czwartek, 30 stycznia 2014

Nowa era w polskiej edukacji

























Kartę "pracy" z zeszytu ćwiczeń dla uczniów klasy III szkoły podstawowej gorąco polecam następującym organizacjom, których liderzy nie mają nic przeciwko temu, by w Polsce dopuszczać do użytku szkolnego materiały dydaktyczne bez recenzji naukowej, ba, bez jakiejkolwiek recenzji, także, gdy dotyczy to poradników dla nauczycieli na temat wychowania, a są to:



1. Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej, Warszawa
2. Amnesty International, Warszawa
3. Centrum Edukacji Obywatelskiej, Warszawa
4. Centrum Inicjatyw UNESCO, Wrocław
5. Centrum Wspierania Partycypacji Społecznej, Gdańsk
6. Ekspedycja w Głąb Kultury, Zabrze
7. Fundacja dla Odmiany, Gdańsk
8. Fundacja Autonomia, Kraków
9. Fundacja Gender Center, Warszawa
10. Fundacja Klamra, Żywiec
11. Fundacja na rzecz Różnorodności Społecznej, Warszawa
12. Fundacja Pozytywnych Zmian, Bielsko-Biała
13. Fundacja Projekt Caracol, Wrocław
14. Fundacja Przestrzeń Kobiet, Kraków
15. Fundacja Rozwoju Dzieci im. Jana Amosa Komeńskiego, Warszawa
16. Fundacja Równość.info, Warszawa
17. Fundacja Równość.org, Kraków
18. Fundacja Trans-Fuzja, Warszawa
19. Grupa Edukatorów Seksualnych PONTON, Warszawa
20. Kampania Przeciw Homofobii, Warszawa
21. Klub Sportowy Chrząszczyki, Warszawa
22. Kolektyw Odrobina Kultury, Warszawa
23. Krytyka Polityczna
24. Kwartalnik kulturalno-polityczny "Bez Dogmatu", Warszawa
25. Nieformalna Grupa Łódź Gender, Łódź
26. Ośrodka Myśli Społecznej im. Ferdynanda Lassalle'a, Wrocław
27. Partia Zieloni
28. Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, Warszawa
29. Porozumienie Kobiet 8 Marca, Warszawa
30. Stowarzyszenie Homo Faber, Lublin
31. Stowarzyszenie „Jeden Świat”, Poznań
32. Stowarzyszenie Kobiet Konsola, Poznań
33. Stowarzyszenie Lambda Warszawa, Warszawa
34. Stowarzyszenie na rzecz Kultury i Dialogu 9/12, Białystok
35. Stowarzyszenie Na Rzecz Osób LGBT „Tolerado”, Gdańsk
36. Stowarzyszenie Pro Humanum, Warszawa
37. Stowarzyszenie Rodzin i Opiekunów Osób z Zespołem Downa “Bardziej kochani”, Warszawa
38. Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Osób Homoseksualnych, Biseksualnych i Transpłciowych Akceptacja, Warszawa
39. Stowarzyszenie W stronę dziewcząt, Warszawa
40. Związek Nauczycielstwa Polskiego, Warszawa
41. Żydowskie Stowarzyszenie Czulent, Kraków
42. Instytut Spraw Publicznych, Warszawa
43. Fundacja REVERS i Fundacja na rzecz Równości z Wrocławia.



31 komentarzy:

  1. Niektóre nazwy kojarzą mi się bardzo dobrze. Krytyka Polityczna wydaje dużo ciekawych książek - jak dobrze kojarzę to chyba Agambena, Żiżka, wywiady-rzeki z Marią Janion czy Agatą Bielik-Robson. Dobrze ich spostrzegałam. Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego prowadzi warsztaty dla self-adwokatów, walczy o alternatywy dla ubezwłasnowolnienia, np. osób z upośledzeniem. Tu też czuję jakiś dysonans. Nie bardzo znam się na tym, więc czy można wiedzieć jak powstała ta lista? Co mają wspólnego te organizacje z pokazaną kartą pracy? Bardzo proszę o oświecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. “Bardziej kochani" też robili do tej pory dużo dobrej roboty.

    OdpowiedzUsuń
  3. niesamowite ! dziś ruszam w poszukiwaniu autorów tych ćwiczeń, tak z ciekawości

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeanalizowałam rysunek i nie wiem co tu jest niestosownego ? Czy to, że dzieci otrzymają informację że pomimo tego, "że to przykre" - nadal "tak się mówi" jako obowiązującą normę ? Myślę, że poziom graficzny tych ilustracji jest bardzo dobry i dowcipny a przedstawione powiedzenia są obecne również w innych kręgach kulturowych. Iga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowna Iga jak mniemam pyta co jest złego w promowaniu stereotypów i uprzedzeń? Przykre...
      Pozdrawiam - Andrzej

      Usuń
    2. Z tego, co wiem, to w/w organizacje protestują przeciwko działaniom dyskryminacyjnym w edukacji. Tak więc profesor trafnie zamieścił ów rysunek.

      Jacek

      Usuń
    3. Gratuluje, ze potrafila Pani zachowac zdrowy rozsadek i nie "poplynela" w jedynym slusznym kierunku ... :)

      Usuń
    4. Ja też gratuluję Idze, bo pewnie też tak komunikuje się ze swoimi dziećmi czy uczniami, mówiąc do nich - Ty baranie,. itp.
      Paweł

      Usuń
    5. Proszę Panów i (Pań) Anonimowych, właśnie o to chodziło mi, co wskazała Jaskółka - po treściach "kolej na nauczyciela". Te treści i rysunki w podręczniku są ugruntowane w różnych kulturach i ich warstwach językowych więc dobrze jest je dzieciom jak najwcześniej objaśniać, nadając określoną wartość. To jest rolą nauczyciela, w przeciwieństwie do spychania treści w obszar "samokształcenia". dzieci. Nadal uważam, że problem jaki mają do rozwiązania dzieci wypełniające taką kartę ćwiczeń z obszaru języka i kultury może być dla nich rozwijający. Odpowiem teraz Panom Andrzejowi i Pawłowi. Te rysunki i treści odnoszą się do kultury czy Pan tego chce czy nie, Panie Andrzeju. Pan w tym widzi stereotypy i promowane uprzedzenia ja zaś język i kulturę, w której Pan tez żyje i małe dzieci też. Proszę nie uciekać w myśleniu do przebrzmiałej sztywnej dychotomii kultury na wysoką i niską. To iluzje. Podobnie jak to, że nie pomyślał Pan nigdy o kimś bardzo niegodziwym, że jest np. świnią. Panie Pawle, sarkastyczne gratulacje niczemu nie służą. Pana insynuacje nie mają logicznego uzasadnienia i odniesienia do mojego poprzedniego wpisu. Iga

      Usuń
    6. Szanowna Jaskółko;
      Jak widać nawet u dorosłych występuje rozbieżność poznawcza dotycząca interpretacji tego rysunku, myśli Pani, że nauczyciel temu podoła a dziecko odbierze to w taki sposób jak on będzie chciał? A może uczyni z tego zabawę i na przerwie będzie przypisywało te cechy koleżance/koledze? Czy faktycznie dziecko w wieku (około) wczesnoszkolnym rozumie co znaczy słowo "przykre"? Po za tym słusznie mówi się, że zwierzę rodzi się tylko raz - można zauważyć, iż wiele osobników z gatunku homo też tak ma. Pani widzi w tym Kulturę a ja widzę jej brak - ciekawe co zobaczą dzieci?
      Pozdrawiam ciepło - Andrzej

      Usuń
    7. Proszę Pana, mam wrażenie, że postawił Pan pytania z poziomu dydaktyka mnie, a nie Jaskółce. Zatem odpisuję. Otóż, znam nauczycieli którzy niegdyś podołali wyjaśnieniu dzieciom słowa "gogle" bo indyk na ilustracji był w goglach. Dziecko w wieku "około wczesnoszkolnym" początku XX wieku nie wiedziałyby co znaczy słowo "przykre". Dzieci współczesne są w stanie to pojęcie zrozumieć. Myślę, że nie stykają się z nim pierwszy raz. Nigdy nie można przewidzieć tego co pojmie i już wie o świecie dziecko. Są dzieci, które poproszone o stworzenie wyrazów rozpoczynających się sylabą "mo" bez zażenowania, podczas wizytacji powiedzą "morda". Znając pojęcie z domu. To spekulacje o możliwości używania słów z powiedzeń i wskazanej karty książki przez dzieci, podczas przerw, "po" nauczeniu w szkole. Dzieci mogły słyszeć wcześniej różne polskie powiedzenia w domach rodzinnych. Pomijam Pana koślawą analizę i wtręty o osobnikach homo sapiens i zwierzętach, które rodzą się tylko raz, natomiast niewątpliwie rozumiemy kulturę inaczej. Pan, jako kulturę osobistą. Tak został Pan raz nauczony i tak Pan trwa. Proszę trwać, skoro inaczej Pan nie może. Iga

      Usuń
    8. Szanowna Igo;
      Można by odnieść się do obrazka i stwierdzić, że jest Iga uparta jak osioł a może raczej oślica...Iga zapewne się nie pogniewa bowiem przecież tak się mówi. Znać słowo a rozumieć je to dwie inne kwestie, ale nie zamierzam tu toczyć o to sporów.
      Iga jak widać nie rozumie, że człowiek w odróżnieniu od zwierząt rodzi się także po raz drugi ... Iga to pojmie dopiero wówczas gdy się narodzi wtedy pozna też smak kultury, także a może przede wszystkim tej osobistej.
      Zdrowia życzę - Andrzej

      Usuń
    9. No cóż, mogę mieć jedynie nadzieję, że Pańska gorliwość znajduje audytorium z dala od klas szkolnych lub sal wykładowych. Iga

      Usuń
    10. Szanowna Igo;
      Proszę coś dla siebie zrobić i dobrze - a nie koślawo -przeanalizować obrazek z postu pedagoga "List Otwarty w sprawie opinii podręcznika dla nauczycieli do wychowania w przedszkolach" - mając na uwadze zamieszczone w nim treści.
      Odpisuje Idze tylko dlatego, że zgadzam się z tezą Galileusza: „Nie ma takiego głupca na świecie, od którego nie mógłbym czegoś się nauczyć”.
      Pozdrawiam jeszcze raz - Andrzej

      Usuń
  5. Bardziej Kochani wpisują się w ten nurt organizując np. konkurs pod tytułem "Down obok mnie"

    OdpowiedzUsuń
  6. Jutro otrzymają Państwo wyjaśnienie treści tego wpisu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy w wydaniu poprawionym można liczyć, ze miluśińscy dowiedzą się na kogo mówi się tak, jak na żonę psa?

    OdpowiedzUsuń
  8. Warte przeczytania, tylko trzeba mieć konto na facebooku
    https://www.facebook.com/monika.kaczmareksliwinska/posts/775768175785730?comment_id=101298791&offset=0&total_comments=21&notif_t=share_comment

    OdpowiedzUsuń
  9. Ktoś nie zauważył chyba wpisu w centralnej części kartki "To przykre, ale tak się mówi". Zgadzam się z panią Igą- treść jest wprowadzona, a teraz kolej na nauczyciela.
    Panie profesorze, jeżeli są to ćwiczenia, powinni być podani recenzenci. Nie wierzę, że podręcznik i ćwiczenia do niego, dopuszczono do użytku szkolnego bez recenzji.
    Do anonimowy z 16.09- skoro tak się dzieci wyzywają, to chyba coś trzeba z tym zrobić. To funkcjonuje w potocznym języku. Ciekawa jestem, jak anonimowy upora się z wyeliminowaniem takiego słownictwa z języka dzieci.
    Uważam, ze jest to dobra, w miarę łagodna wersja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co z tego że to jest przykre - skoro się tak mówi?

      Pozdrawiam - Andrzej

      Usuń
  10. Szanowny Panie Profesorze,

    Czy CK zastosuje się do wyroku NSA i opublikuje - najlepiej na własnej stronie internetowej - pełne wyniki ostatnich wyborów do waszej szacownej instytucji?

    Kazik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę o to zapytać osoby, których ten wyrok dotyczy. Mnie, nie.

      Usuń
  11. Opinia o propozycji edukacji równościowej Pani Anny Dzierzgowskiej nie jest recenzją autorstwa jednej osoby. Została przedstawiona jako stanowisko Komitetu Nauk Pedagogicznych. Wypisane organizacje , Stowarzyszenia robią świetne rzeczy i nie promują ,nie rozpowszechniają takich ćwiczeń. a że ćwiczenia odzwierciedlają to, jak do porównań wykorzystuje się zwierzęta, jak się stygmatyzuje? O tym nie mówić w szkole? Przemilczeć?

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja myślałam, że takich rzeczy człowiek uczy się nie z podręczników, ale zwyczajnie - z życia

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że jest wiele "obszarów" nierówności - walczcie: jesteśmy poddawani dyskryminacji ze względu na wiek [młody(a)-stary(a)], tuszę [chudy(a)-gruby(a)], rasę [biała-inna niż biała], narodowość [polak- nie-polak], poziomu inteligencji [mądry-głupi], itp. Działania antydyskryminacyjne powinny dotyczyć wszystkich w.w nierówności. "Wycięcie" tylko jednego obszaru (płci) jest jakieś mało naturalne, sztuczne. Co z mężczyzną/kobietą starym/starą, grubym/grubą, białym/czarnoskórą, nie-polakiem/polką i inteligentnym/inteligentną. Brak perspektywy holistycznej aż bije po oczach.
    Pozdrawiam Pana Profesora

    OdpowiedzUsuń
  14. Wkrótce ukaże się kolejna książka pod patronatem Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN z serii "Gorące problemy", pod red. prof. Henryki Kwiatkowskiej ,w której znajdzie się obszerny artykuł prof. Marii Dudzikowej pt. "Oznaki dehumanizacji szkoły. W perspektywie metaforyki. odzwierzęcej". Profesor Dudzikowa rozwija przywołane przez psychologów społecznych kategorie dwóch rodzajów człowieczeństwa, które wiążą się z różnorodnymi istotnymi cechami oraz dwie deprymujące je formuły dehumanizacji za pomocą metafor: (1) mechanistyczną i (2) animalistyczną.
    Warto doczekać i przeczytać, by zrozumieć dehumanizacyjny sens odzwierzęcych określeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Panie Profesorze;
      Czy jest już informacja kiedy dokładnie będzie książka w sprzedaży dostępna?
      Z poważaniem - Andrzej

      Usuń
    2. Komitet Nauk Pedagogicznych nie ma żadnych środków, gdyż działa społecznie, toteż jednie dzięki pomocy wydawcy jest szansa, że być może tytuł ukaże się jeszcze przed wakacjami.

      Usuń
    3. Dziękuje bardzo za informacje i mam nadzieje, że Profesor jeszcze wspomni o tej książce wówczas, gdy się już ukaże (przykre, że na treści naukowe pieniędzy publicznych/unijnych brak, ale na treści ideologiczne zawsze fundusze się znajdą).
      Po za tym proszę wybaczyć, że na Pana "prywatnym" blogu wchodzę w spory z innymi odwiedzającymi, bo w zasadzie jestem tu gościem i raczej nie wypada być dosadnym w prezentowaniu własnych poglądów, a jak się chce dyskutować to można założyć sobie własnego bloga (pytanie tylko kto go będzie czytał?).
      Z drugiej strony zdaje mi się, iż zażarte dyskusje odwiedzających chyba cieszą autora bloga, a przy tym pobudzają niekiedy do refleksji i mogą się okazać cennym dla niego materiałem badawczym.

      Z wyrazami uznania - Andrzej

      Usuń
  15. Źródła i promotorzy gender
    http://futurepresent-past.blogspot.com/2014/01/gender-o-co-moze-chodzic-czyli-troche.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Szanowni Państwo;
    Być może cytat jaki przedstawię nieco pozornie odbiega od tematu, ale myślę ukazuje pewien mechanizm godny uwagi. Philip Zimbardo w książce „Efekt Lucyfera” pisze:
    „Możni z reguły nie wykonują sami najbrudniejszej roboty, podobnie jak mafia zostawia „spuszczanie łomotu” swoim sługusom. Systemy tworzą hierarchie dominacji, w których wpływy i komunikacja przebiegają z góry na dół - rzadko z dołu do góry. Jeżeli elita władzy chce zniszczyć wrogą nację, wykorzystuje ekspertów od propagandy do stworzenia programów nienawiści. Czegóż takiego potrzebują obywatele jednego społeczeństwa, by tak bardzo znienawidzić obywateli drugiego, by chcieć ich odseparować, dręczyć, a nawet zabić? Potrzebna jest do tego „nienawistna wyobraźnia”, psychologiczna konstrukcja, która za pomocą propagandy zostaje zagnieżdżona głęboko w umysłach ludzi, przemieniając innych we „Wroga”. Taki obraz stanowi dla żołnierza najpotężniejszy motyw działania, ładując jego karabin amunicją nienawiści i strachu. Obraz odrażającego wroga, będącego zagrożeniem dla dobrobytu jednostek oraz bezpieczeństwa narodowego, powoduje, że matki i ojcowie wysyłają synów na wojnę, oraz pozwala rządom tak przestawiać priorytety, by przekuwać lemiesze w miecze zniszczenia. To wszystko dokonuje się za pomocą słów i obrazów. Można tu nieco zmodyfikować stare porzekadło: kamienie i kije mogą połamać Ci kości, ale wyzwiska nierzadko mogą Cię zabić. Proces rozpoczyna się od stworzenia stereotypowego obrazu innego człowieka, jego zdehumanizowanego postrzegania jako bezwartościowego, ale zarazem wszechpotężnego Obcego, istoty demonicznej, abstrakcyjnego potwora, jako fundamentalnego zagrożenia dla czczonych przez nas wartości i przekonań. W obliczu rozpętanego publicznie strachu oraz zbliżającego się zagrożenia ze strony wroga, rozsądni ludzie postępują irracjonalnie, osoby niezależne działają w sposób bezmyślnie konformistyczny, a pacyfiści postępują jak wojownicy. Dramatyczne obrazy przedstawiające wroga na plakatach, w telewizji, na okładkach czasopism, w filmach i w Internecie odbijają się w zakamarkach układu limbicznego, prymitywnego mózgu wyposażonego w potężne emocje w postaci strachu i nienawiści”.

    Jak wynika z powyższego zadaniem władzy jest dzielić społeczeństwo za pomocą manipulacji i indoktrynacji wdrażanej w umysły ludzkie już od najmłodszych lat.

    Pozdrawiam - Andrzej

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.