czwartek, 1 listopada 2012

Zapalmy świeczki na ICH grobach


Pamiętajmy o tych, którzy w ciągu minionego roku odeszli od nas. Wspólnota ze zmarłymi zbudowana jest na pamięci i tajemnicy miłości, która jest substancją i prawdą życia oraz śmierci. To ona powinna stać się podstawą nie dla jakiejś ortodoksji, ale ortopraksji, czyli na właściwym postępowaniu, o którego jakość upominali się za życia i w swoich dziełach zmarli pedagodzy.

Wszystko przemija, nawet wiara i nadzieja, nie przemija tylko miłość. To m.in. z ich życia i twórczości czerpaliśmy lub jeszcze będziemy korzystać, mimo zakończenia ich obecności wśród nas. Śmierć osób bliskich i cenionych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera, ale dzięki kulturze i nauce coś się na kolejne lata odradza w nas, w innych, dzieki NIM i nam. Obcując z tymi, którzy przeszli przez bramę śmierci, konstruujemy pedagogię życia i śmierci w jej nieredukowalnej do nicości dwoistości.


Sięgajmy do tajemnicy przekazu, jaki zawarli w swoich dziełach, ale tylko dlatego, że umarli milczą, nie podkładajmy pod ich treści tego, co chcemy, bo oni niczego już wyjaśnić nam nie mogą. Jak pisał ks. Adam Boniecki: Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. Płaczemy nad ich śmiercią, jak Jezus płakał przy grobie Łazarza. Płaczemy nie nad nimi, płaczemy nad sobą, nad tym, co w nas umarło, co nam z nas samych umarło, ubyło. Na zawsze i nieodwracalnie.

W okresie 1 listpada 2011 do 1 listopada 2012 r. odeszli od nas m.in. tacy pedagodzy, jak:

Dr hab. Aleksandra Zawiślak prof. Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy – Kierownik Zakładu Pedagogiki Specjalnej w Instytucie Pedagogiki na Wydziale Pedagogiki i Psychologii (zm. 25 października 2012 r.)


Ks. prof. dr hab. Janusz Tarnowski - em. profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie; b. członek Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN; Korczakowiec, pedagog, teolog, filozof wychowania w dialogu egzystencjalno-personalnym
(zm. 23 października 2012 r.)


Prof. dr hab. Mieczysław Łobocki - em. profesor Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie, kierownik Katedry Teorii Wychowania pedagogiki humanistycznej, pedagog, teoretyk wychowania i metodolog badań pedagogicznych, b. członek Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN;(zm. 6 sierpnia 2012 r.)


Dr Anna Lechowicz - pedagog specjalna, terapeutka, twórczyni Centrum Rozwoju Komunikacji przy Zarządzie Głównym Towarzystwa Przyjaciół Dzieci", członkini Stowarzyszenia na rzecz Propagowania Wspomagających Sposobów Porozumiewania się „Mówić bez Słów” (zm. 1 lutego 2012)


Prof. dr hab. Hanna Świda-Ziemba - socjolog, pedagog w dziedzinie badań nad młodzieżą, profesor Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, b. sędzia Trybunału Stanu (zm. 11 stycznia 2012)


Prof. zw. dr hab. Edmund Trempała, dr h.c., em. pedagog społeczny Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, b. członek Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN; b. członek Centralnej Komisji ds. Tytułu Naukowego i Stopni Naukowych przy Prezesie Rady Ministrów, b. członek Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, profesor Wszechnicy Mazurskiej w Olecku, w Katedrze Pedagogiki, profesor Elbląskiej Uczelni Humanistyczno-Ekonomicznej na Wydziale Pedagogiki (zm. 5 grudnia 2011)


Dr hab. Aleksandra Maciarz, prof. Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu, em. profesor Wydziału Pedagogiki, Socjologii i Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Zielonogórskiego, pedagog specjalna w zakresie pedagogiki leczniczej (zm. 22 listopada 2011)


Prof. zw. dr hab. Tadeusz Frąckowiak - pedagog społeczny, kierownik Zakładu Pedagogiki Społecznej Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu, b. prodziekan Wydziału, red. naczelny „Próby i Szkice Humanistyczne” (zm. 19 listopada 2011 r.)


Być może nie uwzględniłem w tym miejscu wszystkich akademickich pedagogów, którzy w ciągu ostatniego roku przekroczyli smugę cienia. Niech pozostaną w naszej pamięci wszyscy, którzy budowali dobro na ziemi, poświęcali się swoim wychowankom, uczniom, studentom, służyli swoim życiem i twórczością wartościom dobra i prawdy. Niech dalej będą cząstką naszego życia.

1 komentarz:

  1. Piękny wywiad w Tygodniku Powszechnym z wdową po pilocie z katastrofy smoleńskiej w 2010 r. , w którym mówi m.in.:
    "(...) w pełnieniu funkcji Wdowy Narodowej i próbach ułożenia prywatnego życia widzę nieusuwalną sprzeczność. Część społeczeństwa i dziennikarzy ustaliła już dla nas wieczną rolę: mamy ubierać się na czarno, płakać, a w trakcie rocznicowych obchodów najlepiej byłoby jeszcze chronić twarz za woalką. A przecież rodziny ofiar chcą żyć. Czekam na moment, kiedy w gazecie wysokonakładowej ukaże się zdjęcie wdowy albo wdowca z nowym partnerem i gorzkim komentarzem o lojalności wobec zmarłych. Chciałabym się mylić, chciałabym mieć pewność, że rodziny zmarłych mają prawo polecieć na wczasy na Bahamy, że wdowa ma prawo zakochać się, a wdowiec znaleźć nową kobietę. Chciałabym, ale coś mi mówi, że może to okazać się bardzo trudne."
    No tak, a ja pamiętam wdowę, która o swojej lojalności nad grobem męża zapewniała, a potem rychło o niej zapomniała. Nie byłoby w tym nic niestosownego, gdyby nie te publiczne, bezsensowne, fałszywe obietnice. Póżniej okazało się, że jak ktoś zdradzał za życia, to będzie to czynił i po śmierci osoby mu najbliższej. I nie o zdradę fizyczną tu chodzi.
    Dziś, przy grobach zmarłych odczułam to w sposób szczególny. Spojrzałam wstecz i zrozumiałam, jak szybko ktoś traci godność w wyniku własnej pychy, zachłanności, nielojalności, hipokryzji i nieuczciwości w relacjach z innymi.

    Magda

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.