sobota, 19 czerwca 2010

Pękać może tylko demokracja

Dziwiłem się autorom spotu reklamowego, w którym znana postać zbliża się do urny wyborczej i mówi: „Nie pękamy – wybieramy”, gdyż treść tego apelu nie ma nic wspólnego z rzeczywistością społeczno-polityczną w naszym kraju. To nie jest czas rewolucji, wojny, przymusu czy jakiegokolwiek innego zagrożenia, żeby trzeba było się czegokolwiek bać. Pękać mogą jedynie ci Kandydaci, którzy obawiają się, że nie zyskają oczekiwanego poparcia społeczeństwa.

Już po raz piąty możemy w wolnej Rzeczypospolitej wybierać w sposób bezpośredni Prezydenta Rzeczypospolitej i nic nam z tego tytułu nie grozi. O ile w 1990 r. tego typu hasło mogło jeszcze dla niektórych coś znaczyć, o tyle dzisiaj jest absolutnie nietrafione. Pękać może tylko demokracja, gdyż bierność obywateli jest dla niej ewidentnym zagrożeniem. Ja jej pomogę, idę i wybieram.

1 komentarz:

  1. W przypadku nietrafnego wyboru grozi nam nam:

    1. Brak veta dla ustaw szkodliwych i niespójnych z systemem prawnym.

    2. Błędy w polityce zagranicznej.

    To są zbyt poważne konsekwencje. Nie powód to, aby nie korzystać z prawa obywatelskiego, ale konieczna jest rozwaga, świadomość i możliwie pełna informacja, o którą trudno.

    Niedziela 20 czerwca miała znacznie mniejszą skalę trudności, ale przed 4 lipca odczuwam prawdziwe brzemię odpowiedzialności. Tym bardziej, że "PĘKANIE" ma zdecydowanie symboliczne znaczenie, gdy się spojrzy na mapę poparcia dla pierwszych dwóch kandydatów. Chyba jednak "PĘKAMY" już od wielu lat i trudno, żeby nasi sąsiedzi tego nie zauważyli.

    OdpowiedzUsuń