piątek, 7 października 2016

List protestacyjny wobec polityki reform ustrojowych w szkolnictwie








(źródło: FB_IMG_1474496657639.jpg)


Kilkudziesięciu naukowców - powiązanych w dużej części w ostatnich latach m.in. z podległym MEN Instytutem Badań Edukacyjnych - protestuje przeciwko założeniom reformy ustrojowej szkolnictwa w wydaniu minister Anny Zalewskiej. Nie ulega wątpliwości, że sygnatariusze prowadzili badania naukowe, oświatowe, diagnostyczne czy ewaluacyjne w różnym zakresie nad edukacją, toteż mogliby wspólnymi siłami wydać nowy raport o stanie kształcenia i wychowania w polskiej szkole. Nie są w tym osamotnieni.

Opublikowanie ich listu w dniu dzisiejszym przez "Gazetę Wyborczą" zostało poprzedzone materiałem publicystycznym w TVN24 - "Czarno na Białym". Wszystko to przygotowuje grunt pod zapowiedzianą na dzień 10 października br. akcją protestacyjną Związku Nauczycielstwa Polskiego. Po fali protestów obywateli przeciwko - rozpatrywanemu a wczoraj odrzuconemu przez Sejm - też obywatelskiemu projektowi ustawy antyaborcyjnej, mamy kolejny ruch oburzonych, zaniepokojonych czy niezadowolonych z tzw. "dobrej zmiany" w edukacji.


Paradoksalnie minister edukacji wykorzystała jako argument za likwidacją gimnazjów artykuł z kwartalnika "Edukacja" (wydawcą jest powyższy Instytut) raportującego - wcale nie najważniejsze czy kluczowe dla stanu naszej wiedzy o edukacji - wyniki badań. Żaden z zamieszczonych w tym periodyku tekstów tego nie uzasadnia.

Minister edukacji spotkała się w czerwcu br. z Komitetem Nauk Pedagogicznych PAN, który reprezentuje znacznie szersze gremium uczonych pedagogów, a nie ekonomistów, psychologów czy socjologów zainteresowanych biznesem edukacyjnym, ale też nie była zainteresowana kierowanymi do niej krytycznymi uwagami. Generalnie, można wyraźnie dostrzec, że władze PIS zachowują się w tym zakresie dokładnie tak samo, jak czyniły to ekipy MEN pod szyldem politycznym SLD, AWS, PO i PSL. Nie ma tu między nimi żadnej różnicy, poza politycznym woluntaryzmem.

Tak, jak wówczas lekceważono opinie naukowców, w tym także członków PAN (nawet minister edukacji z PO ośmieliła się wezwać na dywanik prezesa PAN, by wyrazić swoje oburzenie na naszą krytykę ówczesnej nonsensownej polityki zmian oświatowych), okazywano arogancję i potwierdzano ignorancję m.in. w przypadku tzw. obowiązku szkolnego sześciolatków, skandalicznego wdrażania w życie "darmowego" elementarza, tak też od kilku miesięcy postępuje Anna Zalewska.

Nie ma co się dziwić, że tym razem wyjdą na ulicę obok nauczycieli, także uczniowie i ich rodzice. Jeśli będzie padał deszcz, to też wezmą ze sobą parasolki. Sieci internetowe są rozgrzane listami otwartymi, protestami, w tym także demagogicznymi i ideologicznymi poglądami, które tylko dolewają oliwy do ognia. NIESTETY, LIKWIDACJA GIMNAZJÓW JEST BŁĘDEM PEDAGOGICZNYM, który - jeśli zostanie popełniony - będzie skutkował daleko poważniejszymi toksynami, niż obniżenie wieku obowiązku szkolnego naszych dzieci.

Błąd popełniają autorzy kolejnego Listu, będący przedstawicielami różnych dyscyplin, którzy popierali fatalne decyzje poprzednich rządów oraz wszyscy ministrowie rujnujący proces demokratyzacji szkolnictwa w Polsce (w tym ci, którzy mają w nazwie partii obywatelskość), a teraz delikatnie formułując krytykę proponują jedynie odsunięcie tej zmiany w czasie. TO JEST NIEKONSEKWENTNE, a częściowo (....-cenzura).

Jeżeli bowiem badacze uważają, a ja tak też sądzę, że nie należy likwidować gimnazjów pisząc: "Szczególnie niepokoi nas likwidacja gimnazjów, które po wielu latach ciężkiej pracy kadry nauczycielskiej i zaangażowania samorządów stały się ważnym elementem polskiej oświaty. Nie widzimy podstaw w wynikach badań naukowych dla tej decyzji", to ich wniosek o wydłużenie procesu konsultacji jest doprawdy absurdalny. Doskonale przecież wiedzą, że ta władza, podobnie jak i część z twórców poprzednich rozwiązań, nie zmieni swojego zamysłu, bo to by ją kompromitowało.

Oto jeden z licznych komentarzy pod n/w Listem:


Mamy zatem ofertę współkonstruowania przez najbliższy rok, a może i dwa lata czegoś, co wcale nie ma służyć przekonywaniu ministerialnych polityków, bo oni wcale tego sobie nie życzą, tylko ma powiększać zakres i skalę realnej opozycji wobec rządu. Edukacja ponownie staje się środkiem do politycznej wojny, do podtrzymywania podziałów, które były wygodne poprzednikom i będą sprzyjać obecnie rządzącym. EDUKACJA NIE JEST W POLSCE DOBREM WSPÓLNYM.

A oto treść tego Listu:

Szanowna Pani Minister,

My, niżej podpisani naukowcy zajmujący się badaniami edukacyjnymi, jesteśmy świadomi, że nasz system edukacji wymaga doskonalenia. Równocześnie z niepokojem zauważamy, że wprowadzane przez Panią Minister zmiany mają rewolucyjny charakter i dotyczą elementów systemu, które w świetle wyników badań naukowych nie wymagają tak drastycznych przeobrażeń.

Szczególnie niepokoi nas likwidacja gimnazjów, które po wielu latach ciężkiej pracy kadry nauczycielskiej i zaangażowania samorządów stały się ważnym elementem polskiej oświaty. Nie widzimy podstaw w wynikach badań naukowych dla tej decyzji. Wydłużenie jednolitego kształcenia ogólnego o rok szło w Polsce w parze z niespotykanym gdzie indziej na świecie spadkiem liczby uczniów o niskich osiągnięciach w zakresie czytania.

Biorąc pod uwagę wyniki badań międzynarodowych jest bardzo duże ryzyko, że likwidacja gimnazjów, a przede wszystkim ograniczenie okresu kształcenia ogólnego o jeden rok, negatywnie wpłynie na poziom umiejętności uczniów i zmniejszy szanse kontynuowania kształcenia dla wielu z nich. Z przykrością czytamy, że proponowana likwidacja gimnazjów argumentowana jest wynikami badań. Wielu z nas prowadziło lub uczestniczyło w tych badaniach i z niepokojem obserwujemy, jak ich wyniki są jednostronnie interpretowane.

Szanowna Pani Minister, apelujemy, aby powstrzymała Pani zbyt szybki i rewolucyjny proces zmian w polskiej edukacji. Nasi uczniowie posiadają umiejętności wyróżniające ich w Europie i na świecie. Nie wolno tego potencjału zmarnować gwałtownymi reformami. Prosimy o adekwatny czas na debatę włączającą szerokie środowiska naukowe w dyskusję o przyszłości polskiej edukacji.

Apelujemy o uwzględnienie wyników badań naukowych i głosów ekspertów przy planowaniu przyszłych przekształceń. Prosimy o wystarczająco długi, demokratyczny proces konsultacji, w którym znajdzie się czas na wspólne zastanowienie się, w jakim kierunku stopniowo i ewolucyjnie zmieniać polskie szkoły.

Wśród badaczy polskiej oświaty istnieje daleko idąca zgoda co do głównych kierunków niezbędnych zmian. Z polskich i międzynarodowych badań naukowych wiemy, że polscy uczniowie potrzebują wzmocnienia kompetencji społecznych, cyfrowych i językowych. Wiemy, że należy wprowadzić mechanizmy pozytywnej selekcji do zawodu i poprawiać kształcenie nauczycieli.

Wiemy też, że ważnym wyzwaniem jest umocnienie funkcji wychowawczej szkoły. W naszej opinii proponowane reformy nie dotykają tych kwestii, a radykalność i tempo wprowadzanych zmian oznaczają wieloletni organizacyjny zamęt w oświacie. Jesteśmy przekonani, że polska szkoła wymaga doskonalenia i chcemy o tym z Panią rozmawiać.

Rozwojowi oświaty nie sprzyja krótki proces konsultacji i argumentowanie zmian stronniczo interpretowanymi wynikami badań. Apelujemy o powrót do debaty. Z naszej strony oferujemy wzbogacenie dyskusji o argumenty wywiedzione z rzetelnie interpretowanych wyników badań naukowych.

Z poważaniem,

[tytuły, nazwiska i afiliacje naukowców, którzy poparli apel znajdują się w porządku alfabetycznym)

dr hab. Lucyna Bakiera, Instytut Psychologii UAM Poznań
prof. UZ dr hab. Jarosław Bąbka, Uniwersytet Zielonogórski
dr hab. Hanna Bednarek, prof. Uniwersytetu SWPS
dr Sylwia Bedyńska, Dyrektor Instytutu Podstaw Psychologii, Uniwersytet SWPS
prof. zw. dr hab. Anna Izabela Brzezińska, Instytut Psychologii, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu; b.członek Rady Naukowej IBE;
dr Anna Weronika Brzezińska, Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM w Poznaniu
dr Grażyna Bukowska, Wydział Nauk Ekonomicznych, Uniwersytet Warszawski
dr Paweł Bukowski, Centre for Economic Performance, London School of Economics and Political Science
dr Izabela Czerniejewska, Centrum Badań Migracyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza
prof. dr hab. Maria Deptuła, Wydział Pedagogiki i Psychologii, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy
dr hab. Roman Dolata, prof. nadzw. Uniwersytetu Warszawskiego; członek Rady Naukowej IBE;
prof. dr hab. Ewa Filipiak, Dyrektor Instytutu Pedagogiki, Wydział Pedagogiki i Psychologii, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy
dr hab. Jacek Haman, Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego
dr hab. Mikołaj Herbst, Uniwersytet Warszawski, Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych
dr Jan Herczyński, Instytut Badań Edukacyjnych
dr Maciej Jakubowski, Wydział Nauk Ekonomicznych, Uniwersytet Warszawski, b. wiceminister edukacji (w okresie 2012-2014, a więc rządu PO-PSL);
dr hab. Aleksandra Jasielska, Instytut Psychologii UAM;
dr Antoni J. Jeżowski, prof. nadzw. PWSZ w Głogowie;
dr Barbara Kaczorowska, Wydział Sztuk Pięknych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu;
dr Alina Kalinowska, Katedra Wczesnej Edukacji, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski;
dr Leszek Karczewski, adiunkt w Instytucie Kultury Współczesnej UŁ, kierownik Działu Edukacji Muzeum Sztuki w Łodzi;
prof. zw. dr hab. Dorota Klus-Stańska, Kierownik Zakładu Badań nad Dzieciństwem i Szkołą, Wydział Nauk Społecznych, Uniwersytet Gdański;
prof. Krzysztof Konarzewski, Wszechnica Świętokrzyska w Kielcach; b. dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej; b.członek Rady Naukowej IBE;
dr hab. Ewa Kubiak-Szymborska, prof. UKW Wydział Pedagogiki i Psychologii;
dr Paweł Kubicki, Instytut Gospodarstwa Społecznego, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie;
Piotr Lewandowski, ekonomista, prezes i współzałożyciel Fundacji Naukowej Instytut Badań Strukturalnych;
prof. dr hab. Wiesława Limont, Wydział Sztuk Pięknych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika;
dr Maciej Lis, Instytut Badań Strukturalnych;
dr Iga Magda, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie;
mgr Przemysław Majkut, socjolog w specjalizacji Badania Społeczne i Analiza Danych oraz filozof - Instytut Socjologii, Uniwersytet Jagielloński;
prof. dr hab. Zbigniew Marciniak, Instytut Matematyki, Uniwersytet Warszawski (b. wiceminister edukacji (PO), członek Rady Naukowej IBE;
dr Łukasz Marć, adiunkt w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, Warszawa, Research Fellow w Overseas Development Institute, Londyn;
dr hab. Grzegorz Mazurkiewicz, Zakład Zarządzania w Edukacji, Instytut Spraw Publicznych oraz Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej, Uniwersytet Jagielloński; członek Rady Naukowej IBE;
prof. zw. dr hab. Maria Mendel, Instytut Pedagogiki, Wydział Nauk Społecznych, Uniwersytet Gdański;
dr hab. Henryk Mizerek, prof. UWM, Uniwersytet Warmińsko - Mazurski w Olsztynie, Wydział Nauk Społecznych;
dr Barbara Murawska, prodziekan Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego;
mgr Marek Muszyński, Instytut Socjologii, Uniwersytet Jagielloński;
dr hab. Michał Myck, Fundacja Centrum Analiz Ekonomicznych, CenEA;
dr hab. Krzysztof Ostaszewski, Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie;
dr Marta Jadwiga Pietrusińska, Wydział Pedagogiczny, Uniwersytet Warszawski;
prof. Tadeusz Pilch, przewodniczący Ruchu Pedagogów Społecznie Zaangażowanych, Członek Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN;
dr Agnieszka Pisarska, Pracownia Profilaktyki Młodzieżowej "Pro-M", Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie;
dr hab. Jacek Pyżalski, prof. UAM, Zakład Specjalnych Potrzeb Edukacyjnych, Wydział Studiów Edukacyjnych, Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu;
dr Przemysław Sadura, Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego;
mgr Kamil Sijko, psycholog, psycholog, b. asystent w Zespole Wczesnej Edukacji;
dr Michał Sitek, Zastępca dyrektora ds. badawczych i wdrożeń; członek Rady Naukowej Instytutu Badań Edukacyjnych;
dr hab. Hanna Solarczyk-Szwec, Uniwersyteckie Centrum Edukacji Całożyciowej i Walidacji, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu;
dr Izabela Symonowicz-Jabłońska, Katedra Pedagogiki Szkolnej, Wydział Nauk pedagogicznych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu;
dr Henryk Szaleniec emerytowany adiunkt Instytut Badań Edukacyjnych w Warszawie;
dr hab. prof. UW Urszula Sztanderska, Wydział Nauk Ekonomicznych, Uniwersytet Warszawski; członek Rady Naukowej IBE;
dr Bartłomiej Walczak, Uniwersytet Warszawski oraz Södertörn University;
dr Agnieszka Walendzik-Ostrowska, Wszechnica Świętokrzyska, Kielce;
dr hab. Barbara Weigl, prof. Akademii Pedagogiki Specjalnej im Marii Grzegorzewskiej w Warszawie;
dr Dorota Wiśniewska – Juszczak, Instytut Psychologii Społecznej, Uniwersytet SWPS;
prof. dr hab. med. Barbara Woynarowska , Wydział Pedagogiczny Uniwersytet Warszawski;
dr n. hum. Magdalena Woynarowska-Sołdan, Warszawski Uniwersytet Medyczny;
dr Agata Zabłocka, Wydział Psychologii, Uniwersytet SWPS;
dr Małgorzata Zabłocka, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego, Bydgoszcz;
mgr Przemysław Ziółkowski, Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy, b. ekspert MEN i IBE od 2012 r.


Już ZNP wykorzystało protest naukowców do swojej akcji. Tak oto część sygnatariuszy powyższego listu, która służyła destrukcyjnej polityce MEN w poprzednich latach, obecnie protestuje przeciwko "karmiącej" ich tak niedawno instytucji. Uczeni w partyjnej i związkowej wojnie polsko-polskiej niczego dobrego nie osiągną. Internauci szybko reagują. A przecież - jak pisał Sergiusz Hessen - nauka ma służyć wolności, oświeceniu, emancypacji, a nie tej czy innej władzy, która jest poza kontrolą społeczną.


29 komentarzy:

  1. Listę podpisanych warto zestawić z listami beneficjentów finansowanych z funduszy unijnych pseudobadań, mających WYŁĄCZNIE dawać efekty propagandowe - protestują zagrożeni odcięciem od unijnej kasy. Podczas szaleństw Hall, Szumilas i wielopartyjnej Kluzik vel Drożdżówki jakoś ich nie było widać i słychać ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co nie nie zmienie tego że, ich wnioski są słuszne

      Usuń
    2. Nie są słuszne - to tylko ideologia do walki o SWOJE korytko ... ;-) Nie przypadkiem 60% Polaków chce likwidacji gimnazjów!!!

      Usuń
    3. 60 procent? Najpierw trzeba spojrzeć, na jakiej grupie było przeprowadzane te badanie. Kilka tysięcy ankietowanych to niecały naród. W jakim są wieku? Czy mają szersze spojrzenie na polską młodzież?

      Usuń
    4. Badania (bo bylo ich sporo) przeprowadzano na reprezentatywnych probach! Rozumiesz co to znaczy?

      Usuń
    5. Badanie jedno przeprowadził archaiczny Vulcan - równie dobrze można przeprowadzić badanie - kto nie chce płacic podatków?

      Usuń
    6. Bylo wiele badan profesjonalnych firm badania opinii - niektore nawet GW cytowala, "znawco" ;-)

      Usuń
  2. Gdyby jedyną zmianą wprowadzoną przez obecny rząd miała być likwidacja gimnazjów - już w podzięce za ten jeden prezent zagłosowałabym na niego w kolejnych wyborach. Pozdrawiam oburzonych,
    absolwentka gimnazjum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna wypowiedź, znającego się na edukacji - bo skończyłam gimnazjum! A niby co miałaby teraz dać zmiana gimnazjum na SP? To tylko struktura - nic więcej. Czy absolwentka gimnazjum dochodzi do swoich wniosków czerpiąc wyłącznie z własnej biografii? To trochę ryzykowne. Reformy, jeśli już mają być, mają odnosić się do programów/podręczników, funkcji wychowawczej szkoły, roli nauczycieli/wychowawców w rozwoju dzieci i młodzieży, kształcenia profesjonalnych kadr itp. Struktura szkolnictwa to lipa, polityczna podpucha! Nic więcej.

      Usuń
    2. No przynajmniej, w przeciwieństwie do tych podpisanych doktrynerów-teoretyków, którzy szkołę znają z teorii bo w niej od swojej, dość zamierzchłej matury nie byli, zna przedmiot sporu z autopsji!!! ;-)

      Usuń
    3. No nic nie da - oczywiście pochłonie kilka milionów złotych (których nie ma!!), wprowadzi zamęt, skaże kilka pierwszych doświadczalnych roczników owej reformy na niebyt a przynajmniej w znacznym stopniu utrudni jasne klarowne tworzenie - przez te roczniki - własnej przyszłości. Oczywiście wprowadzenie gimnazjów, było porażką a nie rozwojową zmianą tj. trochę ofiar przyniosło w poczatkowej fazie, następnie się unormowało i ustabilizowało jak na biurokratyczny twór przystało. Jednakże jego likwidacja to już totalny odjazd. Tego rodzaju gierki polityczne z obywatelami kraju winny być surowo karane - najlepiej publicznie. Szkoda, że odpowiadzialność w naszym państwie nie dotyczy jego władz i indywidualnych jej przedstawicieli...To nie rządy Prawa i Sprawiedliwości a raczej Pospólstwa-Indoktrynerów-Socjalistów mieniących się mianem prawych i samorządnych.

      Usuń
    4. Do Anonimowego z 15:41 Właśnie od tego, jaka jest struktura szkolnictwa, zależą później podręczniki i programy, sposób pracy nauczycieli, warunki wzrastania dzieci i młodzieży. W gimnazjum odechciewało się żyć. Ludzie mieli poczucie, przychodząc do nowej szkoły, że nikt ich tu nie zna, więc mogą "zabłysnąć" oraz mieli świadomość, że zaraz stąd odejdą (wszak to tylko 3 lata). Nauczyciele wiedzieli to również, więc nie reagowali na bullying i przedziwne formy odreagowywania dojrzewania. A kiedy człowiek już wyrwał się z tego piekła, szedł roztrzęsiony do liceum i wiedział, że ma niewiele czasu na nadrobienie dydaktycznych zaległości, bo matura, od której zależą późniejsze losy (zdawaliśmy już nową maturę, mocno sprofilowaną) będzie już zaraz. CAŁYM SERCEM JESTEM ZA LIKWIDACJĄ GIMNAZJÓW. Ludzie, nie brońcie swoich stołków, tylko myślcie o DZIECIACH.
      Absolwentka gimnazjum

      Usuń
    5. Placówki są różne, a i teraz sytuacja jest bardziej unormowana. W mojej szkole wszystko było okej, reagowanie na przemoc było jak najbardziej poprawne i całkiem sprawne. Niekoniecznie nikogo się nie zna. Często idzie się do jednej klasy z kilkoma osobami z podstawówki, ale i tak po posiadaniu niezbyt dobrej metki przewrażliwionego dziecka mogłam się od niej uwolnić. Miałam lepszych nauczycieli, z którymi w końcu szło się dogadać, dostęp do lepszej edukacji, a szkoła dobrze przygotowała mnie do pójścia do liceum. Ważna jest współpraca rodziców oraz szkoły i wcześniejsze wychowanie ucznia. W szkołach podstawowych jest mało programów profilaktycznych, czasami są robione po łebkach.
      Pierwszy rok w gimnazjum był trudny, ale nie chcę przekreślać od razu całej szkoły, skoro potem wyszłam na prostą. Wiedzę jej wady i swoje błędy (popełnione w pierwszej klasie i spowodowane tym, kim byłam w podstawówce i twierdzę, że trzeba ulepszać, nie burzyć. System trójstopniowy stosowany jest w większości krajów zachodnich i całkiem dobrze się sprawdza.
      Całym sercem jestem przeciw likwidacji gimnazjów, patrząc na nie szerzej przez pryzmat różnych osób.
      Pozdrawiam
      Inna, szczęśliwa absolwentka gimnazjum

      Usuń
    6. Do Absolwentki Gimnazjum - współczuję szkoły - tylko co z tysiącami takich którzy swoje gimnazjum wspominają pozytywnie - kolejny rok spotykaja się na szkolnej wigilii w gimnazjum które ukończyli - ciesza się że mogli się rozwijać i wyrwać z podstawówki "od dzieciaków". Dwoje moich własnych dzieci wyrywało z podstawówki w podskokach - syn do gimnazjum z klasa lotniczą (gdzie wreszcie znalazł kumpli z którymi mógł pogadać) a córka do klasy dwujęzycznej ( i cóż że w gimnazjach jest obecnie 30 000 miejsc w samych klasach dwujęzycznych a li tylko koło 10 000 w liceach).
      Tak system trójstopniowy się sprawdza bo jest "fizjologiczny" potęguje rozwój poprzez nowe doświadczenia jednocześnie ogranicza oddziaływanie tych nie przestrzegających norm - w myśl reformy 17-sto latek (po przejściach) będzie w jednej szkole z siedmiolatkiem - gdzie tu logika?

      Usuń
  3. Dokładnie tak napisałem. Wnioski są słuszne. Akcja zaś jest niespójna merytorycznie i -jak to w Polsce - każdy sobie rzepkę skrobie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Słuszna diagnoza Panie Profesorze! Na edukacji się wszyscy znają i jest wykorzystywana do celów politycznych - od zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Panie Profesorze!
    Nie ma Pan racji! Struktura MA znaczenie!!! Bo to i ilość cykli programowych i ilość rozbitych klas, które czekają ucznia i jego MIEJSCE w szkole w momencie największej burzy hormonalnej (znany nie znany, na dole szkolnej hierarchii wiekowej czy na górze etc.) i czas/energia poświęcone na dostosowanie do nowej szkoły !!! A poza tym - i kto to mówi/pisze ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. A Pan, Panie Profesorze, dlaczego się pod listem nie podpisał? Czyżby bardziej bezpieczna była pozycja wynikająca z całości Pańskiego wpisu - pozycja nadrewizora?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisałbym się, gdyby nie był tak fatalnie skonstruowany. Co do istoty protestu nie mam zastrzeżeń. Argumentacja, że odłóżmy na rok i pogadajmy, jest naiwna. Napisałem o tym w blogu, Nie jestem żadnym nadrewizorem. Chyba jednak nie doczytał anonimowy mojego wpisu.

      Usuń
  7. likwidacja gimnazjów to dobra decyzja !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Likwidacja gimnazjów jest jeszcze większa głupotą, niż ich utworzenie. Znam szkołę i jako naukowiec, i jako nauczyciel i również jako matka. Gdy tworzono gimnazja byłam przerażona pomysłem, że można zrobić granicę próg szkolny, gdy uczeń szkolny wkracza w okres zmian rozwojowych i tracimy ciągłość wspierania go w tym przejściu. Ale tu da się akurat znaleźć kontrargumenty. W praktyce (perspektywa matki i nauczyciela) okazało się, że problemem jest jednak zmieszanie w tym okresie strumienia uczniów z różnymi aspiracjami w czasie, gdy w poprzednim systemie ulegał on rozdzieleniu: w zależności od owych aspiracji, choć i zdolności część szła do liceów, techników, część do zawodówek, część do przysposobienia zawodowego lub po różnych perturbacjach z brakiem motywacji i promocji kończyła edukację. Licea były liceami, zawodówki zawodówkami. Wspieranie uczniów polegało na tym, by podnosić ich poziom aspiracji i realnych możliwości, jak również zapewnić drożność wszystkich ścieżek. Gimnazja zlikwidowały tę dyferencjację, zlano wszystkich w jedną masę, co w pierwszym okresie gimnazjów zaowocowało przede wszystkim trudnościami wychowawczymi. Z dydaktyką nie było tak źle, co ujawniły wyniki polskich gimnazjalistów, bo jednak dla wielu tych, którzy "skończyliby w zawodówce" - byłaby to jednak szansa - co tu dużo gadać. "Piekło gimnazjów" ujawniło przede wszystkim brak umiejętności wychowawczych nauczycieli. Chciałam zauważyć, że i to z czasem się zmieniało i mogłoby się nadal zmieniać, gdyby dalej pójść w kierunku wzmacniania nauczyciela i jego kompetencji (wychowawczych i dydaktycznych), bo to jest kluczowa kwestia każdego systemu oświatowego, bez względu na jego strukturę! Pomysł z likwidacją gimnazjów i powrotu do starej struktury jest jak sentymentalna tęsknota do świata dzieciństwa. Do tego nie ma powrotu. Rodzi się natomiast następne zagrożenie: wpuszczenia tych gimnazjalnych obecnie nastolatków - wcześniej dojrzewających, seksualizowanych przez media, wyćwiczonych w nowych formach przemocy - do młodszych dzieci. Ta puszka Pandory, która ujawniła się kilka lat temu w gimnazjach, zagraża teraz młodszym uczniom, których powinniśmy chronić i zachować istniejący system doskonaląc go stosownie do wyników wszystkich mądrych (przede wszystkim rzetelnych) badań, które były i które jeszcze będą. Pani minister zamiast chronić dzieci, naraża je na jeszcze bardziej. Problemem jest to, że oglądamy się wstecz, zamiast patrzeć do przodu. Do tego ta chora ambicja, że kto dorwie się do władzy to musi wpisać się w historię własną reformą - choćby była to najgorsza głupota. Zainwestujmy w nauczyciela. Dajmy jeszcze większe wsparcie wychowawcze gimnazjom, stwórzmy gimnazjalistom szanse zróżnicowania ich poziomu aspiracji, ale w istniejącej strukturze. Inaczej jest to jak remont domu i kupno nowych szaf, do których wrzuca się stare przepocone ubrania i śmierdzące buty. Może te szafy wystarczy odświeżyć, a zająć się zawartością garderoby? Nie mam złudzeń, co do siły mojego głosu, choc wiem, że są inni, którzy myślą podobnie. Są też zresztą ludzie mądrzejsi i bardziej wpływowi ode mnie. Ale tak bardzo chciałabym, by nasi decydenci mogli przeczytać te słowa. O wielkości - człowieka, ugrupowania, rządu - nie świadczy stopień destrukcji, jaką są w stanie wywołać, ale umiejętność znajdowania konstruktywnych rozwiązań.

    OdpowiedzUsuń
  9. dr hab. Ditta Baczała, Wydział Nauk Pedagogicznych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    dr hab. Lucyna Bakiera, Instytut Psychologii UAM Poznań
    prof. UZ dr hab. Jarosław Bąbka, Uniwersytet Zielonogórski
    dr hab. Hanna Bednarek, prof. Uniwersytetu SWPS
    dr Sylwia Bedyńska, Dyrektor Instytutu Podstaw Psychologii, Uniwersytet SWPS
    dr hab Józef Binnebesel prof. UMK, Wydział Nauk Pedagogicznych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    prof. zw. dr hab. Anna Izabela Brzezińska, Instytut Psychologii, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
    dr Anna Weronika Brzezińska, Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM w Poznaniu
    dr hab. Michał Brzeziński, Wydział Nauk Ekonomicznych, Uniwersytet Warszawski
    dr Grażyna Bukowska, Wydział Nauk Ekonomicznych, Uniwersytet Warszawski
    dr Paweł Bukowski, Centre for Economic Performance, London School of Economics and Political Science
    prof. dr hab. Mariola Chomczyńska-Rubacha, Wydział Nauk Pedagogicznych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    prof. dr hab. Iwona Chrzanowska, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
    dr Magdalena Cuprjak, Wydział Nauk Pedagogicznych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    Maria Czerepaniak-Walczak, prof. zw. Uniwersytet Szczeciński, Instytut Pedagogiki
    dr Izabela Czerniejewska, Centrum Badań Migracyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza
    dr Mirosław Dąbrowski, Wydział Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego
    prof. dr hab. Maria Deptuła, Wydział Pedagogiki i Psychologii, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy
    dr Bernadeta Didkowska, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    dr hab. Roman Dolata, prof. nadzw. Uniwersytetu Warszawskiego
    prof. zw. dr hab. Stanisław Dylak, Wydział Studiów Edukacyjnych, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
    prof. dr hab. Ewa Filipiak, Dyrektor Instytutu Pedagogiki, Wydział Pedagogiki i Psychologii, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy prof. dr hab. Zenon Gajdzica, Uniwersytet Śląski w Katowicach dr hab. Teresa Giza, Wszechnica Świętokrzyska
    dr hab. Bogusława Dorota Gołębniak, prof. Collegium Da Vinci w Poznaniu
    dr hab. Jacek Haman, Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego
    dr hab. Mikołaj Herbst, Uniwersytet Warszawski, Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych
    dr Jan Herczyński, Instytut Badań Edukacyjnych
    Kamila Hernik, Instytut Badań Edukacyjnych
    dr Maciej Jakubowski, Wydział Nauk Ekonomicznych, Uniwersytet Warszawski
    dr hab. Ewa Jarosz, Wydział Pedagogiki i Psychologii, Uniwersytet Śląski
    dr hab. Aleksandra Jasielska, Instytut Psychologii UAM
    dr Antoni J. Jeżowski, prof. nadzw. PWSZ w Głogowie
    dr Barbara Kaczorowska, Wydział Sztuk Pięknych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    dr Alina Kalinowska, Katedra Wczesnej Edukacji, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski
    dr Leszek Karczewski, adiunkt w Instytucie Kultury Współczesnej UŁ, kierownik Działu Edukacji Muzeum Sztuki w Łodzi
    prof. zw. dr hab. Dorota Klus-Stańska, Kierownik Zakładu Badań nad Dzieciństwem i Szkołą, Wydział Nauk Społecznych, Uniwersytet Gdański
    dr Jakub Kołodziejczyk, Instytut Spraw Publicznych, Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej, Uniwersytet Jagielloński
    prof. Krzysztof Konarzewski, Wszechnica Świętokrzyska w Kielcach
    dr hab. Jolanta Kruk, prof. WSB, Wyższa Szkoła Bankowa, Gdańsk
    dr hab. Ewa Kubiak-Szymborska, prof. UKW Wydział Pedagogiki i Psychologii
    dr Paweł Kubicki, Instytut Gospodarstwa Społecznego, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie

    OdpowiedzUsuń
  10. prof. Zbigniew Kwieciński, członek rzeczywisty PAN
    Piotr Lewandowski, Instytut Badań Strukturalnych
    prof. dr hab. Wiesława Limont, Wydział Sztuk Pięknych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika
    dr Maciej Lis, Instytut Badań Strukturalnych
    dr Iga Magda, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie
    Przemysław Majkut, Instytut Socjologii, Uniwersytet Jagielloński
    prof. dr hab. Zbigniew Marciniak, Instytut Matematyki, Uniwersytet Warszawski
    dr Łukasz Marć, adiunkt w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, Warszawa, Research Fellow w Overseas Development Institute, Londyn.
    dr hab. Grzegorz Mazurkiewicz, Instytut Spraw Publicznych, Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej, Uniwersytet Jagielloński
    prof. zw. dr hab. Maria Mendel, Instytut Pedagogiki, Wydział Nauk Społecznych, Uniwersytet Gdański
    prof. dr hab. Stefan Mieszalski, Wydział Pedagogiczny Uniwersytetu Warszawskiego
    dr hab. Henryk Mizerek, prof. UWM, Uniwersytet Warmińsko - Mazurski w Olsztynie, Wydział Nauk Społecznych
    dr Barbara Murawska, Wydział Pedagogiczny Uniwersytet Warszawski Marek Muszyński, Instytut Socjologii, Uniwersytet Jagielloński
    dr hab. Michał Myck, Fundacja Centrum Analiz Ekonomicznych, CenEA
    dr hab. Krzysztof Ostaszewski, Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie
    dr hab. Dorota Pankowska, prof. nadzw., Instytut Pedagogiki, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
    dr Marta Jadwiga Pietrusińska, Wydział Pedagogiczny, Uniwersytet Warszawski
    prof. Tadeusz Pilch, przewodniczący Ruchu Pedagogów Społecznie Zaangażowanych, Członek Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN
    dr Agnieszka Pisarska, Pracownia Profilaktyki Młodzieżowej "Pro-M", Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie
    dr hab. Grażyna Poraj, prof. nadzw. UŁ, Instytut Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego, Wydział Nauk o Wychowaniu
    prof. dr hab. Beata Przyborowska, Wydział Nauk Pedagogicznych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    dr hab. Jacek Pyżalski, prof. UAM, Zakład Specjalnych Potrzeb Edukacyjnych, Wydział Studiów Edukacyjnych, Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu
    prof. dr hab. Krzysztof Rubacha, Wydział Nauk Pedagogicznych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    dr Przemysław Sadura, Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego Kamil Sijko, Instytut Badań Edukacyjnych
    dr Michał Sitek, Instytut Badań Edukacyjnych
    dr hab. Hanna Solarczyk-Szwec, Uniwersyteckie Centrum Edukacji Całożyciowej i Walidacji, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    dr Izabela Symonowicz-Jabłońska, Wydział Nauk Pedagogicznych, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    dr Henryk Szaleniec emerytowany adiunkt Instytut Badań Edukacyjnych w Warszawie
    prof. dr hab. Tomasz Szkudlarek, Uniwersytet Gdański
    dr hab. prof. UW Urszula Sztanderska, Wydział Nauk Ekonomicznych, Uniwersytet Warszawski
    dr Bartłomiej Walczak, Uniwersytet Warszawski oraz Södertörn University
    dr Agnieszka Walendzik-Ostrowska, Wszechnica Świętokrzyska, Kielce
    dr hab. Barbara Weigl, prof. Akademii Pedagogiki Specjalnej im Marii Grzegorzewskiej w Warszawie
    dr Katarzyna Winkowska-Nowak, Wydział Psychologii Uniwersytetu SWPS
    dr Dorota Wiśniewska – Juszczak, Instytut Psychologii Społecznej, Uniwersytet SWPS
    dr. hab. Monika Wiśniewska-Kin, prof. UŁ, Uniwersytet Łódzki, Wydział Nauk o Wychowaniu
    prof. dr hab. med. Barbara Woynarowska Wydział Pedagogiczny Uniwersytet Warszawski
    dr n. hum. Magdalena Woynarowska-Sołdan, Warszawski Uniwersytet Medyczny
    dr Urszula Wróblewska, Wydział Pedagogiki i Psychologii, Uniwersytet w Białymstoku
    dr Agata Zabłocka, Wydział Psychologii, Uniwersytet SWPS
    dr Małgorzata Zabłocka, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego, Bydgoszcz
    dr hab. Anna Zielińska, prof. UW, Wydział Pedagogiczny Uniwersytetu Warszawskiego
    Przemysław Ziółkowski, Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy
    http://polityczek.pl/index.php/uncategorised/1342-80-naukowcow-zaapelowalo-do-zalewskiej-o-wstrzymanie-sie-z-reforma-edukacji

    OdpowiedzUsuń
  11. Czemu ma służyć skopiowanie listy z postu Profesora??? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprowadziłam pełną listę, bo profesora nie zawierała wszystkich nazwisk, gdyż z każdym dniem pojawiają się na niej nowe.

      Ania

      Usuń
  12. A kiedy taki np. prof. Szkudlarek był ostatnio w szkole? zdaje mi się, że zajmuje go głównie zagraniczna literatura Nowej Lewicy, czyli marksizm po "zachodniemu"

    OdpowiedzUsuń
  13. a po co jemu być w szkole skoro jest "miszczem" w głoszeniu lewackich nowinek?

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.