24 stycznia 2026

"Biografia i tożsamość" Magdy Karkowskiej

 



Są w naukach społecznych i humanistycznych książki, które coś tłumaczą, są takie, które coś porządkują i są takie, które po prostu nie chcą przeszkadzać w myśleniu. Najnowsza monografia mojej współpracowniczki w Katedrze Teorii Wychowania - Magdy Karkowskiej należy do trzeciej kategorii. Autorka jest socjolożką edukacji, która przygotowuje rozprawy naukowe bez intencji wpływania na czytelników, pouczania ich czy modelowania czyichś sposobów myślenia.  Chce pozostać uczciwą wobec doświadczenia, nawet jeśli czytelnik z tym doświadczeniem nic „nie zrobi”. 

W pedagogice, a nawet szerzej  -  w humanistyce, jest to postawa graniczna, bowiem autorka nie oferuje metodyki działania czy action research, nie obiecuje skuteczności, nie wpisuje się w logikę aplikacji treści. Nie pisze podręczników właśnie dlatego, by nie kolonizować w zakresie analizowanego fenomenu czyjegoś myślenia, nie instrumentalizować kategorii tożsamości.  

Podtytuł monografii Magdy Karkowskiej – Wybrane zagadnienia teoretyczne – pełni w strukturze pracy funkcję nie tylko deskryptywną, lecz także wyraźnie strategiczną. Z jednej strony zapowiada on brak ambicji systematycznego ujęcia problematyki tożsamości i biografii, z drugiej – już na poziomie lekturowym rodzi pytanie, czy owa deklarowana wybiórczość nie staje się parawanem dla głębszej niespójności narracyjnej, a być może również dla nie w pełni ujawnionego zaangażowania autobiograficznego autorki.

W naukach społecznych jest wiele rozpraw poświęconych zarówno tożsamości, jak i biografii jako ważnym fenomenom intra- i interpersonalnym. Karkowska deklaruje narrację o charakterze przeglądowo-eseistycznym, explicite zaznaczając brak rygoru paradygmatycznego oraz interdyscyplinarny w swoich analizach. Tego rodzaju strategia jest dziś w humanistyce w pełni uprawniona. Problem polega jedynie na tym, że w przypadku tej monografii brak rygoru nie zostaje zrekompensowany wyraźnym rygorem interpretacyjnym.

Narracja autorki oscyluje pomiędzy analizą pojęć: narracja, autonarracja, tożsamość, podmiotowość , samopoznanie a opisem zjawisk społecznych, jak wykluczenie, inność, kryzys, lęk, samotność, czy między refleksją egzystencjalno-aksjologiczną a zdarzeniami. Nie jest to samo w sobie zarzut. Jednak brakuje wyraźnego „centrum ciężkości”, które spinałoby tę narrację. W efekcie podtytuł  - Wybrane zagadnienia może być czytany nie tylko jako zapowiedź pluralizmu, lecz także jako retoryczne usprawiedliwienie braku wewnętrznej dyscypliny narracyjnej. 

Powyższe kategorie są często przywoływane w literaturze z metodologii badań biograficznych, ale także w pedagogicznej, toteż w książce Karkowskiej pojawiają się z wyraźną intensywnością emocjonalną i aksjologiczną, przekraczającą chłodny dystans analityczny. Narracja niekiedy sprawia wrażenie, jakby badaczka nie tyle analizowała te zjawiska, ile je rozpoznawała jako jej szczególnie bliskie egzystencjalnie. 

Możliwe są m.in. następujące jej odczytania:

1.     Interpretacja metodologiczna (łagodna)
Autorka świadomie przyjmuje perspektywę fenomenologiczną i humanistyczną, w której doświadczenie graniczne stanowi uprzywilejowane źródło wiedzy o tożsamości. W tym sensie emocjonalna gęstość narracji jest konsekwencją przyjętego paradygmatu.

2.     Interpretacja biograficzna (bardziej ryzykowna, ale zasadna) 
Dobór zagadnień, ich analiza oraz sposób narracji mogą wskazywać, że książka pełni również funkcję autobiograficznej fascynacji ta problematyką, choć funkcja ta nie zostaje ujawniona ani poddana własnej refleksji. W takim ujęciu teoria staje się językiem mówienia o sobie, a nie wyłącznie o badanym przedmiocie.

Kluczowe jest to, że M. Karkowska nie problematyzuje własnej biografii, mimo iż konsekwentnie akcentuje znaczenie autonarracji, spotkania i pracy nad sobą. Powstaje zatem konsekwentnie utrzymana asymetria: badani mają prawo do narracyjnej prawdy, podczas gdy badacz pozostaje dla innych „niewidzialny”. Wyjątkowym fragmentem tej książki jest rozdział poświęcony biografiom akademickim i tożsamości naukowca. 

Tutaj język staje się bardziej konkretny, momentami krytyczny, a nawet osobisty (np. figura homo sovieticus w uniwersytecie). Ten fragment sprawia wrażenie najbardziej osadzonego w realnym doświadczeniu społecznym. Można odnieść wrażenie, że właśnie w tej części pojawia się napięcie między teorią a doświadczeniem, choć nadal nie zostaje nazwane wprost. Paradoksalnie to ten rozdział jest najbardziej spójny, jakby autorka poruszała się w obszarze, który zna nie tylko z literatury, lecz także z własnej praktyki biograficznej.

Dla M. Karkowskiej „podmiot” jest transwersalny, „biografia” – ahistoryczna rozwojowo, zaś „tożsamość” jest kategorią egzystencjalną. Otrzymujemy zatem pogłębiony wgląd w to, jak dojrzały, refleksyjny podmiot doświadcza własnej tożsamości i jak pedagog może temu doświadczeniu towarzyszyć. Już we wstępie stwierdza: "Główna myśl, a zarazem problem badawczy, jaki towarzyszył autorce, wyrażony jest pytaniem o to, jak podstawowe pojęcia – biografia i tożsamość – funkcjonują w szeroko rozumianym kontekście analizy, wchodząc w interakcje z istotnymi kategoriami go tworzącymi. Kolejna kwestia to pytanie o tworzywo i uwarunkowania przebiegu biografii: artystycznych, akademickich czy sportowych. Interesuje mnie także, jak kształtują tożsamość kluczowe doświadczenia biograficzne i egzystencjalne. W części drugiej podstawową kwestią wydaje się być pytanie o to, jak możemy wspierać i facylitować proces konstruowania tożsamości" (s.10).

Wyjątkowym fragmentem książki jest rozdział poświęcony biografiom akademickim i tożsamości naukowca. Tutaj język staje się bardziej konkretny, momentami krytyczny, a nawet osobisty (np. figura homo sovieticus w uniwersytecie). Ten fragment sprawia wrażenie najbardziej osadzonego w realnym doświadczeniu społecznym i najmniej abstrakcyjnego.

Można odnieść wrażenie, że właśnie tutaj napięcie między teorią a doświadczeniem najbardziej się ujawnia, choć nadal nie zostaje nazwane wprost. Paradoksalnie to ten rozdział jest najbardziej spójny, jakby autorka poruszała się w obszarze, który zna nie tylko z literatury, lecz także z własnej praktyki biograficznej.

Autorka nie pyta tak, jak Giddens: Jak nowoczesność warunkuje tożsamość?, lecz raczej docieka: Jak podmiot przeżywa, opowiada i integruje swoje doświadczenia. Odpowiedź na pytanie nie jest niespójną mozaiką zagadnień, lecz myślą zakorzenioną w tradycji interakcjonistycznej i narracyjnej, a więc bliższej Mead–Ricoeur–Bruner niż Giddensowi. Jej fragmentaryczność jest efektem przyjęcia założenia, że tożsamość ujawnia się w opowieściach, a nie w systemach, organizacjach. Tożsamość nie jest tu kategorią wyjaśniającą, lecz kategorią współodczuwaną, a jest to rzadkie stanowisko w pedagogice szkoły wyższej.

Rozprawa M. Karkowskiej wpisuje się w pedagogikę refleksyjną, hermeneutyczną, pogranicza, operującą kategoriami zapożyczonymi, ale nie w celu ich integracji we własny model teoretyczny, lecz w celu ich osadzenia w naukach o wychowaniu. Nie tworzy teorii, nie projektuje ram badawczych, a raczej empatycznie rekonstruuje pola doświadczeń społecznych, dokonując próby rozpoznania kategorii tożsamości w różnych jej wymiarach (narracyjnym, egzystencjalnym, biograficznym, symbolicznym), bez roszczenia do syntezy. 

Brakuje mi jasno określonego adresata naukowego tej rozprawy, jednak niewątpliwą jej zaletą jest stworzenie przestrzeni refleksji pedagogicznej, w której można inaczej analizować fenomen tożsamości i biografii. Opublikowany akapit z recenzji wydawniczej Marii Mendel potwierdza, że "(...) treść tej publikacji płynie jakby wprost z mikrokosmosu myśli Autorki". Można dostrzec w słowach recenzentki, że Karkowska nie dystansuje się od swoich kategorii, ale i nie traktuje ich jako narzędzi. Ona nimi myśli a my – jako czytelnicy – mamy możliwość wniknąć w ten sposób myślenia, albo pozostać na zewnątrz, poza nim.

Karkowska konsekwentnie pokazuje znaczenie narracji i autonarracji, rolę spotkania, wagę doświadczeń granicznych, sens kryzysów, dezintegracji, epifanii, potrzebę przestrzeni dialogowej i niespiesznej refleksji. Można zatem wyprowadzić z jej narracji ogólne wskazania pedagogiczne, a mianowicie, by nie redukować tożsamości do normy rozwojowej, nie patologizować kryzysów, uznać narrację za narzędzie sensotwórcze oraz traktować podmiot jako sprawcę znaczeń. Są to wskazania filozoficzno-pedagogiczne, a nie strategie wsparcia. Nie wszystko trzeba nazwać, nie wszystko trzeba wyjaśnić, nie wszystko trzeba zastosować.

Łódzka pedagożka nie uprawia fenomenologii w sensie filozoficznym, ale jej myślenie jest fenomenologiczne egzystencjalnie, bowiem interesuje ją jak coś się jawijak jest przeżywanejak zostaje opowiedziane oraz jak osadza się w biografii. Nie przeprowadza redukcji, nie rekonstruuje struktur świadomości, ale traktuje doświadczenie jako pierwotne wobec teorii. Jej fenomenologia jest zatem bez aspiracji ontologicznych, za to z ogromnym szacunkiem dla życia każdej istoty.

Autorka nie pyta: jak zmienić człowiekajak go ukształtowaćjak optymalizować tożsamość i biografię. Pyta raczej: jak nie zranić procesu, który już się dziejejak nie odebrać znaczenia temu, co kruche oraz jak być obok kogoś, a nie ponad nią/nim. Dlatego oryginalność tej książki nie tkwi w nowości twierdzeń, lecz w konsekwencji: postawy, w ochronie doświadczenia, w nieufności wobec uproszczeń oraz w stawaniu po stronie podmiotu. 

Karkowska reprezentuje wrażliwość akademicką, która nie chce mieć racji zanim czytelnik zdąży opowiedzieć swoją historię życia. Widać to szczególnie w rozdziałach o kryzysach, doświadczeniach granicznych, dezintegracji pozytywnej. przez całą rozprawę przenika myśl, że człowiek nie musi być spójny, żeby być sobą

Warto polemizować z Autorką, która zamyka swoje studium następującym zdaniem: "Każdy z nas, konstruując siebie w procesie formowania tożsamości, pełni wiele ról – bywa naśladowcą innych, twórcą, zaadaptowanym konformistą bądź outsiderem, baumanowskim turystą lub włóczęgą, wędrowcem, przede wszystkim jednak jest bohaterem własnej biografii" (s. 254). Moim zdaniem - nie każdy. 

   

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie będą publikowane komentarze ad personam