(źródło: Grafika: koncept i generacja – ChatGPT (OpenAI)
Dotychczasowy stan badań nad postawami wobec sztucznej inteligencji w edukacji – w tym nad różnicami pokoleniowymi – jest wyraźnie zdominowany przez badania sondażowe. Dotyczy to zarówno analiz prowadzonych w szkolnictwie wyższym (studenci vs nauczyciele), jak i badań obejmujących edukację K–12 (uczniowie, nauczyciele, rodzice).
Najczęściej
spotykane są trzy typy "dowodów" empirycznych.
Po
pierwsze, porównawcze badania ankietowe grup wiekowych lub generacyjnych,
w których zmienną niezależną jest wiek (lub przypisana mu kategoria
generacyjna), a zmiennymi zależnymi – deklarowane postawy wobec AI: gotowość do
użycia, percepcja korzyści, percepcja zagrożeń, oczekiwania regulacyjne.
Badania te dość konsekwentnie pokazują, że osoby młodsze (uczniowie, studenci)
częściej deklarują użycie i akceptację AI jako narzędzia wspierającego uczenie
się, natomiast osoby starsze (nauczyciele, kadra akademicka) częściej akcentują
ryzyka etyczne, poznawcze i instytucjonalne.
Po
drugie, sondaże ról edukacyjnych (uczniowie–nauczyciele–rodzice), w
których różnice postaw korelują z wiekiem, ale także z pozycją w systemie
edukacyjnym. Ten typ badań pokazuje istotną ambiwalencję młodszych
respondentów: wysoki poziom adopcji AI współwystępuje z wysokim poziomem obaw
dotyczących uzależnienia poznawczego, spadku samodzielności czy jakości uczenia
się. Wyniki te podważają uproszczony obraz młodego pokolenia jako
bezrefleksyjnie entuzjastycznego wobec technologii.
Po
trzecie, badania ogólnospołeczne stratyfikowane według wieku, które –
choć nie zawsze koncentrują się bezpośrednio na edukacji – wskazują, że młodsi
dorośli częściej niż starsi przewidują negatywne skutki AI dla ludzkich
kompetencji (kreatywność, relacje społeczne, myślenie krytyczne). To istotny
kontekst interpretacyjny dla badań edukacyjnych, sugerujący, że większy
niepokój młodszych nie jest anomalią, lecz elementem szerszego wzorca.
Warto dostrzec ograniczenia metodologiczne dominujących w społeczeńtwie sondaży opinii różnych środowisk.
Choć
przywołane badania dostarczają istotnych danych opisowych, ich wartość
wyjaśniająca pozostaje ograniczona. Dominacja sondaży ilościowych wiąże się
z kilkoma powtarzalnymi problemami metodologicznymi.
Po
pierwsze, badania te mierzą deklaracje, a nie procesy motywacyjne.
Odpowiedzi respondentów informują, co myślą o AI, ale rzadko pozwalają
odpowiedzieć na pytanie, dlaczego myślą w ten sposób. Kategorie takie
jak „obawa”, „entuzjazm” czy „niepewność” pozostają deskryptywne i nie są
osadzane w kontekście doświadczeń edukacyjnych, relacji władzy czy praktyk
instytucjonalnych.
Po
drugie, w większości badań wiek pełni funkcję zmiennej zastępczej.
Różnice przypisywane „pokoleniu” mogą równie dobrze wynikać z roli systemowej
(uczeń vs nauczyciel), poziomu odpowiedzialności instytucjonalnej lub
ekspozycji na konsekwencje regulacyjne. Brakuje modeli analitycznych, które
pozwalałyby rozdzielić efekt wieku od efektu pozycji w strukturze edukacyjnej.
Po
trzecie, badania te mają zazwyczaj charakter przekrojowy, co
uniemożliwia wnioskowanie przyczynowe. Nie wiemy, czy obawy młodszych są
efektem oddziaływań dorosłych, doświadczeń własnych, narracji medialnych czy
dynamiki rówieśniczej – a być może kombinacji wszystkich tych czynników.
Nie bez ukrytej intencji jest hipoteza „straszenia” i jej status empiryczny.
Hipoteza,
zgodnie z którą większy niepokój młodszych wobec AI może być efektem
permanentnego alarmizowania przez dorosłych (rodziców, nauczycieli,
decydentów, media), jest teoretycznie spójna, lecz obecnie słabo
przetestowana empirycznie.
W
dostępnych badaniach nie pojawiają się bezpośrednie miary:
- ekspozycji uczniów na przekazy
alarmistyczne,
- źródeł obaw (rodzina, szkoła, media,
rówieśnicy),
- relacji między narracjami dorosłych a
internalizacją lęku przez młodych.
Jednocześnie
dane empiryczne nie przeczą tej hipotezie. Wysoki poziom obaw młodszych
współwystępuje z intensywną obecnością dyskursów ryzyka w debacie publicznej i
szkolnej. Jednak na gruncie istniejących sondaży nie da się rozstrzygnąć,
czy strach młodych jest przede wszystkim wtórny wobec narracji dorosłych, czy
raczej wynika z bezpośredniego doświadczenia intensywnego użytkowania
technologii.
Jakie hipotezy są dziś testowalne?
Na
podstawie dotychczasowego stanu badań można sformułować kilka hipotez, które są
empirycznie testowalne, ale wymagają odejścia od prostych sondaży.
Po
pierwsze, hipoteza mediacji narracyjnej: wpływ wieku na postawy wobec AI
jest mediowany przez ekspozycję na alarmistyczne narracje dorosłych. Test
wymagałby pomiaru zarówno postaw, jak i częstotliwości oraz źródeł komunikatów
ostrzegawczych.
Po
drugie, hipoteza doświadczenia użytkowego: wyższy poziom obaw młodszych
wynika z intensywniejszego i bardziej świadomego kontaktu z AI. Wymagałoby to
powiązania danych o faktycznym użyciu (częstotliwość, cele, kontekst) z
deklarowanymi obawami.
Po
trzecie, hipoteza konfliktu normatywnego: młodsi internalizują sprzeczne
komunikaty – z jednej strony zachęty do innowacyjności, z drugiej ostrzeżenia
moralne – co prowadzi do ambiwalentnych postaw wobec AI. Testowalne byłoby to w
badaniach jakościowych i panelowych.
Czy da się przewidzieć lub wpłynąć na kierunki dalszych badań w powyższym zakresie?
Jeśli
badania nad AI w edukacji mają wyjść poza opis deklaracji, konieczne jest
włączenie metod jakościowych (wywiady pogłębione, fokusy), projektów
podłużnych oraz analiz instytucjonalnych. Dopiero takie podejścia pozwolą
uchwycić mechanizmy socjalizacji technologicznej, relacje władzy
międzypokoleniowej i realne źródła niepokoju młodych ludzi.
Na
obecnym etapie można stwierdzić jedno: asymetria pokoleniowa wobec AI w
edukacji jest empirycznie widoczna, lecz jej interpretacja pozostaje otwarta.
Bez pogłębienia metodologicznego ryzykujemy, że różnice te będą nadal opisywane
językiem stereotypów, zamiast analizowane jako złożone efekty kulturowe,
instytucjonalne i komunikacyjne.

