Tytuł
dzisiejszego wpisu jest autorstwa zmarłego Profesora pedagogiki, geragoga,
psychologa, poety - Adama Alfreda Zycha (1945–2026). Tym zdaniem żegnał sześć lat temu Mamę, która przeżyła 98 lat u boku
Syna-Mistrza psychopedagogiki starości. Przez całe swoje życie naukowe Zych uczył, jak rozumieć starość bez sentymentalizmu i bez lęku, ale z
uważnością, empatią i intelektualną uczciwością.
Śmierć Profesora zamyka ważny rozdział polskiej pedagogiki, gerontologii, tanatologii i refleksji nad ludzkim losem w jego ostatnich fazach życia. Był badaczem konsekwentnym i odważnym. Nie interesowała Go starość „upiększona” ani sprowadzona do sloganu aktywności. Interesowała Go starość realna, z jej kruchością, stratami, żałobą, samotnością, ale też z potencjałem sensu, godności i rozwoju. W tym sensie pozostawał myślicielem głęboko humanistycznym, zakorzenionym zarówno w psychologii, jak i pedagogice.
Dorobek naukowy zm. w dn. 11 stycznia 2026 roku Profesora obejmuje kilka dekad pracy badawczej i dydaktycznej,
realizowanej m.in. w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kielcach (późniejszym
Uniwersytecie Jana Kochanowskiego) oraz w Dolnośląskiej Szkole Wyższej we
Wrocławiu. Był nie tylko uczonym, lecz także organizatorem życia akademickiego,
prodziekanem, dyrektorem instytutu, kierownikiem zakładu, nauczycielem
akademickim formującym kolejne pokolenia pedagogów.
Szczególne
miejsce w Jego twórczości zajmowała gerontologia społeczna i edukacyjna.
Profesor Zych należał do tych nielicznych badaczy, którzy potrafili łączyć
precyzję analizy empirycznej z szerokim, kulturowym i egzystencjalnym
horyzontem. Jego rozprawy naukowe stały się trwałym punktem odniesienia
dla polskich badań nad starzeniem się i starością.
Nie
bał się tematów trudnych. Pisał o żałobie, przemijaniu, śmierci, utracie
sprawności i bliskich – nie po to, by epatować dramatyzmem, lecz by przywrócić
tym doświadczeniom miejsce w refleksji pedagogicznej. Stąd Jego
zainteresowanie tanatologią, psychologią egzystencjalną i duchowym wymiarem
starości. Profesor konsekwentnie przypominał, że edukacja nie kończy się wraz z
przejściem na emeryturę, a rozwój człowieka trwa aż do kresu życia.
Pozostanie
w pamięci także jako Uczony o imponującym dorobku międzynarodowym, prowadzący
badania porównawcze w Niemczech, Stanach Zjednoczonych i Europie
Środkowo-Wschodniej, badacz losów starzejącej się Polonii, autor tekstów
publikowanych w prestiżowych czasopismach zagranicznych. Liczne nagrody,
odznaczenia i wyróżnienia – w tym Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski –
były potwierdzeniem znaczenia Jego pracy, ale nigdy nie stały się dla Niego
celem samym w sobie.
Z
wykształcenia prof. A.A. Zych był psychologiem, ale z zamiłowania poetą i
tłumaczem. W 1971 r. ukończył studia psychologiczne w Akademii Teologii
Katolickiej (obecny UKSW) w Warszawie, równolegle studiował historię sztuki,
będąc uczniem prof. Władysława Tatarkiewicza i ks. prof. Janusza Stanisława
Pasierba. W 1975 r. uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych w Instytucie
Badań Pedagogicznych (obecny IBE) w Warszawie na podstawie rozprawy napisanej
pod kierunkiem prof. Wincentego Okonia.
Rektor
DSW TWP we Wrocławiu - prof. DSW Robert Kwaśnica był dumny z osiągnięć Profesora, z którym
współpracował w prowadzeniu badań naukowych i zajęć dydaktycznych z pedagogiki
ogólnej, społecznej, w tym geragogiki. Jak informował w 2010 roku o nominowanym
Profesorze przez Prezydenta RP (zob. fotografia wykonana przez syna -
Michała Zycha):
"W
1984 r. Adam A. Zych otrzymał stopień doktora habilitowanego nauk
humanistycznych, nadany przez Radę Wydziału Nauk Humanistycznych Uniwersytetu
Gdańskiego. Jest pięciokrotnym laureatem indywidualnych nagród resortu edukacji
i szkolnictwa wyższego, nagrody i wyróżnień Komitetu Nauk Pedagogicznych
Polskiej Akademii Nauk, Nagrody Miasta Kielc za rok 1997 w dziedzinie
nauki i kultury, nagrody zespołowej (z prof. dr Celią Berdes)
Polsko-Amerykańskiego Stowarzyszenia Historycznego – Joseph Swastek
PAHA Award za najlepszy artykuł ogłoszony w „Polish
American Studies” (1997).
Profesor
uczestniczył w międzynarodowych programach badawczych dotyczących sytuacji
życiowej ludzi w podeszłym wieku. Był stypendystą Buehler Center on Aging
Uniwersytetu Northwestern w Chicago. Odbył staż naukowo-badawczy w Instytucie
Gerontologii Ministerstwa Zdrowia Ukrainy w Kijowie, prowadził również gościnne
wykłady, m.in. na Uniwersytecie im. Justusa Liebiga w Giessen, na Uniwersytecie
Wiedeńskim, na Europejskim Uniwersytecie
Viadrina we Frankfurcie nad Odrą, w Instytucie Kultury
Polskiej w Wiedniu oraz na Uniwersytecie w Hradec Králové; odbył także pobyty
studyjne w Deutsches Polen-Institut w Darmstadt i w Bodleian Library
Uniwersytetu w Oksfordzie".
Nie
otrzymał symbolicznego wyróżnienia, mimo złożonego przez jego uczelnię i
Ministra Edukacji wniosku do Prezydenta o przyznanie mu Medalu Stulecia
Odzyskanej Niepodległości. Tak pisał do mnie rozgoryczony tym faktem:
Prezydent
Andrzej Duda nie zaakceptował wniosku Ministra Edukacji i Nauki o nadanie mi
Medalu Stulecia Odzyskanej Niepodległości [za 50-lecie pracy dydaktycznej,
naukowej i twórczej] - odpowiedź z Kancelarii Prezydenta w załączeniu. No cóż,
łaska pańska na pstrym koniu jeździ, a przychylność możnych jest zależna od ich
kaprysów... .
Nie zabiegał o jakiekolwiek odznaczenia czy medale. Był
patriotą, pedagogiem oddanym służbie nauce. Kiedy raszystowskie wojska
wkroczyły do Ukrainy, w nawiązaniu do mojego wpisu w blogu, informował mnie że
stosowne Uchwały podjął Senat DSW i Rada Akademicka DSW we Wrocławiu,
załączając link: https://www.dsw.edu.pl/aktualnosci/solidarnist-z-ukrainoyu-solidarni-z-ukraina.
Czytał
i komentował niektóre z moich blogowych wpisów, zwracał też uwagę na
pojawiające się w moich postach drobne błędy, za co byłem mu niezmiernie
wdzięczny. Odmówił redakcji "Gazety Wrocławskiej" rekomendowania Go
do sms-owego wyróżnienia "Nauczyciel
na medal". W jednym ze swoich listów (wrzesień 2019
roku) wyraził swoje oburzenie na decyzję ówczesnego rektora UMK w Toruniu,
który zawiesił znakomitego uczonego, pedagoga - profesora Aleksandra
Nalaskowskiego za to, że krytykował środowiska LGBT+ i skierował przeciwko niemu wniosek do rzecznika
dyscyplinarnego:
Adam A. Zych pt., 13 wrz 2019, 05:21 użytkownik aazych <aazych@poczta.onet.pl> napisał: Szanowny Panie Profesorze! 13.09.2019 Oto gorący temat: http://torun.wyborcza.pl/torun/7,48723,25177477,prof-nalaskowski-zawieszony-sprawa-u-rzecznika-dyscyplinarnego.html i pytanie: jak to jest? kieruje się do rzecznika dyscyplinarnego Profesora Nalaskowskiego, a "plagiaciarze" i "habilitanci podróżnicy" spokojnie pracują w uczelniach wyższych... .
Wyrazem
troski o poziom badań naukowych prof. A. Zycha była Jego krytyczna refleksja o
Uniwersytetach Trzeciego Wieku. Potrafił z jednej strony docenić ich rolę, z
drugiej zaś bezlitośnie obnażać ich fasadowość, elitarność i pozorność, jeśli
zamiast realnej edukacji niektóre z nich oferowały osobom starszym jedynie
„zagospodarowanie czasu wolnego”. W ostatnich latach opublikował
koncepcję „Srebrnego uniwersytetu”, która była próbą myślenia
systemowego: o edukacji seniorów jako poważnym zadaniu akademickim i
społecznym, a nie dodatku do polityki senioralnej. Podpisał też zawarty w moim
blogu "Protest przeciw niszczeniu humanistyki, nauk społecznych i uniwersytetów".
Adam
Zych należał do tych uczonych, którzy nie uciekali od starości ani
własnej, ani cudzej. Patrzył na nią wprost, z intelektualną odwagą i moralną
powagą. Uczył, że pedagogika, jeśli chce pozostać wierna tradycji nauki
humanistycznej, musi towarzyszyć człowiekowi nie tylko w dzieciństwie i
młodości, lecz także w słabości, przemijaniu i odchodzeniu. Zapewne dlatego,
mimo osiągnięcia wieku emerytalnego, chciał dalej pracować z młodzieżą
akademicką.
Uczelnia
nie zaliczyła go w swoim minimum kadrowym do pedagogiki, kierując do jednej z
odległych od Wrocławia filii, by tam afiliował psychologię i filozofię. Bardzo to
przeżywał, bo był wierny pedagogice przez 50 lat akademickiej pracy. Chciał
jednak dalej służyć nauce i młodym pokoleniom. Jak pisał: Mój
Mistrz Profesor Wincenty Okoń zawsze zachęcał mnie, by poszukiwać rzeczy
wartościowych, pozytywnych, dobrych.
Do
końca prowadził wykłady, recenzował rozprawy dla wydawnictw akademickich,
reagując z szacunkiem na habilitantów o znakomitym dorobku naukowym, jak i
krytycznie na plagiaryzm studentów, a nawet doktorantów. Dzielił się
informacjami o pseudonaukowcach, przesyłając do mnie linki o ich zatrudnianiu w
szkolnictwie wyższym, w tym w uniwersytetach:
(...) tam
jest informacja o aktualnych zatrudnieniach wspomnianego w Pana Profesora
ostatnim blogu Y. K., i w Kielcach (UJK), i w Nowym Sączu, i w Legnicy, proszę
zauważyć jaki te miejscowości tworzą trójkąt (bermudzki), ile kosmicznej siły
potrzeba do sprawnego przemieszczania się. Z ubolewaniem podzielam pogląd Pana
Profesora, że pleni się i rozkwita pseudonauka... I komu te nasze tytuły
naukowe są potrzebne?
Pozostawił
po sobie nie tylko książki i artykuły, lecz przede wszystkim humanistyczną narrację o późnej jesieni życia, która nie infantylizuje, nie idealizuje i nie
wyklucza, gdyż jest językiem odpowiedzialności. Warto sięgać do rozpraw Profesora, spośród których przypomnę jedynie
ważniejsze prace zwarte:
Światopogląd
współczesnej młodzieży akademickiej. Warszawa: 1983;
Być
sobą nawet przeciw sobie. Szkice o młodzieży współczesnej. Warszawa:
1988;
Zur Lebenssituation alternder Menschen in
Polen und in der Bundesrepublik Deutschland – eine komparative
Survey-Studie (współaut.
Roland Bartel). Giessen: JLU, 1988;
Geragogics: European research in gerontological
education and educational gerontology (współred. Celia Berdes, Grace D. Dawson). New York:
The Haworth Press, 1992;
Słownik
gerontologii społecznej. Warszawa: 2001;
The living situation of elderly Americans of Polish
descent in Chicago. Wrocław:
2005;
Leksykon
gerontologii. Kraków: 2007, wyd. 2. 2010;
Przekraczając
„smugę cienia”. Szkice z gerontologii i tanatologii.
Katowice: 2009, wyd. 2. 2013;
Pomiędzy
wiarą a zwątpieniem. Wprowadzenie do psychologii religii.
Kraków: 2012
Higiena
psychiczna w Polsce. Słownik biograficzny. Wrocław:
2013.
Odszedł
wspaniały Uczony, wrażliwy humanista, myśliciel i empiryczny badacz, promotor
doktoratów, recenzent habilitacji i wniosków w sprawie nadania tytułu
profesora. Kieruję do Rodziny, Przyjaciół, Współpracowników wyrazy współczucia
i głębokiego smutku. Niech spoczywa w pokoju!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie będą publikowane komentarze ad personam