Trudno
przewidzieć, czy wydana przez profesorów - Renatę Nowakowską-Siutę i
Tomasza Gmerka książka p.t."Nofim-Widoki. Edukacyjne problemy
współczesnego Izraela" (Poznań, 2025) zainteresuje polskich czytelników,
skoro nie jest to już to samo państwo, o którym piszą nasi pedagodzy? Przystępując do
napisania tej książki przeprowadzili "(...) dogłębną kwerendę dostępnych
(im - dop. mój) publikacji na temat współczesnego Izraela, jego społeczeństwa,
kultury oraz przede wszystkim edukacji"(s.15).
W
2026 roku mamy jednak nieco odmienny obraz tego państwa ze względu na konflikt
zbrojny z Palestyną, Libanem i Iranem. Od 2 marca 2026 r. Izrael prowadzi wojnę
z libańskim Hezbollahem oraz wspólnie z USA wojnę z Iranem. Nie będzie zatem
łatwo uniknąć czarno-białego kraju, którego wojska niszczą infrastrukturę
mieszkańców suwerennych państw nie licząc się z ofiarami wojny, emigracją
uchodźczą, cierpieniem ludności cywilnej.
Wojska
kraju milionowych ofiar holocaustu niszczą i zabijają, a w tle toczy się
edukacja i wychowanie młodych pokoleń... w stanie odwetowej wojny. Kruchość
jakości życia i pokoju przywołuje apel Theodore'a Adorno o wychowanie po
Oświęcimiu. Kolejne generacje będą musiały zmierzyć się z tym, co w tytule
książki zostało wyeksponowane w języku hebrajskim - NOFIM - WIDOKI.
Dobrze,
że we wstępie Autorzy piszą m.in.:
"Jakkolwiek
jednoznaczny sprzeciw budzić musi każda przemoc, zwłaszcza wobec dzieci
w Palestynie, głód, który poraża i przywołuje najstraszliwsze obrazy
poprzednich wojen i konfliktów XX w., to nie możemy winą obarczać całych
narodów. W Izraelu jest również światła i świadoma opozycja wobec politycznych
decyzji rządu, wypowiadana także publicznie, a z kolei po stronie palestyńskiej
istnieje sprzeciw wobec działalności Hamasu i innych organizacji
terrorystycznych w Gazie, na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie"
(s.16).
Każde
badanie porównawcze jest metodologicznie nieporównywalne, gdyż uwarunkowane
jest licznymi barierami. Muszą uwzględnić historyczne konteksty przemian w
interesującym ich kraju nie będąc historykami, a zatem nie mogąc odnieść się do
źródeł wiedzy innych autorów. Na podstawie rodzimych realiów wiemy, że historia
każdego kraju też jest skontekstualizowana, "ocenzurowana"
politycznie, światopoglądowo, kulturowo itp.
W przypadku tej monografii została ona trafnie określona jako rys historyczny, dotyczący politycznego kontekstu powstania państwa Izrael i jego rozwój od 1948 roku. Znakomicie, że R. Nowakowska-Siuta podsumowała ten okres kalendarium wydarzeń politycznych w tym kraju (s.51). Warto byłoby je powiązać z polityką oświatową, bo z tego wynika, że rząd działa sobie a edukacja także sobie.
W
zasadniczym sensie rozprawa T. Gmerka i R. Nowakowskiej-Siuty trafnie oddaje
specyfikę edukacji w Izraelu, ale nie jako pełna „encyklopedia systemu”, lecz
jako komparatystyczna monografia problemowa, zgodnie zresztą z tytułową
metaforą Nofim – Widoki. Autorzy sami deklarują, że nie chcą wyczerpać
tematu, lecz uchwycić wybrane „widoki” edukacyjne: system szkolny,
wielokulturowość, edukację Palestyńczyków, funkcję socjalizacyjną szkoły,
stratyfikację, kibuce, szkolnictwo haredi, nauczycieli i innowacje. Taki układ
rozdziałów dobrze pokazuje, że edukacji izraelskiej nie da się zrozumieć
wyłącznie przez strukturę instytucjonalną szkoły.
Największą
zaletą książki jest to, że nie redukuje Izraela do technokratycznego opisu
systemu oświaty. Autorzy dobrze wychwytują, że szkoła izraelska jest zanurzona
w napięciach: między państwem żydowskim a demokracją obywatelską, między
świeckością a religią, między większością żydowską a mniejszością arabską,
między nowoczesnością high-tech a separacją części sektorów edukacyjnych. To
odpowiada także ujęciom zewnętrznym: OECD zwraca uwagę, że izraelski system
edukacji komplikuje wielość strumieni szkolnych oraz specyficzna rola służby
wojskowej, a raporty Taub Center pokazują odrębności edukacji hebrajskiej
państwowej, religijnej, haredi i arabskiej.
Trafne
jest również umieszczenie edukacji w logice „czterech plemion” izraelskiego
społeczeństwa: świeckich Żydów, religijnych Żydów, ultraortodoksów i Arabów. W
książce pojawia się ten podział jako rama wyjaśniająca brak jednej wspólnej
narracji społecznej i edukacyjnej. To ważne, bo w Izraelu edukacja nie tylko
reprodukuje wiedzę, lecz także zarządza odmiennymi lojalnościami, pamięciami i
tożsamościami.
Szczególnie
wartościowe jest rozpoznanie selekcyjno-stratyfikacyjnej funkcji szkolnictwa.
Autorzy pokazują, że edukacja izraelska jest zarazem narzędziem modernizacji i
mechanizmem utrwalania różnic społecznych. W tym sensie książka nie ulega
łatwej fascynacji Izraelem jako „narodem start-upów”. Pokazuje drugą stronę:
nierówności Arabów izraelskich, problem edukacji haredi, słabszą integrację
części grup z rynkiem pracy i napięcie między wysoką innowacyjnością państwa a
segmentacją systemu szkolnego. Jest to zgodne z diagnozami OECD, które
wskazują, że długofalowy rozwój Izraela zależy m.in. od poprawy wyników
edukacyjnych i aktywności zawodowej ultraortodoksów oraz Arabów izraelskich.
Bardzo
dobrze wypada też włączenie szkolnictwa haredi. Bez tego rozdziału obraz
izraelskiej edukacji byłby zasadniczo niepełny. Edukacja ultraortodoksyjna nie
jest tam marginesem folklorystycznym, lecz jednym z kluczowych pól sporu o
przyszłość państwa: o program kształcenia, przedmioty świeckie, relację do
rynku pracy, służby wojskowej i obywatelskości.
Wyodrębnienie
rozdziału o Strefie Gazy i Zachodnim Brzegu jest czymś nowym w rozprawach
komparatystycznych, choć i w tym przypadku trzeba zachować metodologiczną
ostrożność. Nie jest to przecież w sensie administracyjnym część izraelskiego
systemu edukacji, ale bez tego kontekstu nie sposób zrozumieć edukacyjnej
specyfiki regionu, zwłaszcza relacji między szkolnictwem, konfliktami zbrojnymi,
okupacją, autonomią palestyńską i traumą wojenną. Autorzy wyraźnie uzasadniają
ten zabieg statusem politycznym Palestyny i autonomią rozwiązań edukacyjnych.
Nasuwają
się uwagi o charakterze polemicznym. Po pierwsze, bardzo szeroko prezentowane
jest tło historyczno-polityczne, co jest zrozumiałe, ale może przesuwać ciężar
z analizy pedagogicznej ku analizie cywilizacyjno-politycznej. Po drugie,
niektóre fragmenty dotyczące wojny w Gazie są tak silnie nacechowane moralnie i
emocjonalnie, że wymagają od czytelnika świadomości, iż mamy tu do czynienia
nie tylko z opisem systemu edukacji, ale także z interwencją etyczną wobec
cierpienia dzieci, uczniów i nauczycieli.
Gmerek
zwraca uwagę na moment graniczny, w którym pedagogika nie może już pozostać
neutralną analizą systemu szkolnego. Pisze, że po 7 października 2023 r.
sytuacja mieszkańców Gazy, „w tym głównie dzieci”, stała się tragiczna, a
konflikt przyniósł śmierć i zniszczenie. Przechodząc od opisu edukacji do
kategorii przetrwania autor tego rozdziału wskazuje, że w Gazie nie chodzi już
tylko o trudne warunki nauki, lecz o fizyczne przeżycie mieszkańców.
Jak
dla mnie jest to bardzo adornowskie podejście, w ramach którego wychowanie nie
jest traktowane jako technika adaptacji do świata, lecz jako próba ocalenia
wrażliwości moralnej wobec świata, który sam wytwarza cierpienie. Gdy Gmerek przywołuje
zniszczenie szkół, śmierć nauczycieli, rany, traumę i konieczność odbudowy nie
tylko infrastruktury, ale także podstawowych warunków życia dzieci i młodzieży,
to w istocie odsłania negatywny punkt odniesienia pedagogiki: edukacja traci
sens, jeśli nie potrafi nazwać przemocy wymierzonej w życie dziecka, ucznia,
nauczyciela, rodziny.
Po
trzecie, gdyby oceniać książkę jako monografię o systemie oświatowym Izraela, to
można byłoby oczekiwać jeszcze większego nasycenia danymi porównawczymi: osiągnięciami
uczniów, finansowaniem sektorów publicznego i prywatnego, polityką kadrową,
różnicami regionalnymi, edukacją specjalną i szczegółową analizą planów oraz programów
nauczania. Warto jednak podkreślić, że rozprawa trafnie oddaje specyfikę
edukacji w Izraelu, jeśli czytamy ją jako pedagogiczno-komparatystyczne studium
sprzeczności, różnic, konfliktów, a nie jako obiektywną monografię o ustroju
szkolnym Izraela.
Wartość
niniejszego studium polega właśnie na tym, że przybliża czytelnikom system edukacji
izraelskiej jako sferę przenikającej się w procesie kształcenia młodych pokoleń
historii, religii, państwowości, bezpieczeństwa, migracji, nierówności i
innowacyjności. Szkoła w tym kraju nie jest tylko instytucją kształcenia, lecz
jednym z środowisk formacyjnych, w których państwo nieustannie próbuje
odpowiedzieć na pytanie, kim są „obywatele Izraela” i czy mogą tworzyć
wspólnotę mimo głębokich podziałów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie będą publikowane komentarze ad personam