wtorek, 26 maja 2015

Polowanie NIE dla dzieci


Obecnie nowelizowane jest w sejmowej Komisji Ochrony Środowiska Prawo łowieckie. Obywatelskie organizacje (koalicja - Komitet Ochrony Praw Dziecka, Fundację Dzieci Niczyje, UNICEF, Stowarzyszenie na rzecz Przeciwdziałania Przemocy "Niebieska Linia" oraz Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot) podjęły akcję na rzecz wyłączenia dzieci i młodzieży z prawa do uczestniczenia w polowaniach na zwierzynę.

Jakie są wskazania prawne w tej kwestii?

Wskazując na zagrożenie dobra dzieci uczestniczących w polowaniach brany jest pod uwagę art. 72 Konstytucji RP, ustęp 1: „Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją.” Możliwość udziału dzieci w polowaniach jest także sprzeczna z Międzynarodową Konwencją o Prawach Dziecka. To właśnie w tej Konwencji zwraca się uwagę na konieczność prawnej ochrony dzieci. Artykuł 19 Konwencji wymaga aby „Państwa-Strony podejmowały wszelkie właściwe kroki w dziedzinie ustawodawczej, administracyjnej, społecznej oraz wychowawczej dla ochrony dziecka przed wszelkimi formami przemocy fizycznej bądź psychicznej, krzywdy lub zaniedbania bądź złego traktowania lub wyzysku.”

Ustawa o ochronie zwierząt zakazuje uboju lub uśmiercania zwierząt kręgowych przy udziale dzieci lub w ich obecności (art. 34 ust 4 pkt 2 u.o.z.). Zakaz wyrażony w u.o.z. ma charakter bezwzględny, a jego celem jest ochrona dziecka przed uczestnictwem w zabijaniu zwierząt, ze względu na negatywny wpływ zabijania na jego psychikę i emocje - „niedojrzałość fizyczną oraz umysłową." Ma także hamować powstawanie negatywnych postaw człowieka wobec zwierząt już od najmłodszych lat. Przepis zawarty w u.o.z. nie przewiduje żadnych wyjątków, a jego naruszenie jest przestępstwem zagrożonym grzywną, karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności

Przemoc psychiczna doznawana przez dzieci uczestniczące w polowaniach jest krzywdą, której dopuszczenie i zadawanie wymaga od Polski „podjęcia wszelkich właściwych kroków” w celu jej zaprzestania. Zakaz udziału dzieci w polowaniach powinien zostać pilnie wprowadzony do polskiego porządku prawnego. Dalszy brak takiego przepisu winien być uznany za rażącą niekonsekwencję ustawodawcy i zamierzone łamanie Konstytucji RP oraz praw dziecka wyrażonych w Konwencji. do lat 2 (art. 35 ust. 1 u.o.z.).

W dniu 13 maja 2015 r. odbyło się ostatnie posiedzenie podkomisji do rozpatrzenia poselskiego i rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo łowieckie. Spotkanie zakończyło się jednogłośnym przyjęciem sprawozdania z prac podkomisji. W ten sposób sfinalizowano proces przygotowania ustawy, w którym odrzucono istotny postulat strony społecznej - wprowadzenie zakazu udziału dzieci w polowaniach, marginalizując zarówno kwestie szczególnych wymogów bezpieczeństwa wobec najmłodszych, jak i zagrożenia dla ich rozwoju psychicznego.

Obecny projekt zezwala na udział dzieci w polowaniach. „Zakazuje się pozyskiwania zwierzyny w obecności lub przy udziale dzieci poniżej 16. roku życia” – czyli samego aktu zabijania zwierząt. Oznacza to, że dzieci mogą być świadkami, a nawet brać udział w patroszeniu zwierząt, pokocie, czyli rytualnym wykładaniu martwych ciał zwierząt na koniec polowania oraz nagonkach.

Naruszenie przepisu traktowane będzie jako wykroczenie, pomimo iż analogiczny zakaz uśmiercania zwierząt kręgowych przy udziale osób do 18 roku życia zawarty w u.o.z., jest znacznie bardziej restrykcyjny – traktuje jego złamanie jako przestępstwo.

Jeżeli ktoś nie zgadza się na to, aby:

- W polowaniach brały udział dzieci, patrząc na drastyczne sceny zabijania, dobijania i patroszenia dzikich zwierząt

- Strzelano ze śmiercionośnej broni palnej w odległości 100 metrów od Twojego domu

- W celach rekreacyjnych zatruwano ziemię i wodę toksycznym ołowiem w ilości większej, niż emituje cały polski przemysł

- Prawo myśliwych do polowań na prywatnej ziemi odbywało się wbrew woli właściciela


może dołączyć do protestujących przeciwko rządom lobby myśliwskiego.

Prezydium Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN w trybie konsultacyjnym z jego członkami, jednogłośnie poparło inicjatywę wyłączenia dzieci i młodzieży z uczestniczenia w polowaniach. Jak ustosunkuje się do tego parlamentarna Komisja Ochrony Środowiska? Zobaczymy. Ważne jest to, że w Sejmie jest też stanowisko Rzecznika Praw Dziecka, który nie popiera interesów rządzących stojąc na gruncie prawa dziecka.

Można też podpisać PETYCJĘ DO PREZYDENTA RP.

10 komentarzy:

  1. Po pierwsze udzial dzieci w polowaniach to obecnosc nieletnich w przestrzeni, w ktorej ma miejsce zabijanie zwierzat - analogicznie jak w przypadku wedkarstwa, zycia na wsi w spolecznosciach gdzie hodowane i zabijane sa zwierzeta - to prowadzenie obserwacji przyrodniczych podczas ktorych obserwatorzy maja mozliwosc popatrzec jak zwierzeta sie nawzajem zabijaja.
    Zakazac ?

    Po drugie:
    Czym rozni sie w powyzszym kontekscie profesor "nauk humanistycznych od polityczki PiS protestujacej przeciw kopulujacym oslom w Poznanskim ZOO ?

    Czy pan profesor potrafi te roznice albo jej brak sam dostrzec ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze - różniny się poglądami.
      Po drugie - nie jestem polityczkiem PiS, więc traktuje to pytanie jako nonsensowne. Niech anonimowy doczyta różnice w wielu źródłach, bo na ignorancję leku nie mam.

      Usuń
  2. Wicemarszałek Sejmu przeciwko stanowieniu prawa łowieckiego przez myśliwych!
    Do uczestników zorganizowanej w dniu 26 maja 2015 r. manifestacji pod hasłem „Nie dla Rzeczpospolitej Łowieckiej. Dość rządów lobby myśliwskiego w naszym kraju!” wyszła Wicemarszałkini Sejmu RP Pani Wanda Nowicka. Pani poseł była zbulwersowana faktem, że prawo łowieckie dopuszcza udział dzieci w polowaniach.
    "Nie ma nic straszniejszego dla dzieci niż uczestniczenie w procederze, który wiąże się z zabijaniem i agresją, który uczy dzieci obojętności. Na to nie ma naszej zgody. Nie możemy tolerować takiego procederu" - zaznaczyła Wicemarszałkini Sejmu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wirtualny Podleśniczy29 maja 2015 15:17

    I Pan Profesor też uważa, że "nie ma nic straszniejszego dla dzieci"?

    Chętnie dowiedziałbym się także, jak w przyszłości postępować, gdy 15-latek z własnej woli będzie obserwował "proceder, który wiąże się z zabijaniem i agresją". Zwykle polowanie odbywa się w przestrzeni otwartej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co to znaczy - "nic straszniejszego"? Nie rozumiem. Rozmawiałem dzisiaj z Rzecznikiem Praw Dziecka. On także blokował tę ustawę. W wyniku kompromisu ma być ograniczenie dostępu dzieci w wieku do 16 r.ż. do polowań. Anonimowa woli prowadzić dziecko na widowisko zabijania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wirtualny Podleśniczy1 czerwca 2015 12:36

    Tego ja chciałbym się dowiedzieć od Pana, profesora, który bez komentarza cytuje słowa wicemarszałkini Sejmu. I na dodatek profesor przyznaje, że tych słów nie rozumie...
    Wracając do cytatu pani Nowickiej: nie wydaje się Panu, że są jednak straszniejsze sytuacje dla dzieci, niż udział w polowaniu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Podleśniczy ma problem, to niech go sobie rozwiąże. Ja nie mam kłopotu ze zrozumieniem słów pani Nowickiej, więc proszę czytać wpisy z minimum zrozumienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wirtualny Podleśniczy3 czerwca 2015 09:09

    Panie Profesorze, dziękuję za pożyteczną uwagę.
    Uważam, że należałoby także zakazać dzieciom wstępu do sklepów. Przecież tam wystawia się ciała martwych ryb i kurczaków. A ekspedientki brutalnie je ćwiartują, a czasem nawet dochodzi do aktu zabijania żywych karpi.
    Nie ma nic straszniejszego dla dzieci, niż widok martwej ryby z oczami!

    OdpowiedzUsuń

  8. Głosowanie „w ciemno” załatwiło ustawę łowiecką
    24 czerwca 2015 r. Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa przegłosowała projekt nowelizacji w kształcie korzystnym dla lobby myśliwskiego. Głosowano, jak przyznał przewodniczący komisji Stanisław Żelichowski, „w ciemno” bez wcześniejszego czytania i dyskutowania zgłoszonych poprawek.
    Pełna treść informacji
    Wniosek o głosowanie projektu nowelizacji „w ciemno” zgłosił poseł-myśliwy Jan Szyszko (PiS), przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska Stanisław Żelichowski (PSL), również poseł-myśliwy, taką propozycję przyjął.
    Skandaliczny wniosek bez możliwości składania przez posłów poprawek i ich głosowania i bez jakiejkolwiek dyskusji nad propozycjami zmian został przegłosowany przez 12 członków Komisji przy 7 głosach przeciwnych i 1 wstrzymującym się. Wśród głosujących „za” byli m.in. Dariusz Bąk (PiS), Mariusz Orion Jędrysek (PiS), Zbigniew Chmielowiec (PiS), Jerzy Sądel (PiS), Urszula Pasławska (PSL), Marek Gos (PSL) i Marek Balt (SLD).
    Przegłosowane nowe Prawo łowieckie przygotowało sześciu sejmowych myśliwych pod dyktando Polskiego Związku Łowieckiego, wbrew postulatom zgłaszanym przez inne organizacje społeczne i instytucje, a nawet wbrew propozycjom przedstawiciela rządu – ministra Piotr Otawskiego, który bezskutecznie domagał się m.in. zwiększenia ministerialnej kontroli nad PZŁ. „Z nonszalancją i żartobliwym podejściem do procedowania przyjęto wszystkie poprawki i wnioski Polskiego Związku Łowieckiego” – stwierdził w czasie posiedzenia komisji poseł Paweł Suski (PO), który od początku wspiera stronę społeczną w próbach „humanizowania” Prawa łowieckiego. Po czym zaapelował do członków komisji o wysoką roztropność i wnikliwe przyjęcie sprawozdania.
    W odpowiedzi na wniosek posła Szyszko przewodniczący Żelichowski zarządził jednak głosowanie, które zakończyło posiedzenie komisji. Stało się to pomimo zastrzeżeń sejmowego Biura Legislacyjnego, uwag i propozycji zmian zgłaszanych przez innych posłów oraz wicemarszałkinię sejmu Wandę Nowicką, a nawet wbrew opinii Biura Analiz Sejmowych, które uznało niektóre z poselskich propozycji za niezgodne z Konstytucją. Posłowie znali też stanowisko Rzecznika Praw Dziecka, negatywne opinie pedagogów i psychologów z Polskiej Akademii Nauk oraz naukowców Uniwersytetu Śląskiego dotyczące możliwości udziału dzieci w polowaniach. Znali także negatywną opinię Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, według której proponowana nowelizacja nie realizuje w pełni wyroku Trybunału Konstytucyjnego z lipca 2014 r, a także jest niezgodna z orzecznictwem TK oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
    W ten sposób sprawa nowelizacji symbolicznie zatoczyła krąg, wyraźnie nawiązując do pierwszego posiedzenia Komisji w tej sprawie, w marcu 2015 r. Wówczas to przewodniczący Żelichowski zakończył posiedzenie wychodząc z sali ze słowami „nie jesteśmy w Europejskim Trybunale, tylko w Polsce” w chwili, kiedy przedstawiciel organizacji pozarządowych uzasadniał postulaty strony społecznej.
    Arogancja drugiego z aktorów ostatniego posiedzenia komisji, posła Szyszko przypomniała natomiast o jego złej sławie, kiedy to jako minister środowiska w rządzie PiS zrobił wszystko, aby rozjechać spychaczami cenną Dolinę Rospudy i prawo przy budowie drogi Via Baltica. Zmarnowano wówczas setki mln zł, a do dziś w szczerym polu stoją nikomu niepotrzebne żelbetonowe konstrukcje. W zeszłym roku Szyszko agitował również za wycinką starych drzew w Puszczy Białowieskiej, a wcześniej prowadził kampanię za zalegalizowaniem strzelania do kosów, drozdów, kruków i słonek. Stosunek posła do ojczystej przyrody wyrażają jego własne słowa wypowiedziane w czasie uzasadniania wniosku o głosowanie „w ciemno”, mimo szeregu krytycznych uwag, kiedy z rozbrajającą szczerością wyznał: „tradycje łowieckie wyssałem z mlekiem matki”.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam panie jakie szkody na psychice mają dzieci zabierane na polowanie? Czy są jakieś badania na ten temat ? Mówi się o braku empatii ale mam wśród najbliższych przyjaciół 3 osoby biorące udział w polowaniach pod nadzorem rodziców za dziecka i wśród nich dwie osoby polują i jednocześnie działają na rzecz bezdomnych zwierzą trzecia ma wielkie serce w stosunku do ludzi i jest w trakcie robienia uprawnień.

    OdpowiedzUsuń