Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 1, 2014

MEN w nowym opakowaniu

Obraz
Nowa pani minister chyba wyjechała na zimowe wakacje, bo od 17 grudnia 2013 r. nie pojawiła się już żadna informacja na temat jej jakiejkolwiek oficjalnej aktywności w nowej roli. Może to i dobrze, bo zapewne uczy się nowego dla siebie resortu i przypomina sobie, jak to bywało we własnej szkole. Do szkoły przyszłości się nie odwoła, bo wymagałoby to jednak pokonania wielu lektur. Na szczęście nie udzielała wywiadów, bo tylko ośmieszała urząd ministra. Inna rzecz, że Polacy przyzwyczaili się już do tego, że tylko ministrem zdrowia musi być lekarz, zaś pozostałymi mogą kierować politycy, także ignoranci. Tymczasem widać, że nowa ministra zleciła swojej administracji, aby przez czas jej nieobecności publicznej przygotowano nową stronę internetową. Każdy minister edukacji odcinał się od swojego poprzednika w różny sposób. Jak nie chce się niczego w resorcie zmieniać, bo jest przecież doskonale, a nawet jeszcze lepiej, to pozostaje już tylko propaganda, kreowanie niby innego wize...

Kierunki i koncepcje pedagogiki katolickiej w Polsce (1919-1939)

Obraz
Święto "Trzech Króli", które zamyka cykl uroczystości religijnych - cykl świąteczny Bożego Narodzenia jako jedno z najstarszych świąt w chrześcijaństwie postanowiłem usankcjonować w blogu naukowo, zachęcając czytelników, badaczy, środowiska wyznaniowe (nie tylko katolickie) do zapoznania się z wyjątkowymi w naszym kraju wynikami badań zespołowych i indywidualnych w zakresie pedagogiki katolickiej, które prowadzi od połowy lat 90. XX w. pedagog - prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego dr hab. Janina Kostkiewicz . Wydana przez nią monografia profesorska - pt. Kierunki i koncepcje pedagogiki katolickiej w Polsce (1919-1939) (Kraków: IMPULS 2012, ss. 733!) stanowi fenomen wśród świeckich badaczy jednego z najważniejszych nurtów pedagogiki humanistycznej w świecie. Autorka nie tylko tej rozprawy jest ceniona w polskim środowisku pedagogicznym za rzetelność naukowo-badawczą, a zarazem niezwykłą skromność, za którą kryje się wprost tytaniczna praca naukowa, indywidualna i z...

Czy będzie kontynuacja ubiegłorocznych zaburzeń oświatowych?

Obraz
Powróćmy do tego pytania w kontekście ubiegłorocznej MEN-owskiej powtórki z dysfunkcji i kreowania na koszt obywateli świata pozorów. 29) O tym, z jaką biedą dzieci mamy do czynienia najlepiej świadczyły dane, na podstawie których wraz z rozpoczęciem roku szkolnego przeznaczyło z rządowego programu „wyprawka szkolna” środki pomocowe dla 575 tys. uczniów klas I-III i V szkoły podstawowej oraz klasy II szkoły ponadgimnazjalnej. Kryterium pomocy dla uczniów klas pierwszych stanowi dochód na osobę w rodzinie nieprzekraczający kwoty netto 539 zł, a w przypadku pozostałych uczniów – 456 zł netto. A przecież to nie są wszyscy potrzebujący. Wiemy, że część rodziców czy opiekunów nie ujawnia swojej trudnej sytuacji a część jest na granicy powyższego minimum, co przecież wcale nie świadczy o życiu w lepszych warunkach. Dlatego przewidziano też dla ok. 97 tys. uczniów wsparcie mimo niespełnienia kryterium dochodowego. 30) Trafnie oddał nauczycielskie nastroje bloger, nauczyciel i...

Pedagodzy społeczni mają dość milczenia wobec zaniedbań władz państwa w sprawach społecznych

Obraz
(fot. B. Śliwerski, 2013) Zróbmy chwilową odskocznię od podsumowania polityki oświatowej MEN w 2013 r., bo niektórzy mają problemy z recepcją tak dużej liczby toksycznych wydarzeń i gęsto pojawiających się w ciągu zaledwie półrocza patologii. W ubiegłorocznych rozliczeniach nie było nawet czasu na pisanie więcej o tym, co miało miejsce przecież na pograniczu procesów edukacyjnych i środowiskowej socjalizacji, w wyniku szeroko rozumianej polityki państwa. W tym przypadku ważnym w debacie publicznej, a właściwie niedostrzeżonym przez media proteście polskich naukowców-pedagogów społecznych był zorganizowany przez prof. dr. hab. Tadeusza Pilcha zwołali V Zjazd Pedagogów Społecznych w Jachrance pod koniec listopada 2013 roku, w którym wzięli udział przedstawiciele większości ośrodków akademickich kraju, nauczycieli i wychowawców, pracowników służb społecznych, socjalnych, terapeutycznych, oświatowych, opiekuńczych. Pisałem o tym w blogu , ale nie było już miejsca na udostępnien...

Jeszcze jeden skok w oświatowy stary rok

Obraz
14) Kwiecień 2013 zapowiadał wiosnę w polityce oświatowej. Po raz kolejny okazało się, że nieudolność ministry edukacji musiał ratować Premier Donald Tusk, który zapowiedział, że w 2014 r. do pierwszej klasy pójdą obowiązkowo tylko dzieci urodzone do lipca 2008 r., natomiast pozostałe z tego rocznika dopiero w 2015 r. Wreszcie ktoś zrozumiał, że nie wolno łączyć w jednej grupie dzieci sześcio - i siedmioletnich, jeśli nie są przygotowani do pracy w nimi nauczyciele. Wyjściem z tej sytuacji ma być zapewnienie, że klasy będą zorganizowane tak, żeby uczyły się w nich dzieci zbliżone datą urodzenia. No i klasy pierwsze nie będą mogły liczyć więcej niż 25 dzieci. Wcale jednak nie uspokoiło to rodziców, którzy otrzymywali coraz liczniejsze sygnały z kraju o zagęszczaniu klas w kształceniu elementarnym, zwalnianiu nauczycieli w przedszkolach i szkołach (ok. 7 tys. straciło 1 września pracę), by zaoszczędzić na kosztach prowadzenia placówek czy o coraz liczniejszych przypadkach fobii szkoln...

Jak MEN psuł polską oświatę w 2013 r.

Obraz
Ryba psuje się od głowy, czyli od Ministerstwa Edukacji Narodowej. Jaki rząd, taki minister, jaki minister, taka polityka oświatowa w III RP: 1) Od 1 stycznia 2013 r. z braku rozporządzenia, które powinna wydać ministra edukacji, rok rozpoczął się od chaosu w awansie zawodowym nauczycieli. Nie było bowiem określonych wymagań, jakie powinien spełniać kandydat ubiegający się o zdobycie kolejnego stopnia awansu zawodowego. Dyrektorzy szkół nie mieli podstawy prawnej m.in. do zobligowania nauczyciela, aby ten dokonał zmiany planu rozwoju zawodowego lub opiekuna stażu. Ministra edukacji narodowej na wydanie rozporządzenia w tej sprawie miała półtora roku. 2) Związek Nauczycielstwa Polskiego złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w sprawie zbadania zgodności z konstytucją przepisów, które jeszcze w roku 2013 mogły spowodować, że Karta nauczyciela przestanie być podstawą zatrudnienia części wychowawców w domach dziecka. Jacy posłowie, takie ustawy. Sami nie potrafią zbadać zasadnośc...