Minister Katarzyna Hall liderem wyścigu wyborczego do kolejnego rządu
Wreszcie ruszył wyścig niepokoju. Wśród biorących w nim udział ponad 100 drużyn politycznych, każdy z zawodników marzy o wejściu do Parlamentu. Wielu myśli o tym, jak znaleźć się w przyszłym rządzie. Do obsadzenia są w każdej konkurencji trzy medalowe miejsca: pierwsze, przysługuje ministrowi, drugie - jego zastępcy, wiceministrowi, a trzecie podsekretarzowi stanu bez teki. Już w każdym resorcie szykowane są nowe podia dla zwycięzców. Być może niektórzy na nie powrócą. Tego jeszcze nie wiemy, gdyż wyścig dopiero się zaczął. Mamy już za sobą pierwsze dwie premie górskie. Obie zakończone fiaskiem, gdyż na szczycie zmagań o polską edukację w następnej kadencji nie zjawili się wszyscy zawodnicy. Niektórzy mieli problemy kondycyjne, jakieś kłopoty z kolanem, u innych wykryto stosowanie środków dopingowych (to zdaje się, że zespół Palikota usiłował wyprzedzać za pomocą wibratora, wkładanego innym w szprychy). Innym konkurentom ktoś wsadził słomę do butów, więc nie mogli pokonać terenów w...