03 lutego 2026

"Reforma26 – Kompas Jutra" to ukryta adaptacja w polityce oświatowej "strategii OECD Learning Compass 2030"

 

https://www.oecd.org/en/data/tools/oecd-learning-compass-2030.html 


Jeśli ktoś twierdzi, że IBE-PIB wraz z MEN realizują polską reformę edukacji, to jest w głębokim błędzie. Nie jest ani oryginalna, ani nie wynika z ogólnopolskich badań naukowych stanu polskiego szkolnictwa, nie uwzględnia też polskiej kultury, tradycji, nędzy kapitału ludzkiego i ekonomicznego. Mamy tu do czynienia z ukrytą przez władze IBE-PIB polityką adaptacji w kraju strategii OECD Learning Compass 2030.  

Nie przypominam sobie, by w polskim Sejmie, w Komisji Edukacji analizowano ten dokument i uznano, że ma być fundamentem rzekomo polskiej reformy szkolnej. A szkoda, bo przynajmniej mielibyśmy do czynienia z rzeczywistą konsultacją, a nie ukrytą formą indukcji programu globalnej korporacji, która znakomicie zarabia na międzynarodowych badaniach oświatowych. 

Nie mam nic przeciwko temu dokumentowi, ale fakt ukrywania tego podejścia przez władze IBE-PIB świadczy o tym, że wykorzystuje się środki unijne do wdrażania rozwiązań, które mają charakter globalny, naruszający częściowo autonomię państwa członkowskiego UE w sferze oświaty i wychowania. Zobaczmy zatem, czego nie ujawniło IBE-PIB: 

OECD Learning Compass 2030 to globalna wizja edukacji przyszłości opracowana w ramach projektu Future of Education and Skills 2030 przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Określa ona kompetencje, jakie uczniowie powinni rozwijać, by radzić sobie w niepewnym świecie (agency, well-being, kompetencje poznawcze, społeczne, etc.). Ramy są globalne i ogólne, toteż mają być „lokalnie kontekstualizowane” przez poszczególne systemy edukacji. 

OECD tytułuje swój program metaforą kompasu po to, by przesunąć myślenie o edukacji z „realizacji instrukcji” na nawigowanie w niepewności; punktem dojścia jest tu dobrostan indywidualny i zbiorowy.  W tej logice dokumentu OECD centralne są: 

  • student agency + co-agency (uczeń współtworzy proces z     nauczycielami, rodzicami, społecznością lokalną, 
  • cykl Anticipation–Action–Reflection (AAR) jako mechanizm uczenia się, 
  • 3 „transformative competencies”: creating new value, reconciling tensions & dilemmas, taking responsibility. 

Zajrzyjmy do założeń reformy IBE–MEN: „profil absolwenta” jest tu kompasem reformy. MEN opisuje Profil absolwenta jako punkt odniesienia dla nowych podstaw programowych i „kompasu” reformy. W dokumentach profilu IBE pojawia się bardzo podobne przesunięcie akcentu: edukacja ma budować kompetencje przekrojowe + dobrostan/rozwój + sprawczość, a nie tylko transmisję treści (wprost mowa jest o potrzebie zmiany modelu szkoły). 

Wniosek porównawczy z perspektywy „meta” jest następujący: to nie jest kopia, ale jest to ta sama rodzina koncepcyjna: kompas jako rama orientacji, nacisk na agency/sprawczość i dobrostan oraz „uczenie się do działania” zamiast kształcenia humanistycznego, adekwatnego  do wartości polskiej kultury.

Spójrzmy na profil absolwenta: co jest „w jego rdzeniu”, a co w „pierścieniach” modelu?  

W strategii OECD: elementy kompasu (składniki modelu) są następujące: 

W skrócie: core foundations + knowledge/skills/attitudes/values + transformative competencies, osadzone w agency/co-agency i napędzane cyklem AAR. 

IBE (Etap I i II) zarysował cztery stałe wymiary profilu: 

W profilu IBE (zarówno dla szkoły podstawowej, jak i ponadpodstawowej) powtarza się ta sama konstrukcja: (1) wartości – (2) kompetencje – (3) sprawczość – (4) wiedza funkcjonalna w obszarach kształcenia. 


https://ibe.edu.pl/files/BIBLIOTEKA/IBE-PIB/profil-absolwenta-szkoly-ponadpodstawowe.pdf

OECD ma „attitudes/values” jako jeden z modułów, natomiast IBE czyni z wartości osobny, bardzo wyeksponowany filar i go konkretyzuje.

OECD odróżnia „komponenty zmiany” (knowledge/skills/attitudes/values) od szczególnej triady transformative competencies (nowa wartość, godzenie napięć, odpowiedzialność). 

IBE: wprost definiuje „kompetencje fundamentalne” jako podstawę edukacji i wskazuje je (na poziomie szkolnym) jako: językowe, matematyczne, cyfrowe. Dopiero na tym fundamencie budowane są kompetencje przekrojowe oraz sprawczość. 

Najbardziej zbieżna ze strategią OECD jest sprawczość / agency, która w OECD jest zdolnością i gotowością wpływu na własne życie i świat. Nacisk kładzie się na co-construction i współtworzenie uczenia się.  

IBE kopiuje to jako jeden z 4 filarów profilu absolwenta, a w profilu ponadpodstawowym bardzo mocno eksponuje się komponenty typu: nastawienie na rozwój, przekonanie o własnej skuteczności (self-efficacy), samoregulacja i poczucie przynależności do wspólnoty.  To jest w praktyce polska „operacjonalizacja” agency w strategii OECD. Zamiast jednego hasła, otrzymujemy zestaw mechanizmów psychologiczno-rozwojowych, które mają umożliwiać agency, ale w ustroju centralistycznym będą tę sprawczość nadal pozorować. 

OECD akcentuje kategorie dobrostanu i odpowiedzialności (w tym globalnej) i wiąże ramę strategii reformy z celami zrównoważonego rozwoju. W Polsce zaś koncepcja zrównoważonego rozwoju nie jest wysuwana w tzw. reformie edukacji na plan pierwszy, gdyż obowiązuje u nas preambuła do Prawa oświatowego. Ta zaś wyraźnie określa nadrzędne cele edukacji, obejmujące rozwój poznawczy, społeczny, emocjonalny, etyczny i fizyczny uczniów, ale jednocześnie wprost pojawiają się w niej, a są od lat lekceważone przez władze MEN, wartości konstytucyjne, jak dobro wspólne, tradycja i kultura narodowa, odpowiedzialność i postawy patriotyczne. W profilu ponadpodstawowym wartości są też bardzo konkretnie nazwane np. wolność, wspólnota, solidarność, odpowiedzialność, sprawiedliwość, szacunek, prawda, dobro, piękno. 

W dokumentach OECD kompas jest ramą, która ma porządkować cele  - dobrostan, sprawstwo, transformacyjne kompetencje i zachęcać do szerokich, różnorodnych doświadczeń edukacyjnych, również poza szkołą. OECD jest „frameworkiem języka i celów”, a IBE–PIB/MEN to „framework + instrukcja translacji na podstawę programową”, czyli realne curriculum governance. 

We wszystkich dokumentach OECD nie ma autonomicznej teorii wiedzy, nie ma logiki przedmiotu, nie ma hierarchii treści, a to oznacza, że cele nie wynikają z dyscyplin naukowej wiedzy, lecz z mglistych przewidywań przyszłości. Hegemonia jednego paradygmatu podejścia do edukacji, wykreowana przez OECD i dystrybuowana przez sieci ekspercko-fundacyjne jest dokładnie mechanizmem „soft power”. 

"Reforma26-Kompas Jutra" jest funkcjonalną kopią Learning Compass 2030. IBE-PIB nie opracowało własnego projektu reformy, tylko przetłumaczono i zaadoptowano strategię OECD Learning Compass 2030 jako podstawę krajowej reformy, a uczyniono to w sensie paradygmatycznym, dydaktycznym, architektonicznym i implementacyjnym. 

Dyrekcja IBE od lat współpracuje z OECD, toteż traktuje język tej globalnej organizacji jako rzekomo neutralny język profesjonalny, a to jest klasyczny objaw hegemonii prywatnego konsorcjum i jego krajowych beneficjentów. Mamy zatem deformę wdrażaną technokratycznie w ramach globalnego paradygmatu. 

Rzekome konsultacje pełnią tu funkcję jedynie amortyzacji społecznego oporu. IBE niczego nie stworzyło, tylko zarządza narracją tak, aby nie otworzyć sporu paradygmatycznego, nie ujawnić zewnętrznego źródła rdzenia modelu i utrzymać wrażenie krajowej suwerenności projektu.

Kompas Jutra jest krajową repliką paradygmatu Learning Compass 2030, z lokalną aksjologią i lokalnym opakowaniem normatywnym, ale bez zmiany rdzenia teoretyczno-dydaktycznego. Ważny jest zatem spór o to, „czy jest to kopia?”, bowiem kluczowe pytanie brzmi: 

Czy kadra IBE-PIB świadomie przyjęła paradygmat kompetencyjno-agencyjny OECD jako swój paradygmat dydaktyczny? 

I na to pytanie – patrząc na dokonania głównie translatorskie pracowników IBE-PIB – odpowiedź brzmi: TAK. Szkoda, że nie poinformowała o tym posłów, społeczeństwa i tych, którzy to legitymizują a ponoć reprezentują naukę.   

Zmiana w szkolnictwie powinna być oparta na jawnych przesłankach, poddana naukowej debacie oraz osadzona w pluralizmie tradycji pedagogicznych i dydaktycznych. Społeczeństwo, nauczyciele i środowisko akademickie mają prawo wiedzieć, jaki model edukacji jest przyjmowany jako fundament polskiej szkoły i z jakich źródeł on pochodzi. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie będą publikowane komentarze ad personam