sobota, 16 lutego 2019

LIST POPARCIA ŚRODOWISK AKADEMICKICH DLA POSTULATÓW NAUCZYCIELI I NAUCZYCIELEK


W związku z informacją medialną, że ministra edukacji Anna Zalewska zamierza uciec od odpowiedzialności za deformę edukacji do Parlamentu Europejskiego (ma tu zresztą wśród posłów PO takich samych destruktorów z lat 2007-2015), publikuję kolejną inicjatywę oddolną a zapoczątkoaną przez dr. M. Ratajczaka z IFiS PAN PETYCJĘ -, którą może podpisać zainteresowany tym i identyfikujący się z treścią petycji - przedstawiciel środowisk akademickich:

Uniwersytet solidarny ze szkołą!

My, niżej podpisani – studentki i studenci, doktorantki i doktoranci, pracownicy i pracownice uczelni wyższych, instytutów PAN oraz ośrodków badawczych – chcemy wyrazić swoje poparcie dla nauczycielskich związków zawodowych, które postulują podwyżkę płac nauczycieli i nauczycielek.

Sektor edukacji w Polsce jest poważnie niedofinansowany. Szczególnie dotkliwie odczuwają to pracownicy i pracownice szkolnictwa, nauczyciele i nauczycielki. Ich obecne zarobki radykalnie nie odpowiadają ilości wysiłku, jaki wkładają w wykonywanie swoich obowiązków. Obok nakładów fizycznych i emocjonalnych, których wymaga praca z dziećmi i młodzieżą, nauczyciele poświęcają wiele dodatkowych godzin na podnoszenie własnych kwalifikacji i rosnące obciążenia administracyjne, czemu nie towarzyszy wzrost płac.

Nasze poparcie dla walki o sprawiedliwe płace dla kadry pedagogicznej opieramy także na przekonaniu, że warunki pracy nauczycieli i nauczycielek są jednym z głównych elementów wpływających na jakość edukacji. To od nich zależy w kluczowym stopniu tak świadomość obywatelska, jak i zdolność przyswajania informacji i krytycznego myślenia uczniów i uczennic. Jest to szczególnie istotne w szybko zmieniającym się świecie, który wymaga ciągłego odnajdywania się w nowych sytuacjach. Przeciążona i nisko opłacana kadra pedagogiczna nie będzie w stanie zapewnić młodzieży najlepszych możliwości rozwoju.

Wiemy to bardzo dobrze: nasza praca - studiowanie, dydaktyka i prowadzenie badań - jest kontynuacją codziennego wysiłku setek tysięcy nauczycieli i nauczycielek. To w szkole przygotowuje się kolejne roczniki do podjęcia studiów i to przede wszystkim w szkole rozpowszechnia się efekty pracy naukowej. Wierzymy, że w naszym wspólnym interesie jest docenienie pracy osób biorących na swoje barki odpowiedzialność za wychowanie przyszłych pokoleń.

Dlatego też deklarujemy:

- Poparcie dla podnoszonego przez ZNP postulatu zwiększenia o 1000 zł kwoty bazowej określanej dla nauczycieli corocznie w ustawie budżetowej, stanowiącej podstawę do obliczenia stawek średniego wynagrodzenia nauczycieli.

- Poparcie dla decyzji o przygotowaniach do protestu i przeprowadzenia strajku w sytuacji, gdyby postulaty zwiększenia wynagrodzenia nie zostały spełnione.

- Gotowość do gestów solidarności w przypadku ogłoszenia strajku, takich jak: przedstawianie uchwał o poparciu protestów w instytucjach, w których pracujemy, przeprowadzanie dyskusji o warunkach pracy i systemie edukacji w Polsce w trakcie zajęć i seminariów, zawieszenie naszej pracy i organizacja wieców na kampusach

– jesteśmy gotowi i gotowe wspierać protest tak długo, aż żądania pracowników i pracownic polskich szkół zostaną spełnione.

Sygnatariusze:

dr Monika Arasimowicz-Andres, Centrum Nowych Technologii UW
Michalina Augusiak, Instytut Historyczny / Instytut Kultury Polskiej UW
dr hab. Ewa Bińczyk, Instytut Filozofii UMK
Filip Brzeźniak, MISH UJ
Wiktoria Chojnacka, Instytut Filologii Polskiej UWr
dr hab. Marcin Czerwiński, Instytut Filologii Polskiej UWr
dr hab. Łukasz Dębowski, Instytut Podstaw Informatyki PAN
prof. Janusz Dobieszewski, Instytut Filozofii UW
Anna Dobrowolska, Faculty of History, University of Oxford / UW
prof. Ewa Domańska, Instytut Historii UAM
Michał Godziszewski, Instytut Filozofii / Wydział Matematyki, Informatyki i Mechaniki UW
prof. Ewa Graczyk, Instytut Filologii Polskiej UG
Karolina Grzegorczyk, Instytut Kultury Polskiej UW
Delfina Haszczyńska, Instytut Filozofii UW
dr hab. Filip Ilkowski, Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW
prof. Małgorzata Fuszara, Instytut Stosowanych Nauk Społecznych UW
prof. Jerzy Kochanowski, Instytut Historyczny UW
prof. Leszek Koczanowicz, SWPS, Filia we Wrocławiu
dr hab. Beata Kowalska, Instytut Socjologii UJ
prof. Małgorzata Kowalska, Katedra Filozofii i Etyki UwB
dr hab. Andrzej Leder, Instytut Filozofii i Socjologii PAN
dr hab. Marcin Miłkowski, Instytut Filozofii i Socjologii PAN
prof. Karol Modzelewski, członek rzeczywisty PAN
dr Miłosz Panfil, Instytut Fizyki UW
dr hab. Monika Płatek, Instytut Prawa Karnego UW
dr hab. Kacper Pobłocki, EUROREG UW
dr hab. Tomasz Rakowski, UW
dr Mikołaj Ratajczak, Instytut Filozofii i Socjologii PAN
Mikołaj Skawiński, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
dr Magdalena Szcześniak, Instytut Kultury Polskiej UW
dr hab. Mariusz E. Sokołowicz, Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny UŁ
Tomasz Steifer, Instytut Podstawowych Problemów Techniki PAN
dr hab. Jakub Szymanik, Institute for Logic, Language and Computation UvA
Aleksandra Towarek, Politechnika Warszawska
prof. Łukasz Turski
dr hab. Barbara Wagner, Wydział Chemii UW
Jan Wójtowicz, Wydział Fizyki UW
prof. Jan Woleński, Instytut Filozofii UJ
Monika Woźniak, Instytut Filozofii UW

Jeden z Sygnatariusz zadecydował nie ujawniać swojego nazwiska w internecie. Uzasadnił natomiast swoje poparcie następująco:

Podpisuję, ponieważ nie zgadzam się na działania obecnego rządu odnośnie oświaty. Nawet najlepsza reforma przeprowadzona w sposób nieprzemyślany i chaotyczny (a tak odbywa się likwidacja gimnazjów), bez brania pod uwagę różnych czynników - przede wszystkim dobra uczniów, odbyć się może tylko ze szkodą dla uczniów. Niestety, utrwala się szkodliwe i nieprawdziwe mity dotyczące zawodu nauczyciela.

Ponadto popieram wprowadzenie podwyżki, a także zwiększenie finansowania dla sektora edukacji. Poprzednie grupy protestujące niedawno (m.in. policjanci) otrzymały podwyżki. Podobno rząd odnosi same sukcesy - jeśli tak jest, to dlaczego nie ma pieniędzy na podnoszenie prestiżu zawodu nauczyciela i tym samym przyciąganie profesjonalistów zapewniając lepsze wykształcenie następnych pokoleń Polaków? Dlaczego inne grupy zawodowe mogą dostać podwyżki, a nauczyciele nie?

Należy także wprowadzić zmiany w programach nauczania. W obecnej, przestarzałej formule polska szkoła zabija kreatywne myślenie i nie przygotowuje uczniów na ich przyszłe, dorosłe życie. Dla dobra naszego kraju należy zacząć działać jak najszybciej, a jeden z kroków, które należy podjąć to nie tylko zwiększenie płac, ale i zacząć wprowadzać zmiany, których priorytetem jest odbudowa zaufania do zawodu nauczyciela.


9 komentarzy:

  1. Mam dwa pytania retoryczne:
    Jak to się dzieje, iż mamy coraz lepiej wykształconych nauczycieli - z bardzo dużą liczbą papierów potwierdzających ich kwalifikacje i coraz gorzej przygotowanych do podjęcia studiów wyższych uczniów - o wiele gorzej niż wtedy, gdy uczyli nauczyciele po SN-ach?
    Czy podwyżka płac rozwiąże ten problem?
    Moim zdaniem, jeśli nauczyciele nie odbudują etosu zawodu nauczyciela i oprócz wymogów merytorycznych nie zostaną postawione nauczycielom wymogi etyczne, albo jeszcze lepiej - sami nauczyciele nie będą od siebie wymagać, to dalej będzie byle jak. Bo wpływ na młodych ludzi może mieć tylko Autorytet, a nie co najwyżej osoba wiarygodna, która głosi pewne zasady, ale według nich nie żyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze, niewykluczone że kiedyś mniej było osób z wykształceniem "półwyższym" (po SN-ach) niż obecnie wyższym. Po drugie, kiedyś nie było takich jak teraz możliwości robienia karier zawodowych ani dysproporcji w zarobkach. Lepsze płace w oczywisty sposób spowodowałyby większe zainteresowanie zawodem a co za tym idzie lepszych i lepiej pracujących nauczycieli.

      A retorycznemu proponuję żeby żył według proponowanym innym zasadom i w poniedziałek zgłosił się do pracodawcy z prośbą żeby obniżył mu o połowę pensję ogłaszając w zamian, że jego stanowisko będzie cieszyło się od teraz 2 razy większym etosem ...

      Usuń
    2. Otóż jakoś tak mam, że jeżeli o czymś piszę, czy mówię to tylko na podstawie tego, co było mi doświadczone przeżyć lub przeżywać. Na dzień dzisiejszy za pracę w edukacji zarabiam najniższą krajową, więc mój pracodawca za pracę na pełny etat nie może mi płacić o połowę mniej, bo byłoby to niezgodne z prawem. To nie oznacza, że pracuję na najniższym poziomie. Nie, wprost przeciwnie -szanuje pracę. Owszem szukam lepiej płatnej. Jak mi się to uda, to też napiszę. Ot takie tam - twarde spotkanie z rzeczywistością.

      Usuń
    3. I jeszcze jedno - tego typu anonimowe dyskusje pokazują, jak bardzo ograniczone jest rozumienie osoby po drugiej stronie elektronicznego ekranu. Mamy bardzo różne - niekiedy bardzo wysokie kwalifikacje, wiele lat praktyki, co nie oznacza, ze mamy odpowiedni do tego status materialny. Ale... zawsze trzeba pamiętać o tym, kim się jest i nigdy, ale to nigdy nie wolno dać się upodlić - nawet w najtrudniejszej sytuacji. Tak żyję i to jest bardzo kosztowne życie - wszak cały czas chodzi o ocalenie SIEBIE SAMEGO, czyli własnej twarzy i honoru.

      Usuń
  2. Jeśli wśród sygnatariuszy jest prof. M. Kowalska z Białegostoku to list ma wartość Gazety wyborczej.
    Tacy ludzie kompromitują każdy, lepszy lub gorszy, pomysł.
    Swoją drogą... wśród podpisujacych same HSy.
    A gdzie politechnicy, medycy...?
    Dziwne, nieprawdaż?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gazeta Wyborcza ma wyższą wartość niż np. Gazeta Polska (przypominam choćby mnóstwo bardzo szkodliwych bredni funkcjonujących w wyobraźni ludzi o "zamachu" smoleńskim). Ciekaw jestem skąd ten przykład?

      Usuń
    2. Jest prof. Łukasz Turski. Aż się dziwię, że zaangażował się w taką akcję...

      Usuń
    3. Pfff, a jakieś to badanie stwierdzily że GP ma niższą wartość niż GW? W sumie są takie... dynamika sprzedaży. GW pakuje w dół, a GP stabilnie od lat.

      Prof. Turskiego łatwo namówić. Podpisał bo kolega prosił.
      Swoją drogą, ciekawe co to za typ, ten co jest sygnatariuszem no name. To musi być przynajmniej dr hc bo wstydzi się nazwiska. Ot, naukowcy się nam trafili.

      Usuń
  3. Przydałoby się trochę logiki i precyzji w wypowiedziach - no chyba, że nie rozumie się znaczenia słowa "same" (tym bardziej, że prof. Turski nie jest tu wyjątkiem). "Stabilność" GP (pomijam, że w ogonie, no ale można być stabilnie na końcu :)) też zdaje się nie odpowiadać prawdzie:

    "Największy spadek średniej sprzedaży ogółem, wynoszący 20,27 proc. do 14 767 egz., zanotowała z kolei „Gazeta Polska Codziennie” (Forum)."

    (https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/wyniki-sprzedazy-dziennikow-lipiec-2018-gazeta-wyborcza).

    A krytykowanie kogoś za anonimowość w przypadku gdy samemu komentuje się w takiej formie nie wymaga chyba komentarza ...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.