23 lutego 2026

"Autorzenie" Andrzeja Jakuba Sowińskiego

 


 

 

Profesor Akademii im. Jakuba Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim Andrzej Jakub Sowiński opublikował dwanaście swoich wykładów z teorii wychowania. Nawiązał tym samym do odległej w czasie tradycji przygotowania studentom autorskiego skryptu z prowadzonego przez akademika przedmiotu. Dzięki temu studiujący na kierunku pedagogika nie muszą już chodzić na wykłady czy prosić prowadzącego o udostępnienie zagadnień do egzaminu, bo mają już gotowy tekst. 

To, czego  w tej książeczce nie ma, to zagadnień do studiowania, literatury poszerzającej czy kontrastującej zawarte  w niej treści, bo takie jest podejście autora do własnych wykładów.  Czy zatem jest to akademicki skrypt? Nie jest to skrypt, gdyż czytelnicy otrzymali wykłady w ich pełnej, zamkniętej formie, a nie streszczenia, które miałyby stanowić syntezę omawianych przez wykładowcę zagadnień. Autor nie unika wielości źródeł wiedzy oraz nie sugeruje studiującym, jaka jest ich waga.

Nie są to wykłady z teorii wychowania rozumianej jako subdyscypliny pedagogiki, gdyż już w tytule ich autor zapowiada, że takiej teorii nie stworzył, skoro poszukuje wychowania w znanych mu zasobach wiedzy. Dlatego jego wykłady mają autorski charakter. Nie ma teorii wychowania, ale jest analiza jego cech czy także dających się uchwycić wskaźników.

Jak stwierdza we wstępie: "Wychowanie stanowi dla człowieka niezastąpioną niczym wartość. Do niego powracamy we wspomnieniach, podejmujemy je w stosunku do własnych dzieci lub uprawiamy profesjonalnie w instytucjach edukacyjnych i kulturalnych. Wychowanie jako osobiście przeżyte doświadczenie staje się immanentną naszą własnością i trwa w nas tak jak nasze myśli, uczucia i czyny" (s.7). 

Książkę A.J. Sowińskiego czytałem przez pryzmat języka, ale nie po to, by „demaskować” autora, lecz zwrócić uwagę czytelników na to, że pedagogika jest także praktyką mówienia o świecie, który jednocześnie współtworzy. Można więc powiedzieć, że tekstem pedagogicznym jest nie tylko ten, który daje gotowe odpowiedzi, ale i ten, który ujawnia reguły własnego mówienia. 

Treść książki nie jest neutralnym rejestrem myśli, idei, ale miejscem, w którym materializują się decyzje poznawcze jej autora, nawet jeśli on nie podejmował ich explicite. Możemy dostrzec, czy A.J. Sowiński rozróżnia opis, interpretację i normę, czy sygnalizuje zmiany merytoryczne w języku, czy ujawnia ograniczenia własnych kategorii, czy jego pewność jest metodologiczna, czy stylistyczna.  Innymi słowy, język zdradza to, czego metodologia nie zawsze ujawnia wprost.

W tym przypadku rozprawa ma konkretnego adresata, jakim są studenci przygotowujący się do pracy w zawodzie pedagoga pozaszkolnego. W decydującym stopniu to, jaka jest struktura i zawartość merytoryczna ksiązki zależy właśnie od adresata, do którego jest skierowana. Odwołanie do odbiorcy może być przez naukowców postrzegane jako usprawiedliwienie dowolności językowej autora, a nie jako spełnienie przez niego kryterium odpowiedzialności metodologicznej, stricte naukowej.

Nie temu służą skrypty czy wykłady monograficzne, a raczej możliwości spotkania się z  pracownikiem naukowym, który chce podzielić się ze studentami własnym podejściem do zagadnień, które wpisują się z pole badań naukowych, ale ich właściwa recepcja wymagałaby odpowiedniego i uprzedniego przygotowania. 

Inaczej będzie pisał o wychowaniu badacz tego fenomenu, a inaczej nauczyciel akademicki piszący rodzaj skryptu. Różnica między nimi nie polega wyłącznie na stopniu uproszczenia wiedzy, ale na zmianie funkcji języka, a wraz z nią typu odpowiedzialności. Ryzyko dotyczy obu typów pedagogów jako nauczycieli akademickich.   

Sowiński nie prowadzi swojej narracji w duchu filozofii analitycznej. Nie docieka istoty wychowania z punktu widzenia nauk humanistycznych czy społecznych, które zobowiązują do określenia definicji badanego czy omawianego fenomenu, żeby wykład stanowił klarowną i zwartą logicznie całość. W tym przypadku tak nie jest. Pedagog założył, że wychowanie, niezależnie od tego, czym jest i jakim jest, wymaga poszukiwania jego sensu przez pryzmat takich jego wymiarów, jak: sensowność, tożsamość, naturalność, intencjonalność, kreatywność, odtwórczość, profesjonalność, prawdziwość, moralność, polskość, efektywność i państwowość. 

Powyższe konteksty nie dotyczą przecież wychowania jako takiego, ale jego zaistnienia w różnych sferach: osobowych relacji, oddziaływań, dziedzin życia indywidualnego, społecznego czy nawet państwowego. Wykładowca nie dąży zatem do uspójnienia wiedzy naukowej na temat wychowania, tylko chce swoich studentów uwrażliwić na jej parcjalne i zróżnicowane objawianie się, zaistnienie jako "(...) cenne, bogate i wielostronne relacje osobotwórcze, które wzbogacają rozwój człowieka w kierunku realizacji najwyższych wartości humanistycznych: prawdy, dobra i piękna. W owych duchowych wymiarach istnienia człowiek lokuje własną tożsamość" (tamże, s. 7-8).  

Nie ma zatem sensu analizowanie i ocenianie tego podejścia do refleksji o wychowaniu, gdyż A. J. Sowiński  odwołuje się do zasobu literatury częściowo pedagogicznej, dość odległej, co nie znaczy, że nieaktualnej, filozoficznej, socjologicznej, teologicznej i psychologicznej, nadając swoim wykładom jednoznacznie eklektyczny charakter.  Zapewne dlatego wykłady nie były recenzowane, bo nie było takiej potrzeby. Refleksyjni studenci mogą znaleźć dla siebie sądy opisowe, wartościujące, sugestie czy opinie wykładowcy, które będą mogli konfrontować z osobistym doświadczeniem, przeżyciami, oczekiwaniami czy nawet obawami.      

Akademicki pedagog stosuje w swojej narracji mieszankę stylów, dziedzin wiedzy, własnych odczuć i poglądów, które sprzyjają rozpoznaniu autorskiej perspektywy poszukiwania wychowania w kontekście bardzo różnych a wzajemnie sprzecznych jego uwarunkowań, obserwacji, rozumienia w odrębnych polach diagnoz, oczywistości, nieporozumień, interpretacji,, przypadkowości, koncepcji, zamierzeń czy możliwych następstw.  

Pokolenie pedagogiki socjalistycznej ucieszy zachowanie ówczesnych źródeł ocenzurowanej przez ówczesną władzę wiedzy, dzięki czemu można będzie rozpoznać, jak bardzo współczesna a nieobecna w tych wykładach pedagogika ogólna odeszła od minionych rozważań, z których można jeszcze wyłuskać ponadczasowe poglądy. Wykłady Sowińskiego nie są podporządkowane logice, metodologicznym kryteriom konstruowania wiedzy, bo nie taka jest ich rola.  Dla niego nie ma znaczenia to, czy o wychowaniu ma stanowić język nauki czy publicystyki, względnie  zobiektywizowany czy potoczny, inter- czy intrasubiektywny.  

Studiujący   nie mają dowiedzieć się, czy istnieje jeszcze jakaś teoria wychowania, a tym bardziej teoria tego pedagoga, tylko mają wraz z propozycją jego narracji poszukiwać wychowania, bo być  może go nie ma (vide - antypedagogika), a jeśli jest, to nie takim, jakim chciałby je widzieć wykładowca (vide - postpedagogika). Ważne, by nie tylko pedagogiczny fenomen nie był dla nich semantyczną fikcją, skoro tak wielu, od tak dawna i w tak odmienny sposób zastanawiało się nad tym, czym i po co w ogóle jest coś takiego, jak wychowanie. 

Kto czytał wcześniejsze monografie tego autora, zorientuje się, że niniejszy zbiór dwunastu wykładów jest częściowo powrotem w formie streszczeń do fragmentów ich analiz, być może także po to,  studiujący nie mieli kłopotu z dostępem do odrębnych studiów. Jak podaje AI: 

"Andrzej Sowiński, znany pedagog i profesor, autorzył kilka książek, które zajmują się różnymi aspektami wychowania i pedagogiki" (cyt. za Google). 

To ciekawe, jak sztuczna inteligencja generuje nowe pojęcia. Nie wiem, czy ono przyjmie się w nauce. Jeśli tak, to stwierdzam, że Andrzej J. Sowiński "wyautorzył" następujące książki: "Ojczyzna w refleksji pedagogicznej" (Kraków, 2021); "Eseje o wychowaniu adekwatnym" (Gorzów Wlkp., 2017);  "Szkice do teorii wychowania kreatywnego" (Kraków, 2013) oraz "Aktywność samowychowawcza studentów" (Szczecin, 1990).  W jego jego dorobku przeważa eseistyka i popularyzacja wiedzy humanistycznej oraz społecznej. 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie będą publikowane komentarze ad personam