Akademicki savoir-vivre
Mój ostatni wpis i reakcje nań komentatorów sprawił, że postanowiłem - w duchu pedagogicznym - przywołać kwestie, które wiążą się z dobrym wychowaniem. Abstrahuję w tej chwili od faktu, że anonimowa korespondencja z grzecznością wobec adresata ma niewiele wspólnego, ale jestem w tej kwestii tolerancyjny, zdając sobie sprawę z problemów, jakie mogą wynikać dla nadawcy, jego otoczenia czy adresata ze względu na treść listu. Zostawiam to zatem na boku. Podejmę jednak kwestię, na którą zwracają uwagę także językoznawcy, słusznie uczulając nas na właściwy sposób komunikowania się ze sobą, a co jest niewątpliwie częścią wspomnianego przeze mnie dobrego wychowania. Mam też świadomość, że kategoria dobrych manier, konwenansów jest dzisiaj staroświecka, dla wielu de mode , ale jako przedstawiciel nauk o wychowaniu mogę się o nią upomnieć, niezależnie od tego, czy będzie się to komuś podobało, czy nie. Zacznę od korespondencji , bo coraz częściej komunikujemy się ze sobą drogą elektron...

Dla Pana Profesora - również najlepsze życzenia na Nowy Rok - sukcesów naukowych (kolejnych!),
OdpowiedzUsuńale także nieustającej wiary w ludzi, niewygasającego optymizmu pedagogicznego
i odwagi oraz nieustraszoności w walce o lepszy świat, które oby dalej udzielały się od Pana - innym!
Dużo zdrowia i opieki Ducha Świętego w Nowym Roku
OdpowiedzUsuńA ja podziwam rozwój umiejętności graficznych Hani Śliwerskiej. Jest chyba trochę współtwórczyną tego bloga, a więc dziękuję za piękne obrazki i proszę o następne :))
OdpowiedzUsuńDużo twórczych inspiracji w Nowym Roku :))