09 lutego 2026

O pracy akademickiej promotorów, doktorantów i/lub recenzentów

 





Recenzenci rozpraw doktorskich, habilitacyjnych oraz wniosków o nadanie tytułu profesora ponoszą odpowiedzialność etyczną za kształt i przyszłość nauki. Nie jest to odpowiedzialność symboliczna ani wyłącznie proceduralna. Jest to odpowiedzialność realna, ponieważ każda pozytywna recenzja współtworzy zasób wiedzy uznanej za uprawnioną oraz legitymizuje osoby, które będą ją dalej reprodukować.

Transparentność postępowań awansowych nie zastępuje rzetelności. Dostępność recenzji w sieci nie chroni nauki przed degradacją, jeśli same recenzje są nierzetelne. Recenzja jest aktem etycznym, a nie jedynie administracyjną formalnością.

W naukach humanistycznych i społecznych spór interpretacyjny jest czymś naturalnym. Można różnić się co do znaczenia pojęć, doboru tradycji teoretycznych czy sposobu konceptualizacji problemu badawczego. Jednak poprawność metodologiczna nie podlega negocjacji. Błędy metodologiczne nie są „inną perspektywą” – są błędami.

Akceptowanie prac zawierających poważne uchybienia w założeniach badawczych, konstrukcji narzędzi, doborze próby czy analizie danych stanowi naruszenie elementarnej uczciwości naukowej. Skutkiem takiego naruszenia jest krzywda poznawcza: do obiegu zostają wprowadzone twierdzenia, które sprawiają pozór wiedzy, lecz nie spełniają jej warunków.

Krzywda ta nie dotyczy wyłącznie abstrakcyjnej „nauki”. Dotyczy studentów, którzy będą uczyć się z wadliwych publikacji. Dotyczy młodych badaczy, którzy będą na nich budować własne projekty. Dotyczy wreszcie społeczeństwa, które finansuje badania i oczekuje wiedzy możliwie rzetelnej.

Pozytywna recenzja ma charakter konstytutywny: tworzy fakt naukowy. Oznacza to, że recenzent współodpowiada za dalsze konsekwencje istnienia danej pracy w obiegu akademickim. Analogicznie promotor, dopuszczając dysertację do recenzji, zaświadcza, że autor opanował podstawy warsztatu badawczego. Jest to zobowiązanie moralne wobec wspólnoty akademickiej.

Odpowiedzialność ta nie dotyczy jednak wyłącznie recenzentów i promotorów. Autor pracy awansowej również ponosi odpowiedzialność etyczną za jakość własnych badań. Stopień naukowy nie jest nagrodą za wysiłek, lecz świadectwem kompetencji. Autor ma obowiązek sprawdzić poprawność zastosowanych metod, zrozumieć używane procedury i być gotowym do obrony swoich decyzji badawczych.

Nieznajomość metodologii nie jest etycznie neutralna. Powoływanie się na „błędy nieświadome” nie może usprawiedliwiać wprowadzania do obiegu prac, które nie spełniają podstawowych kryteriów poprawności. Ambicja awansowa bez kompetencji staje się formą nadużycia.

Szczególnie destrukcyjny jest mechanizm, w którym osoby dopuszczone do stopnia mimo poważnych braków metodologicznych same stają się promotorami i recenzentami. Wówczas krzywda poznawcza ulega zwielokrotnieniu. Błąd przestaje być incydentem – staje się strukturą.

Model pełnej autonomii środowiska akademickiego ma sens tylko wtedy, gdy jest wsparty silną kulturą samokontroli. Autonomia bez samodyscypliny prowadzi nie do wolności badań, lecz do erozji standardów.

Publikowanie recenzji powinno pełnić funkcję nie tylko informacyjną, lecz także formacyjną i kontrolną. Tymczasem ukrywanie negatywnych recenzji w przypadku umorzenia postępowań pozbawia środowisko wiedzy o typowych błędach i ogranicza możliwość uczenia się na cudzych porażkach. Jest to rozwiązanie nie do pogodzenia z etosem nauki.

Porażka w postępowaniu awansowym sama w sobie nie jest kompromitacją. Kompromitacją jest brak refleksji, uporczywe powielanie tych samych błędów oraz roszczeniowa postawa wobec środowiska.

Jeżeli chcemy chronić poziom nauki, musimy jasno powiedzieć: recenzowanie, promowanie i aplikowanie o stopień naukowy są działaniami obciążonymi odpowiedzialnością moralną. Każdy uczestnik tych procesów współtworzy jakość wspólnego dobra, jakim jest wiedza.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie będą publikowane komentarze ad personam