Jak Szef Gabinetu prezydenta kpi sobie z nauczycieli
Prof. dr hab. Krzysztof Szczerski zachęca nauczycieli do prokreacji krytykując ich tym samym za żądanie podwyższenia ich płac. Na antenie Radiowej Trójki stwierdził: "– Nauczyciele nie mają obowiązku życia w celibacie. W związku z powyższym także te transfery, które są dzisiaj dokonywane np. dla rodzin polskich – 500 plus – to też dotyczy nauczycieli. PiS daje pieniądze nauczycielom, bo daje wszystkim Polakom". Jak widać, dla aroganckiej władzy tylko w ten sposób nauczyciele mogą uzyskać wyższe dochody. Poziom ministra Prezydenta RP jest tożsamy z reprezentowanym w II poł. lat 90. XX w. przez ówczesnego premiera Włodzimierza Cimoszewicza, który poszkodowanym w wielkiej powodzi na Dolnym Śląsku doradzał, by ubezpieczali się od tego typu kataklizmów. Czyżby poziom wykształconych i zatrudnionych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie kadr akademickich stawiał pod znakiem zapytania rangę tej zacnej przecież uczelni? Pan prof. dr hab. K. Szczerski habilitował się w UJ w...