorowi szczegolnie, by po cieżkiej pracy potrafili i mieli okazje w pełni sie zrelaksować.
Pozdrawiam wakacyjnie. Nie ma sie co martwic, ale sensownie zagospodarowac ich reszte, chociaz nie wiem ile komu jeszcze zostało czasu.
Stefan Łaszyn