niedziela, 24 grudnia 2017

Zmarł w przeddzień Wigilii Bożego Narodzenia dydaktyk, humanista - Profesor Władysław Piotr Zaczyński




W dn. 23 grudnia 2017 r. odszedł od nas na wieczną wartę prof. zw. dr hab. Władysław Piotr Zaczyński (ur. 3.05.1930 w Poznaniu; zm. 23.12.2017 w Warszawie), pedagog, humanista, emerytowany profesor Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Kierował tam Katedrą Technologii Kształcenia. Po przejściu na emeryturę pracował jeszcze w szkolnictwie niepublicznym w - Mazowieckiej Wyższej Szkole Humanistyczno-Pedagogicznej w Łowiczu oraz Górnośląskiej Wyższej Szkole Pedagogicznej im. Kardynała Augusta Hlonda w Mysłowicach. Był 10 lat temu członkiem Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN.

Niezwykle trudno jest pisać o Profesorze w czasie przeszłym, bowiem odnoszę wrażenie, jakby cały czas był z nami, z pedagogami i nauczycielami. Należał do nielicznego grona kadr akademickich okresu PRL, którego kariera naukowa nie była usłana różami. Może dlatego, że był niepokornym dydaktykiem ogólnym humanistycznego nurtu, przeciwstawnego dydaktyce neobehawioralnej czy podporządkowanej radzieckiej teorii kształcenia na bazie doktryny marksistowsko-leninowskiej.

Studia pedagogiczne ukończył w 1954 r. zaś tytuł naukowy profesora otrzymał w 1990 r. Wypromował 5 doktorów nauk humanistycznych w dyscyplinie pedagogika. Recenzował dysertacje doktorskie i habilitacyjne, a także dla wydawnictw - monografie naukowe oraz artykuły w czasopismach pedagogicznych. W ostatnich latach włączał się do debat naukowych z zakresu teorii i metodyk kształcenia oraz publikował artykuły w czasopismach popularnonaukowych. Zawsze był oddany nauczycielom troszcząc się o ich profesjonalizm.

Jego rozprawy cieszyły się ogromną popularnością i były wielokrotnie wznawiane. Studenci pedagogiki, ale także dokształcający się nauczyciele bardzo cenili sobie książkę pt. "Praca badawcza nauczyciela", bowiem potrafił w niej pisać o sprawach fundamentalnych z metodologicznego punktu widzenia językiem niezwykle przystępnym. To jest wielka sztuka umieć tak pisać, by kanon wiedzy naukowej stał się dla jej odbiorców zrozumiały i tym samym inspirujący do doskonalenia własnej praktyki nauczycielskiej czy/i badawczej.

Profesor W.P. Zaczyński był z jednej strony afirmatorem teorii wielostronnego nauczania Wincentego Okonia, ale nadał jej spersonalizowany i odschematyzowany wymiar. Uważał, że dydaktycy ogólni, teoretycy kształcenia powinni na nowo odczytać typologię metod i środków kształcenia, (...) gdyż dawny podział oparty na kryterium angażowanego przez dany sposób receptora utracił spójność z cała teoretyczną resztą dydaktyki ogólnej" (Uczenie się przez przeżywanie, 1990, s. 158)

Zaczyński upominał się o uwzględnianie w procesie kształcenia przeżywania przez uczniów wartości, animowania takich sytuacji dydaktycznych, w których będą pobudzane emocje, zaś treści kształcenia będą bogate aksjologicznie. Jak pisał, uczeń musi mieć co przeżywać, bo dzięki kontekstowi emocjonalnemu będzie kojarzyć treści poznawcze z przeżyciami, racje z emocjami. Tak pozyskiwana wiedza będzie trwalsza i bardziej funkcjonalna. "Wiedza, przedmiot głównej troski nauczyciela dydaktyka, jest obiektywną wartością, ale musi się też nią stać dla uczniów. Ale po to, aby stała się również dla uczniów wartością przez nich samych cenioną musi, jak uczy historia, być odpowiednio wyeksponowana. (Uczenie się przez przeżywanie, 1990, s. 161)

Jak przystało na profesora w pełnym tego słowa znaczeniu, znakomicie pisał recenzje książek naukowych nie tylko z pedagogiki, ale z szeroko pojmowanej humanistyki. Można odczytać z ich treści, jak bardzo chciał przez ich osobiste odczytanie zaznaczyć swój stosunek do ponowoczesnego świata, w którym nie z wszystkim się zgadzał, nie wszystko cenił i akceptował. To także jest wielką sztuką tak pisać o cudzych książkach, by w wyniku własnej recepcji nadać im szczególny wymiar.

Kilka lat temu opublikował w tygodniku katolickim "Niedziela" piękną w treści recenzję dwóch tomów pod wspólnym hasłem: „Ludzie niezwykli” - tomu pierwszego - pióra Alicji Dybkowskiej pt. "Zygmunt August" oraz tomu drugiego Małgorzaty Kośki pt. "Adam Tytus Działyński i Karol Marcinkowski", bowiem dostrzegł w nich niezwykle istotne przesłanie:



(...) odpowiadają one na dostrzeżone potrzeby współczesnego wychowania, więcej, dają także dowód adekwatnego odczytania „znaków czasu”. Czasy, w których przypadło nam żyć, to okres wyjątkowo złożonej rzeczywistości, w której nietrudno o zagubienie i bezradność. Źródłem niepokoju zdaje się być przede wszystkim „obowiązywanie” dziś już politycznych i przeniesionych do wychowania haseł: pluralizm i tolerancja.

Postulowanemu, niemalże prawem stanowionemu, pluralizmowi wartości przydaje się niemal nieograniczoną otwartość, a więc i - jak to słusznie zauważył w opublikowanym przed laty artykule na łamach Przeglądu Powszechnego bp Karl Lehmann - niepewność. Tak pojmowany pluralizm stał się w istocie źródłem aksjologicznego chaosu, w którym zagubiono kryteria odróżniania dobra od zła, piękna od brzydoty, tego, co godziwe, od tego, co godziwe nie jest, tego, co mądre, od tego, co na miano mądrości nie zasługuje, a w naukach o wychowaniu, czyli w pedagogice, zagubiono w ogóle prawdę rozumianą zwyczajnie, jako pewność poznania.

Niepewność jest stanem ogarniającym nas wszystkich, a więc nauczycieli i wychowawców, od których żąda się akceptacji, w imię otwartości na pluralizm i tolerancję - wszystkich współwystępujących, często z sobą sprzecznych, koncepcji pedagogicznych. A pytanie o to, w stosunku do której z pedagogik jest dana koncepcja alternatywna, przestaje być pytaniem merytorycznym, a stać się może - w opinii miłośników alternatyw - nietaktem.

Wiemy z kolei, że człowiek źle toleruje chaos i niejako w sposób naturalny poszukuje jego przeciwieństwa, czyli ładu, który jest przecież źródłem pewności i spokoju. Potrzebę ładu odczuwamy wszyscy i z pewnością jest ona także dana wychowawcom i nauczycielom. Źródłem poszukiwanego ładu dla nas wszystkich jest świadomość własnego miejsca w strukturach pielęgnowanych od pokoleń wartości, mocno utwierdzonych przez historię narodu.


Zacytowałem większy fragment z tej recenzji, by pokazać, jak bardzo Profesor troszczył się o pedagogikę zrównoważonego rozwoju. Nie był przeciwnikiem alternatyw w edukacji, ale takich ich iluzji, fasad czy podróbek, które tworzyły niepewność, chaos skutkując błędami dydaktycznymi i wychowawczymi także w naszym szkolnictwie.

Profesor Władysław Piotr Zaczyński obchodził osiemdziesiąte urodziny siedem lat temu w gronie uczonych Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie w dn. 24 września 2010 r., mimo że to Wydziałowi Pedagogicznemu poświęcił wszystkie lata swojego życia i twórczości naukowo-dydaktycznej. Tak to już bywa z emerytowanymi profesorami, że bliżsi stają się swoim uczniom, wychowankom, wypromowanym doktorom czy doktorom habilitowanym, aniżeli nowej generacji akademickiej we własnej Alma Mater.

W czasie zorganizowanemu przez jednego z naukowych partnerów - prof. Janusza Morbitzera na Wydziale Pedagogicznym UP w Krakowie 20. Sympozjum prof. Władysław P. Zaczyński mówił o tym, z czym nadal nie mogą poradzić sobie młodzi naukowcy, a mianowicie o postępie i nowoczesności w dydaktyce ogólnej.

Jak wówczas zaznaczył w referacie plenarnym: "nowoczesność" i "postęp", często są ze sobą kojarzone, ale nie zawsze idą w parze. Wysoki poziom nasycenia technologiami procesu dydaktycznego nie zawsze daje postęp. (...) aktualny etap „informatyczny” traktowany jest bardzo często jako osobny. Błędem jest nieczynienie użytku z doświadczeń okresu poprzedniego. Grozi nam nowa postać werbalizmu technicznego. Poznawanie lasu wymaga pójścia do lasu, a nie oglądania na filmie. Konieczne jest zatem odnajdywanie wspólnoty myśli przez wszystkie generacje uczonych.

Warto korzystać z publikacji zmarłego Profesora, gdyż stanowią inspirację do dalszych badań naukowych i konstruowania eksperymentów pedagogicznych:


Zaczyński W. Praca Badawcza Nauczyciela, Wyd. Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa, 2002.

Zaczyński W. Statystyka w pracy badawczej nauczyciela, Wyd. ŻAK, Warszawa,1997.

Zaczyński W. Poradnik autora prac seminaryjnych, dyplomowych i magisterskich. Wyd. ŻAK, Warszawa, 1995.


Zaczyński W. Uczenie się przez przeżywanie: rzecz o teorii wielostronnego kształcenia, Wyd. ŻAK, Warszawa, 1990.

Zaczyński W. Metodologiczna tożsamość dydaktyki, Wyd. Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa,1988.

Zaczyński W. Praca badawcza nauczyciela, Wyd. Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa, 1968.

Zaczyński W. Rozwój metody eksperymentalnej i jej zastosowanie w dydaktyce, Wyd. PWN, Warszawa, 1967.

Wielka to strata dla polskiej pedagogiki. Składam w tym miejscu wyrazy szczerego współczucia Rodzinie zmarłego Profesora.


Pogrzeb Pana Prof. Władysława P. Zaczyńskiego odbędzie się w piątek 5 stycznia 2018 roku o godz. 12 w Warszawie na Cmentarzu Powązkowskim (tzw. Stare Powązki). Uroczystość pożegnania Pana Profesora rozpocznie się mszą św. w Kościele św. Karola Boromeusza, ul. Powązkowska 14 (godz. 12), po czym nastąpi odprowadzenie Zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku.

3 komentarze:

  1. Cześć Jego pamięci

    OdpowiedzUsuń
  2. A jeszcze tyle chciałam się od Pana Profesora nauczyć.Należał do Tych, z którymi rozmowę pamięta się bardzo długo. Szkoda, że okazała się ostatnią...

    OdpowiedzUsuń
  3. Janusz Morbitzer3 stycznia 2018 00:54

    Z ogromnym żalem przychodzi żegnać jednego z największych polskich dydaktyków, człowieka skromnego, niezwykle życzliwego, przyjaznego, mądrego i dobrego. Zawsze z wielką przyjemnością słuchałem konferencyjnych wykładów Pana Profesora – to były lekcje zawierające ważne wątki merytoryczne, ale także lekcje kultury słowa i ciepłego kontaktu z odbiorcami. Moją wieloletnią, serdeczną znajomość z Panem Profesorem mogę określić jako relację Mistrz-uczeń. I za ten wielki wkład w kształtowanie mojej sylwetki naukowej i nauczycielskiej pragnę Panu Profesorowi podziękować. Niestety, nie mogę już tego zrobić w innej formie.
    Ufam, że Pan Profesor pozostanie w pamięci wielu Przyjaciół i tych, którzy znali i cenili Jego dorobek. Warto tu przywołać słowa z wiersza Wisławy Szymborskiej pt. „Rehabilitacja”: „Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci”.
    Żegnaj drogi Panie Profesorze…

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.