O ekologii kultury czytelniczej
(źródło: Schemat wygenerowany przy użyciu ChatGPT (OpenAI) na podstawie koncepcji autora) Pobyt w Bolonii uświadomił mi coś, czego nie pokazują tabele z wynikami badań czytelnictwa. Możemy wiedzieć, jaki odsetek obywateli przeczytał w ciągu roku jedną, trzy czy siedem książek, ale nadal niewiele to mówi o kulturze czytania danego społeczeństwa. W niedzielny wieczór, około godziny 19.30, w bolońskich księgarniach nadal byli ludzie. Nie pojedynczy klienci wpadający po zamówiony wcześniej tytuł, lecz dzieci, młodzież, dorośli i osoby starsze przeglądające półki, oglądające albumy, wybierające książki. W małej kawiarni obok ciastek i owoców leżały książki. Dzieci chodziły po mieście z książkami pod pachą. W księgarniach znajdowałem nie tylko najnowsze bestsellery, lecz także znakomicie uporządkowane działy filozofii, historii, nauk społecznych, literatury naukowej oraz klasyków – od starożytności po współczesność. Nie chcę na tej podstawie budować prostego przeciwst...