Posty

Wyświetlanie postów z czerwca 1, 2011

I Kongres propagandy polityki oświatowej MEN

Obraz
Dzisiaj rozpoczął swoje obrady I Kongres Polskiej Edukacji w Warszawie. Chciałoby się powiedzieć, że to dobrze, kiedy spotykają się w stolicy osoby, które postanowiły wypowiedzieć się na temat stanu polskiej edukacji. Sądziłem, że to naprawdę będzie kongres, a więc formuła debaty o najważniejszych sprawach rodzimej edukacji z udziałem najważniejszych jej kreatorów, badaczy i wykonawców. Niestety, okazało się, że mamy do czynienia z kolejnym propagandowym show Ministerstwa Edukacji Narodowej wraz z podlegającym mu Instytutem Badań Edukacyjnych, który wprawdzie zaszczycił swoja obecnością Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek wraz ze swoim byłym ministrem edukacji Mirosławem Handke, ale w niczym nie wzbogacił naszej wiedzy na temat rzeczywistej oceny stanu polskiej oświaty w Europie. Wypowiadali się o edukacji dzisiaj także inni byli ministrowie, dobrani z politycznego klucza. Tych z opozycji nie zaproszono. Po co? Jeszcze by zepsuli dobry nastrój władzy. Niestety, był ...

Hm. Jerzy Miecznikowski odszedł na wieczną wartę!

Obraz
W dniu wczorajszym zmarł po długiej i ciężkiej chorobie Harcmistrz JERZY MIECZNIKOWSKI - mój wspaniały, harcerski Mistrz, wyjątkowy pedagog, wychowawca tysięcy dzieci, młodzieży i dorosłych (nie tylko regionu łódzkiego), nauczyciel-nauczycieli i instruktorów harcerskich, człowiek wielkiego serca i ofiarności. Służył całym swoim życiem Bogu i Ojczyźnie, rodzinie, bliźnim, przyjaciołom, każdemu, kto potrzebował wsparcia w Jego osobie, jako mądrego przewodnika w życiu. W czasach stawiania przeze mnie pierwszych kroków w harcerstwie był Komendantem Ośrodka ZHP „Szarych Szeregów” w Hufcu ZHP Łódź-Bałuty. Dla harcerzy był jak ich drugi ojciec, zawsze serdeczny, uśmiechnięty, wrażliwy, spolegliwy, pełen autentycznej troski, ale zarazem wymagający. Jego małe mieszkanko w bloku na Bałutach było domem dla każdego, kto potrzebował pomocy. Wraz ze swoją żoną – śp. Hanną Miecznikowską poświęcili swoje życie harcerstwu, które było ich rodziną, domem, całym życiem, a przecież wychowywali jeszcze dwie...