Profesor
Akademii im. Jakuba Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim Andrzej Jakub Sowiński
opublikował dwanaście swoich wykładów z teorii wychowania. Nawiązał tym samym
do odległej w czasie tradycji przygotowania studentom autorskiego skryptu z
prowadzonego przez akademika przedmiotu. Dzięki temu studiujący na kierunku
pedagogika nie muszą już chodzić na wykłady czy prosić prowadzącego o
udostępnienie zagadnień do egzaminu, bo mają już gotowy tekst.
To,
czego w tej książeczce nie ma, to zagadnień do studiowania, literatury
poszerzającej czy kontrastującej zawarte w niej treści, bo takie jest
podejście autora do własnych wykładów. Czy zatem jest to akademicki
skrypt? Nie jest to skrypt, gdyż czytelnicy otrzymali wykłady w ich pełnej,
zamkniętej formie, a nie streszczenia, które miałyby stanowić syntezę
omawianych przez wykładowcę zagadnień. Autor nie unika wielości źródeł wiedzy
oraz nie sugeruje studiującym, jaka jest ich waga.
Nie
są to wykłady z teorii wychowania rozumianej jako subdyscypliny pedagogiki,
gdyż już w tytule ich autor zapowiada, że takiej teorii nie stworzył, skoro
poszukuje wychowania w znanych mu zasobach wiedzy. Dlatego jego wykłady mają
autorski charakter. Nie ma teorii wychowania, ale jest analiza jego cech czy
także dających się uchwycić wskaźników.
Jak
stwierdza we wstępie: "Wychowanie stanowi dla człowieka niezastąpioną
niczym wartość. Do niego powracamy we wspomnieniach, podejmujemy je w stosunku
do własnych dzieci lub uprawiamy profesjonalnie w instytucjach edukacyjnych i
kulturalnych. Wychowanie jako osobiście przeżyte doświadczenie staje się
immanentną naszą własnością i trwa w nas tak jak nasze myśli, uczucia i
czyny" (s.7).
Książkę A.J. Sowińskiego czytałem przez pryzmat języka, ale nie po to, by „demaskować” autora,
lecz zwrócić uwagę czytelników na to, że pedagogika jest także praktyką mówienia o
świecie, który jednocześnie współtworzy. Można więc powiedzieć, że tekstem
pedagogicznym jest nie tylko ten, który daje gotowe odpowiedzi, ale i ten,
który ujawnia reguły własnego mówienia.
Treść książki nie jest neutralnym rejestrem myśli, idei, ale miejscem, w
którym materializują się decyzje poznawcze jej autora, nawet jeśli on nie
podejmował ich explicite. Możemy dostrzec, czy A.J. Sowiński rozróżnia opis,
interpretację i normę, czy sygnalizuje zmiany merytoryczne w języku, czy ujawnia
ograniczenia własnych kategorii, czy jego pewność jest metodologiczna, czy
stylistyczna. Innymi słowy, język
zdradza to, czego metodologia nie zawsze ujawnia wprost.
W tym przypadku rozprawa ma konkretnego adresata, jakim są studenci przygotowujący się do pracy w zawodzie pedagoga pozaszkolnego. W decydującym stopniu to, jaka jest struktura i zawartość merytoryczna ksiązki zależy właśnie od adresata, do którego jest skierowana. Odwołanie do odbiorcy może być przez naukowców postrzegane jako usprawiedliwienie dowolności językowej autora, a nie jako spełnienie przez niego kryterium odpowiedzialności metodologicznej, stricte naukowej.
Nie temu służą skrypty czy wykłady monograficzne, a raczej możliwości spotkania się z pracownikiem naukowym, który chce podzielić się ze studentami własnym podejściem do zagadnień, które wpisują się z pole badań naukowych, ale ich właściwa recepcja wymagałaby odpowiedniego i uprzedniego przygotowania.
Inaczej będzie pisał o wychowaniu badacz tego fenomenu, a inaczej nauczyciel akademicki piszący rodzaj skryptu. Różnica między nimi nie polega wyłącznie na stopniu uproszczenia wiedzy, ale na zmianie funkcji języka, a wraz z nią typu odpowiedzialności. Ryzyko dotyczy obu typów pedagogów jako nauczycieli akademickich.
Sowiński
nie prowadzi swojej narracji w duchu filozofii analitycznej. Nie docieka istoty
wychowania z punktu widzenia nauk humanistycznych czy społecznych, które
zobowiązują do określenia definicji badanego czy omawianego fenomenu, żeby
wykład stanowił klarowną i zwartą logicznie całość. W tym przypadku tak nie
jest. Pedagog założył, że wychowanie, niezależnie od tego, czym jest i jakim
jest, wymaga poszukiwania jego sensu przez pryzmat takich jego wymiarów, jak:
sensowność, tożsamość, naturalność, intencjonalność, kreatywność, odtwórczość,
profesjonalność, prawdziwość, moralność, polskość, efektywność i
państwowość.
Powyższe
konteksty nie dotyczą przecież wychowania jako takiego, ale jego zaistnienia w
różnych sferach: osobowych relacji, oddziaływań, dziedzin życia indywidualnego,
społecznego czy nawet państwowego. Wykładowca nie dąży zatem do uspójnienia wiedzy naukowej na
temat wychowania, tylko chce swoich studentów uwrażliwić na jej parcjalne i zróżnicowane objawianie się, zaistnienie jako "(...) cenne, bogate i wielostronne
relacje osobotwórcze, które wzbogacają rozwój człowieka w kierunku realizacji
najwyższych wartości humanistycznych: prawdy, dobra i piękna. W owych duchowych
wymiarach istnienia człowiek lokuje własną tożsamość" (tamże, s.
7-8).
Nie
ma zatem sensu analizowanie i ocenianie tego podejścia do refleksji o wychowaniu, gdyż
A. J. Sowiński odwołuje się do zasobu literatury częściowo pedagogicznej,
dość odległej, co nie znaczy, że nieaktualnej, filozoficznej, socjologicznej,
teologicznej i psychologicznej, nadając swoim wykładom jednoznacznie
eklektyczny charakter. Zapewne dlatego wykłady nie były recenzowane, bo
nie było takiej potrzeby. Refleksyjni studenci mogą znaleźć dla siebie sądy
opisowe, wartościujące, sugestie czy opinie wykładowcy, które będą mogli
konfrontować z osobistym doświadczeniem, przeżyciami, oczekiwaniami czy nawet
obawami.
Akademicki
pedagog stosuje w swojej narracji mieszankę stylów, dziedzin wiedzy, własnych
odczuć i poglądów, które sprzyjają rozpoznaniu autorskiej perspektywy
poszukiwania wychowania w kontekście bardzo różnych a wzajemnie sprzecznych
jego uwarunkowań, obserwacji, rozumienia w odrębnych polach diagnoz,
oczywistości, nieporozumień, interpretacji,, przypadkowości, koncepcji,
zamierzeń czy możliwych następstw.
Pokolenie
pedagogiki socjalistycznej ucieszy zachowanie ówczesnych źródeł ocenzurowanej
przez ówczesną władzę wiedzy, dzięki czemu można będzie rozpoznać, jak bardzo
współczesna a nieobecna w tych wykładach pedagogika ogólna odeszła od minionych
rozważań, z których można jeszcze wyłuskać ponadczasowe poglądy. Wykłady
Sowińskiego nie są podporządkowane logice, metodologicznym kryteriom
konstruowania wiedzy, bo nie taka jest ich rola. Dla niego nie ma
znaczenia to, czy o wychowaniu ma stanowić język nauki czy publicystyki,
względnie zobiektywizowany czy potoczny, inter- czy
intrasubiektywny.
Studiujący
nie mają dowiedzieć się, czy istnieje jeszcze jakaś teoria wychowania, a
tym bardziej teoria tego pedagoga, tylko mają wraz z propozycją jego narracji
poszukiwać wychowania, bo być może go nie ma (vide - antypedagogika), a jeśli jest, to nie takim,
jakim chciałby je widzieć wykładowca (vide - postpedagogika). Ważne, by nie tylko pedagogiczny
fenomen nie był dla nich semantyczną fikcją, skoro tak wielu, od tak dawna i w
tak odmienny sposób zastanawiało się nad tym, czym i po co w ogóle jest coś
takiego, jak wychowanie.
Kto czytał wcześniejsze monografie tego autora, zorientuje się, że niniejszy zbiór dwunastu wykładów jest częściowo powrotem w formie streszczeń do fragmentów ich analiz, być może także po to, studiujący nie mieli kłopotu z dostępem do odrębnych studiów. Jak podaje AI:
"Andrzej Sowiński, znany pedagog i profesor, autorzył kilka książek, które zajmują
się różnymi aspektami wychowania i pedagogiki" (cyt. za Google).
To
ciekawe, jak sztuczna inteligencja generuje nowe pojęcia. Nie wiem,
czy ono przyjmie się w nauce. Jeśli tak, to stwierdzam, że Andrzej J. Sowiński "wyautorzył" następujące
książki: "Ojczyzna w refleksji pedagogicznej" (Kraków,
2021); "Eseje o wychowaniu adekwatnym" (Gorzów Wlkp.,
2017); "Szkice do teorii wychowania kreatywnego" (Kraków,
2013) oraz "Aktywność samowychowawcza studentów" (Szczecin, 1990). W jego jego dorobku przeważa eseistyka i popularyzacja wiedzy humanistycznej oraz społecznej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie będą publikowane komentarze ad personam